Witam, jakiś czas temu założyłem temat odnośnie problemu z moim samochodem, ale nie otrzymałem odpowiedzi. W skrócie, mam problem z obrotami, falują mi na postoju, w momencie kiedy dojeżdżam do skrzyżowania i zaczynam hamować, redukuje bieg obroty głęboko falują (zazwyczj tak spadają, że silnik gaśnie). Najgorzej jest w momencie maksymalnego skręcenie opon, parkowaniu, cofaniu, wówczas auto całkowicie gaśnie. Auto chodziło nierówno, na trzy cylindry. Mechanik zregenerował głowicę, wymienił 2 zawory, uszczelki, uszczelniacze, ale problem z obrotami nadal został. Dzisiaj pojechałem ponownie do niego, komputer pokazywał błąd sondy lambda, ale mechanicy twierdzą ze moze to być przyczyną braku katalizatora. Skupiliśmy się dzisiaj na krokowcu, strasznie dziwnie reagował, jakby się zawieszał utrzymywanie sie wysokich obrotów). Postanowiliśmy całkowicie odłączyć krokowiec i okazało się, że problem z gaśnieciem ustał. Obroty mam teraz na poziomie 1000-1200 ale są stabilne, przy skręcaniu, cofaniu, nie ma już problemu gaśnięcia. Czy to może oznaczać, ze krokowiec jest zepsuty czy szukać przyczyny w czymś innym?