Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pionier U2 - Totalne zmartwychwstanie :) (Temat pochwalczy:) )

17 Sie 2014 19:36 10341 67
  • Poziom 11  
    Witam wszystkich!
    Pragnąłbym pochwalić się swoim małym dziełem :)

    Pionierka zakupiłem na Jarmarku Dominikańskim w stanie ZŁO.
    Pęknięta obudowa była cała zniszczona, skala w ziemi, oczywiście “wpadnięta do środka”.
    Żal mi się zrobiło radyjka i postanowiłem podarować mu 2gi żywot.
    Od wielu lat zajmuje się budową lampowych gitarowych wzmacniaczy, ale z budową od zera i odnowieniem czegokolwiek W.CZ nigdy do czynienia nie miałem.

    Zapraszam do prześledzenia foto relacji.

    Całe radio rozebrałem do ostatniej śrubki. (dosłownie!).

    Wszystkie metalowe części zostały ocynkowane w galwanizerni (koszt 30zł), wsporniki z konektorami zrobiłem nowe. Stare były połamane, ale użyłem ich oryginalnych pinów :)

    Wszystkie podstawki oraz elementy przełącznika zakresów, umyłem w myjce ultradźwiękowej.
    Po ogarnięciu wszystkich elementów zakupiłem NOS'y rezystory MŁT , “czekoladki” i styroflexy miflexa. Uznałem, że przy takim remoncie nie ma po co zostawiać starych węglowych rezystorów.
    Kondensatory z miejsca były do wywalenia. Praktycznie każdy coś miał źle.

    Podczas składania pomagałem sobie swoją dokumentacją rozbiorczą, instrukcją montażu Pioniera ze starej gazety i schematami dostępnymi w internecie. (w sumie trzy).

    Dodałem również trochę swojej pedantycznej finezji przy układaniu elementów :)
    Założyłem, że ten oryginalny bałagan był spowodowany tempem składania (na szybko) tych odbiorników w Dzierżeniowie, ale skoro ja nie musiałem się śpieszyć, zrobiłem to nieco bardziej artystycznie :)

    Było sporo zabawy z porwanymi cewkami i różnymi przeróbkami z epoki. Niektóre cewki były przez kogoś zwarte, kondensatory miały inne wartości itd…

    Po ogarnięciu i nastrojeniu “na ucho” według informacji odnalezionych na Szacownym Forum,
    otrzymałem dość dobry odbiór na wszystkich zakresach i pokrywanie się jedynki z oznaczeniem “Warszawa” na skali. (wcześniej odbierała na Moskwie :p). Oczywiście standardowo zakłócenia XXIw
    wprowadzają szumy itd, ale da się bardzo przyjemnie posłuchać jedynki lub czytań Koranu od Arabów ;).

    Jedyna przeróbka jakiej dokonałem to zamiana elektrolitu 2x 47uf na 2x 100uf.
    W radiu nie ma żadnego przydźwięku, buczenia i innych typowych problemów.

    Za parę dni wstawię mu nowiusieńkie lampki i wyślę go z nimi do kogoś kto mi to porządnie zestroi na przeznaczonym do tego sprzęcie :)

    W poście przedstawiam kilka fotek już po remoncie.
    Za moment dodam linka do Picasy gdzie zainteresowani będą mogli obejrzeć resztę :)

    ENJOY! :)

    EDIT: Obiecany Link: https://plus.google.com/photos/10357772348509...s/6048588276742530177?authkey=CM-6p7KC_cDc7wE
  • Computer Controls
  • Poziom 13  
    Witam!

    Pięknie to zrobiłeś! Podobna pedanteria jak u mnie. Prawdziwe dzieło sztuki.

    Pozdrawiam serdecznie
    Zbyszek
  • Poziom 26  
    Masz charakter i silną wole,pięknie to wyszło.Nic tylko ustawić i podziwiać,jest teraz wart ze 100 razy tyle.
  • Poziom 11  
    DominTR3B napisał:
    Masz charakter i silną wole,pięknie to wyszło.Nic tylko ustawić i podziwiać,jest teraz wart ze 100 razy tyle.

    Dla mnie jest wart jeszcze więcej. To sprawa bardzo sentymentalna :)
    Jako ok ośmioletni chłopiec wytargałem dwa takie pionierki u babci ze strychu.
    Działały nawet, ale jak w obydwu spaliła się UY1N (tata przekonany, że ma racje) powiedział, że to stare radio i że już się raczej tych lamp nie kupi. (Nie było netu wtedy a tata raczej mało elektroniczny jest ;) ) rozwaliłem je na drobne części. Miałem np wielką frajdę z rozwijania cewek i tłuczenia lamp :/ No cóż... Dziecko jak dziecko. Tak czy inaczej, cały ten projekt poświęcam pamięci owych 2 rozwalonych przeze mnie pionierków. Bardzo miłym akcentem jest fakt, że prawy zestaw gałek pochodzi od jednego z nich :) (Udało mi się odszukać w szpargałach u babci) przeleżały ponad 20 lat wśród jakichś śrubek i gwoździ ;). Akurat mój pionier miał tylko koszyczek od głośności. Dziś jeszcze na szybko dokupiłem zastępczą gałkę na wolumenie. Btw jak ktoś ma właściwą to chętnie odkupie (sam czubeczek).
  • Computer Controls
  • Poziom 27  
    szymmotors napisał:
    Podczas składania pomagałem sobie swoją dokumentacją rozbiorczą, instrukcją montażu Pioniera ze starej gazety i
    A mógłbyś nas oświecić co to za gazeta lub ją udostępnić? Widzę żeś z Wawy, gdzie cynkowałeś? Ogólnie bardzo ładnie, aż za ładnie. Jedyne co mnie trochę razi to te MŁT. Sam je stosuję ale pojedyńcze sztuki, trochę za czerwono. Ale jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim.... Za to masz gwarancję że parę następnych lat pochodzi. Gratuluję.
  • Poziom 11  
    "gazeta" ----> http://www.trioda.nazwa.pl/trioda/forum/viewtopic.php?f=11&t=21107

    Cynkowałem tu ----> http://www.blask-cynk.pl/ cynkuję tam różne rzeczy od lat.

    Może i trochę za czerwono, ale kierowałem się raczej tym, żeby było jednolicie. Ponadto ważne było dla mnie, żeby radio było złożone na "starych" częsciach.
    MŁT wedle mnie są jednymi z naj naj rezystorów z tamtych czasów.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Tyle że to jest Pionier już tylko z zewnątrz, wewnątrz to jest tylko kilka kroków przed tym, gdyby tam umieścić chińskie radyjko. Wg mnie zdewastowałeś to radio czyniąc z niego kuriozum. Estetyka montażu etc. - fajnie, ale zostaw to dla nowo budowanych wzmacniaczy czy też innych urządzeń. Dziwię się ludziom, którzy tyle zapału, tyle pracy poświęcają na tworzenie z zabytków kuriozów, które dla następnych pokoleń będą niezłą zagadką. Gdyby każdy tak robił, oryginalnego Pioniera oglądalibyśmy tylko na czarno białych zdjęciach. A przecież cały ten zapał można było spożytkować na w miarę wierne odwzorowanie oryginału po oczyszczeniu chassis. Potraktowałeś oryginalne części jako bezużyteczne śmieci i zrobiłeś po swojemu. Cóż, teraz zaopatrz się w arsenał UY1N i żaróweczek skali, bo przy kondensatorze 100uF w filtrze zasilacza jest tylko kwestią czasu, jak zacznie iskrzyć katoda w UY1N podczas rozgrzewania, co będzie skutkować przepalaniem się żarówek (bezpieczników).
  • Poziom 11  
    OTLamp,
    powiedz mi, jak miałem potraktować kondensator 5n mający 10n, 20n mający 35n, 47uf o rezystancji 120R, część rezystorów powymienianą w epoce na inne niż na schemacie wartości, spalonych ok 4szt itd? Ty może włożył byś je znowu, ale na pewno nie ja. To radio było przez sprzedającego przeznaczone na części, które notabene były w bardzo kiepskim stanie, a przynajmniej połowa z nich po prostu była nie sprawna i nie do naprawienia. Uważam, że lepiej popełnić takie kuriozum niż rozparcelować i zniszczyć do reszty... co do kondensatora 100uf tu przyznam ci rację. Zupełnie zapomniałem o tym, że jego pojemność może zabić UY. (nigdy nie stosuje prostowników lampowych i najzwyczajniej o tym nie pomyślałem) zamienię go na 50+50. Dzięki!

    EDIT:
    Ja rozumiem. Gdybym miał w zasadzie dobrego pioniera, który po wymianie paru kondensatorków i odkurzeniu, mógłby dalej działać i z takim właśnie, uczyniłbym to co uczyniłem z tym, miałbyś prawo wieszać na mnie psy.
    Uwierz mi jednak. To radio to był złom i śmietnik, nawet jak na 60letnie radio.
    Początkowo chciałem go uruchomić w stanie w jakim był, ale po stwierdzeniu, jak wiele części jest do wywalenia po prostu się poddałem.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    szymmotors napisał:
    OTLamp,
    powiedz mi, jak miałem potraktować kondensator 5n mający 10n, 20n mający 35n,

    Kupić parafinę, trochę lepiku asfaltowego. Wytopić oryginalny lepik z końców obudowy kondensatora, żeby odsłonić zwijkę, po czym zanurzyć na kilkanaście minut do rozgrzanej parafiny (temperatura co najmniej 150°C). Po takim zabiegu kwaśne produkty utleniania oryginalnego syciwa zostają usunięte i pojemność jak i prąd upływu wraca do normy. Uszczelnić ponownie końce obudowy lepikiem asfaltowym.
    Masz tu przykład nieco trudniejszy w realizacji: http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=11&t=9258&hilit=czekoladki

    szymmotors napisał:

    47uf o rezystancji 120R

    A o formowaniu słyszałeś?


    szymmotors napisał:

    część rezystorów powymienianą w epoce na inne niż na schemacie wartości,

    Schematów Pionierów było co najmniej tyle, co wersji obudów. Skąd wiesz, którą masz wersję? Na fotach sprzed rozbiórki jakoś nie widzę tych powymienianych rezystorów.

    szymmotors napisał:

    spalonych ok 4szt itd? Ty może włożył byś je znowu, ale na pewno nie ja.

    Spalonych tzn. mających przerwę, czy tylko wyglądających na spalone (przegrzane)?


    szymmotors napisał:

    Uważam, że lepiej popełnić takie kuriozum niż rozparcelować i zniszczyć do reszty...


    Tyle że dając taki przykład, możesz przyczynić się do podobnej dewastacji jakiegoś cenniejszego odbiornika. Pionier jest akurat dość popularnym odbiornikiem, natomiast ktoś zainspirowany tym co zrobiłeś może sobie postanowić kiedyś tak samo "odnowić" jakiegoś Elektrita czy Natawisa.


    szymmotors napisał:

    Uwierz mi jednak. To radio to był złom i śmietnik, nawet jak na 60letnie radio.

    Ale przecież widzę na fotach że nie był. Nawet po rozebraniu chassis widać, że tej korozji tam nie było za dużo. Dałoby się to nawet oczyścić i zabezpieczyć bez całkowitej rozbiórki.
  • Poziom 36  
    Pracy w to radyjko włożyłeś ogrom i odbudowałeś obiekt na nowych, znacznie później produkowanych częściach, szkoda, że nie zastosowałeś oryginalnych części z epoki, mam sporo zwłok Pionierków a chyba nie tylko ja. Kondensator w zasilaczu 2x100mikro zabije szybko UY1N. Pozostałe kondensatory, jeśli nie trzymały parametrów, należało ,,reanimować'' w ten sposób, że wykorzystać ich obudowy (szklane rurki, warto wybrać te z dobrymi napisami, potem montaż zawsze tak aby napisy były widoczne), do środka włożyć kondensatory współczesne i zalać ponownie czarnym pakiem, efekt rewelacyjny a całość zachowała by dawny klimat. Podziwiam ogrom włożonej pracy ale może warto czasem zrobić krok dalej.
  • Poziom 11  
    Z tymi kondensatorami to bardzo ciekawe... na 50 postów w których mówiono, aby na dzień dobry wywalić wszystkie stare cyt "bez sentymentów" gdzies tam mi się obiło, że można je wymoczyć w parafinie. Nikt nie krytykuje pionierów z zamontowanymi różnokolorowymi kondensatorkami fkp, mkp i innymi kostkami np wima, które wyglądają jak torebka z mixem części za 5zł.

    OTLamp

    Rezystor spalony oznacza rezysytor spalony. Nie rób ze mnie głąba.
    Wymienione części, były z epoki, a wymianę widać po ich montażu. Po wyjęciu takiego np 680k wstawionego w miejsce 1M, w cynie zatopione były jeszcze nóżki od oryginalnego rezystora, który ktoś wyciął. (tak było przy każdym elemencie, który mi się nie zgadzał ze schematem). Zastanawiające? W latach 60 i 70 tych nikt nie naprawiał pionierów? Wtedy te części były jeszcze powszechnie stosowane i dostępne, ale może naprawiacz nie miał wartości ...
    Co do formowania, może to dać efekt, ale szczerze, nie chcę za miesiąc wymieniac kondensatora. Jeśli cię to usatysfakcjonuje zawinę tego siemensa w papier... .
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    szymmotors napisał:
    Nikt nie krytykuje pionierów w zamontowanymi różnokolorowymi kondensatorkami fkp, mkp i innymi kostkami np wima, któe wyglądają jak torebka z mixem części za 5zł.

    Taki miks części oryginalnych i współczesnych to ostatecznie mniejsze zło niż to co ty zrobiłeś.


    szymmotors napisał:

    Co do formowania, może to dać efekt, ale szczerze, nie chcę za miesiąc go wymieniać.

    No popatrz, a ja blisko osiemdziesięcioletnie formuję i nie wymieniam po miesiącu...


    szymmotors napisał:

    Jeśli cię to usatysfakcjonuje zawinę tego siemensa w papier... .

    Ale dla mojej satysfakcji nie musisz robić nic (zresztą w tym stanie to już chyba nic tam się nie da zrobić). Pokazałeś publicznie wyniki swoich prac, więc ludzie je oceniają, w tym również ja. Rozumiem, że nastawiłeś się na same "ochy" i "achy" i nie spodziewałeś się, że ktoś spojrzy na to krytycznie.
  • Poziom 11  
    Szczerze? Spodziewałem się. To jest Polska. Zdziwiłbym się, gdyby były same ochy i achy. Za to niektóre treści twoich komentarzy wprawiają mnie w zastanowienie. Proszę nie traktuj mnie jak dziecko, bo nim nie jestem..
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    szymmotors napisał:

    Proszę nie traktuj mnie jak dziecko, bo nim nie jestem..

    Szczerze? A jak mam traktować kogoś, kto sprawność kondensatora elektrolitycznego ocenił omomierzem? Stąd moje pytanie o rezystory, czy były rzeczywiście spalone czy tylko tak wyglądały. A na wstępie piszesz, że od wielu lat budujesz wzmacniacze lampowe.

    szymmotors napisał:
    Szczerze? Spodziewałem się. To jest Polska. Zdziwiłbym się, gdyby były same ochy i achy.


    Ja również proszę, nie traktuj mnie jak jakiegoś forumowego hejtera. Swoje krytyczne uwagi uzasadniłem. Nie poprawia się fabryki w zabytkowych sprzętach, skoro tam był nieład (pozorny), to taki miał zostać. Był świadectwem tamtych czasów, tak właśnie wtedy budowano elektronikę.
  • Poziom 27  
    szymmotors napisał:
    Może i trochę za czerwono, ale kierowałem się raczej tym, żeby było jednolicie
    I tu jest błąd. W Pionierach i innych z tej epoki nigdy nie było "jednolicie". Widzę że dostajesz baty, nie przejmuj się, każdy gdzieś i kiedyś coś przedobrzył. Traktuj to jako kolejną nauczkę/doświadczenie. Człek całe życie się uczy a umiera... Pozdrawiam.
  • Poziom 11  
    Kondnsator sprawdzałem też miernikiem pojemności i wykazał 0...
    Wzmacniacze, owszem buduję od wielu lat i jak trafiam na zwalony kondensator to wymieniam go na nowy i już.

    Cóż Trudno! Przepraszam! Zniszczyłem pioniera mimo, że był w tak świetnym i oryginalnym stanie. Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Jestem gupek i dewastator.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    szymmotors napisał:
    Kondnsator sprawdzałem też miernikiem pojemności i wykazał 0...

    No a co miał wykazać? Rozformowany kondensator elektrolityczny nie jest kondensatorem, bo nie ma dielektryka (lub jest szczątkowy, niepełny). Dielektryk (tlenek glinu) powstaje w wyniku formowania - sama nazwa tego procesu na to wręcz wskazuje.
    szymmotors napisał:

    Wzmacniacze, owszem buduję od wielu lat i jak trafiam na zwalony kondensator to wymieniam go na nowy i już.

    We wzmacniaczach współczesnych i niemających wartości historycznej można jak najbardziej tak robić. Ale w przypadku zabytków warto się upewnić, czy na pewno jest zwalony. Pośpiech jest tu złym doradcą.
    szymmotors napisał:

    Cóż Trudno! Przepraszam! Zniszczyłem pioniera mimo, że był w tak świetnym i oryginalnym stanie. Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Jestem gupek i dewastator.


    Przyjmujesz tę dość irytującą postawę, jaką przyjmowali jakiś czas temu ludzie na forach komputerowych, którzy to wybebeszali nierzadko przedwojenne polskie radia (Elektrit Presto był wśród nich) celem umieszczenia w skrzynkach komputerów. Na głosy krytyki zawsze odpowiadali, że to oryginalne to był złom, popsuty, do niczego nieprzydatny, że na pewno by już nigdy nie zadziałał.
  • Poziom 11  
    Cóż, moje radio działa i ma się dobrze. Zapewniam, że radia o większej wartości historycznej (mam świadomość czym co jest) bym tak nie potraktował. Przerabiać spowrotem nie będę. Fotki niech zostaną ku przestrodze jak nie robić, lub dla zaspokojenia zwyczajnej ciekawości przyszłych oglądających.
    Na swoją obronę dodam tylko, że moje radio w przeciwieństwie do wielu innych przerobionych na odtwarzacze MP3 lub dziadostwo z podświetlanym na niebiesko wyświetlaczem LCD w miejscu dawnej skali, jest przynajmniej wykonane zgodnie ze schematem, na też nie najnowszych częściach (może z trochę późniejszej, ale jednak też epoki) i wykonane zgodnie ze sztuką jaką stosuje się w szerokopojętej elektronice lampowej.
  • Poziom 11  
    Napracowałeś się sporo, co widać na zdjęciach i nie mam zamiaru się sprzeczać co do celowości poprawiania fabryki. Mam jednak dwa pytania po obejrzeniu fotek. Dlaczego wyrzuciłeś oryginalny termistor z układu i co poszło źle, że jedna sekcja rezystora drutowego poszła z dymem? Patrząc na zdjęcia, najpierw jest cała a potem opalona i z doklejoną protezą.
  • Poziom 11  
    Rezystor drutowy jako jeden z niewielu elementów który był uszkodzony, wykazywał szansę na uratowanie. Nawinąłem tą sekcję drutem oporowym z innego takiego niesprawnego rezystora. Niestety chyba coś źle zrobiłem, bo ta sekcja spaliła się od razu przy pierwszym uruchomieniu.

    Termistor? Chodzi ci o "urdox"?
  • Poziom 11  
    szymmotors napisał:
    Termistor? Chodzi ci o "urdox"?

    Tak.
  • Poziom 11  
    Miał wypaloną piękną dziurkę od spodu i przerwę...
  • Poziom 27  
    szymmotors napisał:
    Miał wypaloną piękną dziurkę od spodu i przerwę
    I nie masz drugiego sprawnego?/
  • Poziom 11  
    Jak bym miał to bym wstawił. Jako, że zamiast niego fabrycznie też wstawiano rezystor, wstawiłem taki jak na schemacie. (zawsze przecież można podmienić). Ponadto myślałem, że Urdox jest w formie podobnej do żarówki. Na rzeczonym elemencie nie było żadnych oznaczeń, przyjąłem więc, że był to zwykły rezystor (nie wiedziałem).
  • Poziom 27  
    Mogę Cię poratować telewizyjnym. Sprawdzone od lat a teraz i korzystniejszy bo zbija parę wolt przy napięciu sieci 230V.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    szymmotors napisał:
    Ponadto myślałem, że Urdox jest w formie podobnej do żarówki.

    Formę podobną do żarówki ma bareter. Natomiast urdox ma najczęściej formę szaro metalicznego opornika, dawniej wyrabianego z dwutlenku uranu - uranium dioxide - stąd nazwa.
  • Poziom 12  
    OTLamp napisał:
    Tyle że to jest Pionier już tylko z zewnątrz, wewnątrz to jest tylko kilka kroków przed tym, gdyby tam umieścić chińskie radyjko. Wg mnie zdewastowałeś to radio czyniąc z niego kuriozum. (bezpieczników).

    OTLamp - nie przesadzasz aby ?, Pionierek nie jest aż takim zabytkiem, druga sprawa niedługo zbliżymy się do absurdu - używajmy mierników do pomiarów z epoki, lutownicy cyny też z epoki, tkanin na osłonę głośnika - bezwzględnie z epoki forniru też z epoki - ja oceniam to jako udaną bardzo udaną replikę wykonaną dla własnej satysfakcji. Gdyby myśleć w 100% jak OTLamp wówczas nikt nie powinien jechać zwiedzać piramidy w Meksyku, Egipcie i jeszcze kilka innych zabytków które powstały współcześnie z użyciem zaprawy cementowej i poskładane zostały "byle jak" , a Pionierka od "chińskiego radyjka" dzieli wielka przepaść - tylko zechciej to "zobaczyć". Dla mnie bardzo ładnie odtworzone radyjko.
  • Admin Grupy Retro
    Sławek_ps napisał:
    tkanin na osłonę głośnika - bezwzględnie z epoki

    A to nie tak wlaśnie powinno być?

    Duża część roboty została wykonana całkowicie bezsensownie. Nie muszę chyba przypominać, od czego gorsza jest nadgorliwość :idea:
  • Poziom 12  
    Futrzaczek napisał:
    Sławek_ps napisał:
    tkanin na osłonę głośnika - bezwzględnie z epoki

    A to nie tak wlaśnie powinno być?

    Duża część roboty została wykonana całkowicie bezsensownie. Nie muszę chyba przypominać, od czego gorsza jest nadgorliwość :idea:
    Moim zdaniem sensownie, zgodnie z dokumentacją, montaż odbiornika pod względem technicznym ok. a co do gorliwości i poprawiania fabryki - no cóż - można by dyskutować, a jak nazwać ludzi którzy poprawiają fabrykę w starych odtwarzaczach CD? toż to dewastacja totalna, w dużej mierze są to jedne z pierwszych CD (laser Philipsa w polu magnetycznym) i nikt nie robi z tego problemu. Dajmy trochę luzu w ocenach tego typu działań bo prowadzi to tylko do bezsensownej zajadłości, podobnie jak robią to fani Radmora którego dźwięk jest niesamowity, a żeby było ciekawiej ten z pięcioma wskaźnikami nie różni się praktycznie pod względem parametrów audio od tego z 1 wskaźnikiem , no ale ten z jednym to jest bee, za to tamten .. a tak naprawdę Radmor zastał zaprojektowany bez sensu.