Freelander I z silnikiem 1.8 16V.
Znalazłem kilka podobnych przypadków opisanych na formach, jednak w większości przypadków burczenie słychać było za każdym razem podczas hamowania silnikiem.
Natomiast w moim przypadku burczenie pojawia się tylko w okolicy 2 tys obrotów.
Jakby coś wpadało w rezonans na tej częstotliwości, przy obrotach wyższych lub niższych ten objaw nie występuje. Zarówno z założonym jak i zdjętym wałem napędowym objaw jest identyczny. Większość odpowiedzi jak coś zgrzyta to rozwalona przekładnia kątowa lub sprzęgło. Tak jest najprościej odpowiedzieć i wysłać kogoś do skasowania X tys zł za wymianę lub regenerację. Natomiast ja mam spore obawy, że to coś innego, np tłumik.
Pytam bardziej w nadziej odpowiedzi od kogoś kto miał podobny przypadek aniżeli uzyskania zdalnej wróżbiarskiej diagnozy od mechanika, który na wszytko zaleca wymianę połowy auta
Znalazłem kilka podobnych przypadków opisanych na formach, jednak w większości przypadków burczenie słychać było za każdym razem podczas hamowania silnikiem.
Natomiast w moim przypadku burczenie pojawia się tylko w okolicy 2 tys obrotów.
Jakby coś wpadało w rezonans na tej częstotliwości, przy obrotach wyższych lub niższych ten objaw nie występuje. Zarówno z założonym jak i zdjętym wałem napędowym objaw jest identyczny. Większość odpowiedzi jak coś zgrzyta to rozwalona przekładnia kątowa lub sprzęgło. Tak jest najprościej odpowiedzieć i wysłać kogoś do skasowania X tys zł za wymianę lub regenerację. Natomiast ja mam spore obawy, że to coś innego, np tłumik.
Pytam bardziej w nadziej odpowiedzi od kogoś kto miał podobny przypadek aniżeli uzyskania zdalnej wróżbiarskiej diagnozy od mechanika, który na wszytko zaleca wymianę połowy auta