Witam,
Przy okazji naprawy zapieczonego pirscienia postanowiłem zweryfikowac stan hydropopychaczy - i zgłupiałem...
Nie mam okazji sprawdzić stanu szklanek zaraz po zgaszeniu silnika - głowica na stole.
Jak mają się zachowywać hydropopychacze bez ciśnienia?
Niektóre są miękie od razu po naciśnięciu przy czym jedne poddają się o ok. 1 mm inne do 3 mm, inne dają się scisnąć w imadle, inne nawet w imadle nie drgną. Miałem gdzieś dwa nowe popychacze do tego silnika (ale były krótko pod cisnieniem, przepracowały ok 10minut) i to one okazują się najmiększe.
A więc troche lamerskie pytanie:
Jak ma się zachowywać popychacz wyciągnięty z głowicy?
- miękki i duży skok ok 3mm (ręka)
- miękki i mały skok ok 1mm (ręka)
- twardy i mały skok ok 1mm (imadło)
- czy twardy i bez ruchu (imadło) ???
Przy okazji naprawy zapieczonego pirscienia postanowiłem zweryfikowac stan hydropopychaczy - i zgłupiałem...
Nie mam okazji sprawdzić stanu szklanek zaraz po zgaszeniu silnika - głowica na stole.
Jak mają się zachowywać hydropopychacze bez ciśnienia?
Niektóre są miękie od razu po naciśnięciu przy czym jedne poddają się o ok. 1 mm inne do 3 mm, inne dają się scisnąć w imadle, inne nawet w imadle nie drgną. Miałem gdzieś dwa nowe popychacze do tego silnika (ale były krótko pod cisnieniem, przepracowały ok 10minut) i to one okazują się najmiększe.
A więc troche lamerskie pytanie:
Jak ma się zachowywać popychacz wyciągnięty z głowicy?
- miękki i duży skok ok 3mm (ręka)
- miękki i mały skok ok 1mm (ręka)
- twardy i mały skok ok 1mm (imadło)
- czy twardy i bez ruchu (imadło) ???