Witam mam problem astra F 180000km przebiegu,jestem pierwszym wlaścicielem.
Rok temu robiony był silnik czyli wymiana uszczelniaczy zaworowych pierścieni tłokowych (zgarniające żeliwne) stan gładzi tłoków doskonały. Po remoncie przestał brać olej praktycznie nic! Niestety po 13000km zaczęły się problemy z zaworem EGR przycinał się , szarpało na niskich biegach, potrafił zgasnąć. Wymiana Egr na używany niewiele dała auto się przyduszało przy delikatnym przyspieszaniu, do tego zaczal kopcić i brac olej- skokowo i przy dobrze dogrzanym silniku tak po przejechaniu 20km. EGR został zaślepiony, mac i piękne wkręcanie się na obroty wróciły .Samochód ma moc pięknie przyspiesza ale nadal dogrzany potrafi zaczać kopcic STRASZNIE!! zwłaszcza jak ruszam ze świateł,skrzyzowań czy przy hamowaniu silnikiem i później gdy delikatnie dodam gazu. Potrafi później kopcić cały czas podczas spokojnej jazdy. Reasumujac NIGDY nie kopci zimny, ani zaraz po odpaleniu też nie ma śladu dymu. Dopiero dogrzany po 20-30 przejechanych kilometrach. Tak jakby do brania oleju prowokowała by jazda miejska. Na autostradzie z predkością 120km wziął 0,3 na 600 km. Ale w mieście przy czestej zmianie biegów bywa że żłopnie 0,5l na 100km!! Co się mogło stać? uszczelniacze? pierścienie? Znów rozgrzebywac silnik?
Aha miałem taki incydent ,że migała mi przez 5 km kontrolka oleju nim dojechałem do stacji benz. po dolewkę. Mogłem go przegrzac?
pozdrawiam
Rok temu robiony był silnik czyli wymiana uszczelniaczy zaworowych pierścieni tłokowych (zgarniające żeliwne) stan gładzi tłoków doskonały. Po remoncie przestał brać olej praktycznie nic! Niestety po 13000km zaczęły się problemy z zaworem EGR przycinał się , szarpało na niskich biegach, potrafił zgasnąć. Wymiana Egr na używany niewiele dała auto się przyduszało przy delikatnym przyspieszaniu, do tego zaczal kopcić i brac olej- skokowo i przy dobrze dogrzanym silniku tak po przejechaniu 20km. EGR został zaślepiony, mac i piękne wkręcanie się na obroty wróciły .Samochód ma moc pięknie przyspiesza ale nadal dogrzany potrafi zaczać kopcic STRASZNIE!! zwłaszcza jak ruszam ze świateł,skrzyzowań czy przy hamowaniu silnikiem i później gdy delikatnie dodam gazu. Potrafi później kopcić cały czas podczas spokojnej jazdy. Reasumujac NIGDY nie kopci zimny, ani zaraz po odpaleniu też nie ma śladu dymu. Dopiero dogrzany po 20-30 przejechanych kilometrach. Tak jakby do brania oleju prowokowała by jazda miejska. Na autostradzie z predkością 120km wziął 0,3 na 600 km. Ale w mieście przy czestej zmianie biegów bywa że żłopnie 0,5l na 100km!! Co się mogło stać? uszczelniacze? pierścienie? Znów rozgrzebywac silnik?
Aha miałem taki incydent ,że migała mi przez 5 km kontrolka oleju nim dojechałem do stacji benz. po dolewkę. Mogłem go przegrzac?
pozdrawiam