logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

astraF - AstraF x16xel po nagrzaniu żlopie olej kopci na niebiesko

krrrzysiek 17 Sie 2014 16:11 4719 27
REKLAMA
  • #1 13884685
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Witam mam problem astra F 180000km przebiegu,jestem pierwszym wlaścicielem.
    Rok temu robiony był silnik czyli wymiana uszczelniaczy zaworowych pierścieni tłokowych (zgarniające żeliwne) stan gładzi tłoków doskonały. Po remoncie przestał brać olej praktycznie nic! Niestety po 13000km zaczęły się problemy z zaworem EGR przycinał się , szarpało na niskich biegach, potrafił zgasnąć. Wymiana Egr na używany niewiele dała auto się przyduszało przy delikatnym przyspieszaniu, do tego zaczal kopcić i brac olej- skokowo i przy dobrze dogrzanym silniku tak po przejechaniu 20km. EGR został zaślepiony, mac i piękne wkręcanie się na obroty wróciły .Samochód ma moc pięknie przyspiesza ale nadal dogrzany potrafi zaczać kopcic STRASZNIE!! zwłaszcza jak ruszam ze świateł,skrzyzowań czy przy hamowaniu silnikiem i później gdy delikatnie dodam gazu. Potrafi później kopcić cały czas podczas spokojnej jazdy. Reasumujac NIGDY nie kopci zimny, ani zaraz po odpaleniu też nie ma śladu dymu. Dopiero dogrzany po 20-30 przejechanych kilometrach. Tak jakby do brania oleju prowokowała by jazda miejska. Na autostradzie z predkością 120km wziął 0,3 na 600 km. Ale w mieście przy czestej zmianie biegów bywa że żłopnie 0,5l na 100km!! Co się mogło stać? uszczelniacze? pierścienie? Znów rozgrzebywac silnik?
    Aha miałem taki incydent ,że migała mi przez 5 km kontrolka oleju nim dojechałem do stacji benz. po dolewkę. Mogłem go przegrzac?
    pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 13884694
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27579
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6428
    Czemu nie wymienisz silnika?
  • #3 13884725
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 13885002
    svg
    Poziom 11  
    Posty: 18
    Ocena: 19
    Rozbierać najpierw , ocennic co jest uszkodzone , zanim kupisz nowy.
  • #6 13885347
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Czemu nie wymienisz silnika?


    a jaką mam gwarancję że uzywka nie bedzie z wadą?? swój silnik przynajmniej znam.
  • REKLAMA
  • #7 13885462
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6370
    krrrzysiek napisał:
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Czemu nie wymienisz silnika?


    a jaką mam gwarancję że uzywka nie bedzie z wadą?? swój silnik przynajmniej znam.

    No tak, tyle że Twój na niewiele się nadaje - więc co z tej znajomości pozytywnego wynika? Nie wiem czemu tak trudno zrozumieć, że silnik umarł i próby reanimacji poprzez wymianę pierścieni, to tylko zbędny wydatek. Należało by zwalić głowicę, wyciągnąć tłoki i przy pomocy średnicówki zmierzyć w 3 punktach średnicę każdego cylindra - zdziwiłbyś się wtedy, o ile od ideału odbiega.
  • REKLAMA
  • #8 13885613
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27579
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6428
    krrrzysiek napisał:
    a jaką mam gwarancję że uzywka nie bedzie z wadą??


    Bo się nie kupuje najtańszego gów.... na allegro tylko u znajomych sprzedawców, lub się daje do warsztatu .
    Zresztą nie wyobrażam sobie że kupuje silnik , jest on uwalony i nie mogę go zwrócić.

    Pozatym co ktoś ma na myśli zmieniając pierścienie. Przecież to jest para zawsze.
    To tak jak byś mył tylko górną część zębów , albo dolną .
    Nie wiem jak można takie babole sadzić.

    I jeszcze się dziwić, pal licho bierze olej to niech bierze , będę udawał że jeżdże DTI.
  • #9 13885691
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #10 13886284
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    wczoraj pojeździłem nim mocniej około 15km , dogrzałem go do włączenia dmuchawy i nie dymił nic a nic, ani przy niskich obrotach ani przy 4500. Niech mi ktoś wytłumaczy tak na logikę jak zniszczony silnik może być tak chimeryczny. Ma moc pieknie wkręca się na obroty , na trasie 600km głownie expresowe drogi , miasto duże Łodź (tam kopcił) spalił 6.9l na 100km.
    Przecież jak jest rąbnięty to powinien kopcić non stop.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    krrrzysiek napisał:
    a jaką mam gwarancję że uzywka nie bedzie z wadą??


    Bo się nie kupuje najtańszego gów.... na allegro tylko u znajomych sprzedawców, lub się daje do warsztatu .
    Zresztą nie wyobrażam sobie że kupuje silnik , jest on uwalony i nie mogę go zwrócić.

    Pozatym co ktoś ma na myśli zmieniając pierścienie. Przecież to jest para zawsze.
    To tak jak byś mył tylko górną część zębów , albo dolną .
    Nie wiem jak można takie babole sadzić.

    I jeszcze się dziwić, pal licho bierze olej to niech bierze , będę udawał że jeżdże DTI.


    nie mam ani nie znam sprawdzonych sprzedawców. Będę wdzięczny za namiary.
    Sugerujesz ,że trzeba było zmienić parę czyli tłok+ pierścienie?
  • #11 13886345
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27579
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6428
    krrrzysiek napisał:
    Sugerujesz ,że trzeba było zmienić parę czyli tłok+ pierścienie?

    Nie, para to pierścienie i gładz cylindrów.
  • #12 13886474
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6370
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    krrrzysiek napisał:
    Sugerujesz ,że trzeba było zmienić parę czyli tłok+ pierścienie?

    Nie, para to pierścienie i gładz cylindrów.

    Nie Romuś. Pierścienie to tylko doszczelnienie, parą jest cylinder + tłok. Tyle tylko, że aby to doszczelnienie w postaci pierścieni pracowało jak należy, a nie jako frezarka cylindra czy pompa oleju, muszą być poprawnie osadzone w kanale tłoka - ze stosownym, nie za dużym luzem i dopasowane do gładzi cylindra. Wlepienie nowych pierścieni, układających się w okrąg, do cylindra który jest już owalem, w dodatku luźno latających w tłoku = skutek jak wyżej. Dodatkowo powiększone poza wymiar naprawczy zużycie cylindra.
  • #13 13886734
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Mechanik , który robił silnik to kolega ze szkoły średniej , nawet z jednej ławki. Albo wbrew opiniom nie jest dobrym specem albo jakieś wady materiałow. Bo nie uwierzę że zrobił mnie w balona. Będę szukał silnika chociaż głowicę z ciekawości zdejmiemy.
    Ciężka sprawa zwłaszcza ,że 3tygodnie temu kupiłem działkę budowlaną, spłukując się z oszczędności.Nie lubię brać kredytów. Auto poza silnikiem jest w b.dobrym stanie, nie bite zakonserwowane,zawieszenie i cała reszta prócz silnika OK.kombi. Tylko ten cyrk z silnikiem...
  • #14 13887546
    ciuqu
    Poziom 38  
    Posty: 3279
    Pomógł: 512
    Ocena: 829
    Mam taką samą astrę i po takiej samej naprawie przy takim samym przebiegu z tą różnicą że 120kkm zrobiła na gazie, przy 180kkm żłopała olej jak głupia 2 litry na 15000 albo i więcej choć producent dopuszcza 1l/1000km, niestety tłoki spotkały się z zaworami i przyszedł czas na remont.

    Po rozebraniu silnika na części pierwsze oprócz pokrzywionych zaworów znalazłem tylko powypalane zawory i zużyte pierścienie, gładź cylindra jak by dopiero z fabryki wyjechała, zero progu, honowanie jak nowe w 8-semkę, cylindry okrągłe, mierzone domowym sposobem na "pręcik" dopasowany do górnej średnicy cylindra.

    Po wymianie pierścieni, uszczelniaczy zaworowych, 2 zaworów, dotarciu zaworów, bez planowania głowicy silnik jeździ już 30kkm, oleju bierze 0,5l na wymianę.
    Silnik robił ojciec choć jest elektrykiem, na spokojnie w piwnicy z pomocą literatury pod tytułem "sam naprawiam".

    Więc albo użyłeś tandetnych części albo "kolega z ławki" spaprał robotę.
  • #15 13887617
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 15844
    Pomógł: 1379
    Ocena: 3486
    ciuqu napisał:
    zero progu

    I tu jest właśnie problem wielu osób oceniających stan silnika. To nie przedpotopowy diesel, progi w tym silniku prawie nigdy się nie pojawiają, jak by nie był zajechany.
  • #16 13887635
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Więc albo użyłeś tandetnych części albo "kolega z ławki" spaprał robotę.[/quote]

    A zobaczymy co tam zostało włożone, decydował mechanik. Być może doprawiłem silnik jeżdżąc z uszkodzonym zaworem EGR? mulił przy rozpędzaniu , był wyraźnie słabszy. Po zaślepieniu EGR moc wróciła elastyczne zbierane sięna obroty ale kopcić nie przestał. Tuleje cylindrowe jak piszesz - ślady honowania widoczne niby ideał. Mechanik powiedział ,że budę zje rdza a silnik będzie chodził dalej i co? katastrofa.
  • REKLAMA
  • #17 13887651
    ciuqu
    Poziom 38  
    Posty: 3279
    Pomógł: 512
    Ocena: 829
    ociz napisał:
    .... w tym silniku prawie nigdy się nie pojawiają, jak by nie był zajechany.


    Masz 100% rację zanim próg powstanie ten silnik pali więcej oleju niż paliwa i trafia na złom.

    Ale to nie znaczy że próg nie powstaje, w passacie 1.8t z przebiegiem 240kkm wg "Mirka handlarza" czyli jakieś 340kkm lub więcej próg był widoczny i wyczuwalny pod palcem na każdym cylindrze. Ale za pewne nie taki jaki by powstał w "przedpotopowym dieslu" :)
  • #18 13908695
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    wczoraj musiałem dość mocno depnąć bo spieszyłem się na pociąg i nic kompletnie nie zakopciła!! Odcinek 45km. Silnik napewno był dogrzany,jedynie co to zmieniłem technikę jazdy taki experyment- zero hamowania silnikiem. Nieprawidłowy styl jazdy co prawda, ale może gdzieś tutaj tkwi problem. Przecież tak się do jasnej cholery nie zachowuje zarżnięty silnik. A swoją drogą to zeszły tydzień jeździłem pozyczonym BMW z 3L sześciocylindrowym silnikiem. Ale frajda!!
  • #19 13908768
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 16093
    Pomógł: 1262
    Ocena: 4431
    Pewnie były wymienione jedynie uszczelniacze zaworów, nie zrobione prowadnice, lub zrobione na tanich częściach. To tłumaczyłoby wszystkie objawy jakie występują u Ciebie, łącznie z tym, że silnik ostrzej traktowany, nie dymi.
  • #20 13909258
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    rowadnice były dobre, cylindry pomierzone średnicówką było dobrze, mam jeździć bez hamowania silnikiem! i obserwować. Jeżeli nie będzie dymienia to podejrzenie pada na uszczelniacze zaworowe, które kolega zmieni jakimś sposobem bez ściągania głowicy.
    Nie wiem jakie uszczelniacze były załozone ale byłby to wariant optymistyczny. Aha jeszcze zrobimy próbę szczelności-sprawności cylindrów na zimno i na gorącym silniku.
  • #21 13909269
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 16093
    Pomógł: 1262
    Ocena: 4431
    krrrzysiek napisał:
    rowadnice były dobre,
    krrrzysiek napisał:
    astra F 180000km
    Nie były dobre przy takim przebiegu, w tym silniku. Były źle zdiagnozowane. Kolejna wymiana samych uszczelniaczy znowu pomoże na max 10 tyś km. Niestety, głowica jeszcze raz do zdjęcia. Uwierz mi, nagar już zrobił swoje.
  • #22 13910993
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    Hmm, zwrócę koledze mechanikowi na to uwagę, chociaż silnik chodził na pełnym syntetyku Mobil-1 cały czas. Może jest jakaś szansa na cud. A jeśli nie to co się robi z takimi prowadnicami?
    dzięki za radę.
  • #23 13911007
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 16093
    Pomógł: 1262
    Ocena: 4431
    Wymienia .
  • #24 13911220
    kawajo
    Poziom 17  
    Posty: 175
    Pomógł: 18
    Ocena: 78
    Wymiana nie ma sensu
    krrrzysiek napisał:
    próbę szczelności-sprawności cylindrów na zimno i na gorącym silniku
    koniecznie z próbą olejową
  • #25 13919478
    konradlubin
    Poziom 10  
    Posty: 20
    Ocena: 3
    ja miałem ten sam problem tylko w Vectrze B.
    Uwierz remont jest nie opłacalny... wymieniłem wszystko, zawory, uszczelniacze, była planowana głowica, nowe prowadnice zaworów, nowe pierścienie jak wiadomo nowa uszczelka, oringi ,rozrząd... silnik po odpaleniu pracowałem idealnie, nie kopcił itp.
    Po przejechaniu może 300km usłyszałem cykanie zaworów, poczekałem aż silnik ostygnie , wyciągam wskaźnik oleju a tam susza.. dolałem oleju, zawory się wyciszyły.. nawet sobie nie wyobrażasz jak się wściekłem. Tyle kasy i pracy.
    Przez 300km wypalał stan oleju. Kompresja 15,5 na każdym cylindrze.
    po przejechaniu 800km silnik zrzuciłem, rozebrałem , kupiłem z Niemiec nowe serducho i żałuje ze nie zrobiłem tak od razu.
    Suma summarum koszta części 1500zł , remont robiłem sam.
    Używany motor (tylko i wyłącznie jeszcze w aucie dla sprawdzenia) 800zł.
    sam sobie odpowiedz czy warto?
    może czas przyjąć do wiadomości ze silnik w Twoim aucie mimo jego pewności zakończył swój żywot...
  • #26 13919794
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27579
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6428
    konradlubin napisał:
    Uwierz remont jest nie opłacalny... wymieniłem wszystko, zawory, uszczelniacze, była planowana głowica, nowe prowadnice zaworów, nowe pierścienie jak wiadomo nowa uszczelka, oringi ,rozrząd... silnik po odpaleniu pracowałem idealnie, nie kopcił itp.

    Tylko nie naprawiłeś tulei które były jajowate już .
  • #27 13919988
    konradlubin
    Poziom 10  
    Posty: 20
    Ocena: 3
    Głowica jak i blok zostały oddane do serwisu. To jest jeden etap w którym nie uczestniczyłem. Resztę robiłem sam. A później już przez nerwy nie chciało mi się dochodzić co jest źle... nie jestem bogaczem ale z ręka na sercu utopiłem 1500zł i teraz pytanie .. czy taka astra f czy vectra b jest tego warta? wydaje mi się ze wstawienie słupka + wymiana płynów eksploatacyjnych i rozrządu wychodzi taniej zamiast remontu .
    Zakup silnika gdzie jest jeszcze zamontowany w samochodzie to znikome ryzyko ,w porównaniu do zdemontowanego leżącego gdzieś w magazynach, ale to tylko moje zdanie.
    Pojawia się proste pytanie czy warte to jest swojej ceny..

    swoją drogą uważam ze x16xel to porażka pod kątem serwisu i awaryjności, a "ecoteki" to olejożłopy
  • #28 13961632
    krrrzysiek
    Poziom 11  
    Posty: 33
    Pomógł: 1
    Ocena: 5
    no to faktycznie można się wkurzyć. Mój silnik nie brał nic przez pierwsze tysiące. Póxniej pojawił się wyciek - przez zimering na połączeniu skrzynia korbowa-sprzęgło więc faktyczne branie oleju przez silnik było zafałszowane. Póxniej było tylko gorzej, kopcenie na niebiesko i po tym często gwałtowne ubytki oleju. Ale wyczułem drania, nie hamuje silnikiem tylko wrzucam na luz przy dojeżdżaniu do świateł , zjazdach z górki i jest spokój. 1000km takiej głupawej jazdy i nie zakopcił ani razu zużycie oleju spadło i mieści się w oplowskiej normie. Pomijając w/w wyciek. Ewidentnie na podciśnieniu wytwarzanym podczas hamowania silnikiem zasysał olej od góry przez Prowadnice uszczelniacze i później zawory. Może się umówię z mechanikiem na robotę. Ale się waham czy warto. I tak trzeba będzie zmienić auto. Muszę się tylko trochę odkuć finansowo bo kupiłem w lipcu działkę.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik zgłasza problem z silnikiem w Oplu Astra F (model x16xel), który po remoncie (wymiana uszczelniaczy zaworowych i pierścieni tłokowych) zaczął ponownie brać olej i dymić na niebiesko po nagrzaniu. Po usunięciu problemu z zaworem EGR, silnik odzyskał moc, ale dymienie nie ustąpiło. Uczestnicy dyskusji sugerują, że problem może wynikać z niewłaściwego osadzenia pierścieni, zużycia cylindrów, lub użycia niskiej jakości części. Wskazują również na konieczność dokładnej diagnostyki silnika, w tym pomiaru średnicy cylindrów oraz stanu prowadnic zaworowych. Wiele osób podkreśla, że remont silnika może być nieopłacalny, a wymiana na używany silnik może być lepszym rozwiązaniem.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA