Witam
Mam następujący problem z tym nie udanym wytworem Francji , kupiłem z 2 miesiące temu renaulta megane I 1.6 16v, z początku bez problemu do czasu kiedy zdechł mi regulator napięcia w alternatorze zmieniłem go i zaczęły się dziwne akcje, typu jadę po 10 km samochód zaczyna nagle szarpać dusić się przy dodawaniu gazu , jak trzyma się gaz równo samochód jedzie doda się troszkę gaz dusi się tak jak by sie paliwo kończyło , po zgaszeniu silnika i odpaleniu ponownie problem ustąpił jakiś czas bylo ok , z każdym tygodniem zdarzało to się coraz częściej ale tak jak pisałem wystarczy zgasić i zapalić i na jakis czas spokój , zauważyłem też że działo to się przy niskim stanie paliwa , to dolewałem więcej ale już teraz nie ma to znaczenia ile paliwa wyjeżdżam na drogę i na 10 km muszę go po kilka razy gasić i odpalać aż ustąpi na jakiś , czyściłem pompkę paliwa nic nie dało , świece zmienione , cewek nie ruszam bo jeżeli nie dotyka się pedału gazu samochód pracuje równo to raczej cewki nie mają nic z tym wspólnego dodam jeszcze że jak już mu odwali to nie ma znaczenia czy na biegu czy na luzie silnik ciężko wkręcić w obroty ,na wolnych jak pracuje choć są one podwyższone w tym momencie kiedy ma "problem" doda się gazu beczy i potrafi nawet zgasnąć.
Pomóżcie bo mam już dość tego auta szperam troszkę w samochodach i nigdy sie nie spotkałem z takim zachowaniem zawsze była jakąś prosta przyczyna a tu nie wiadomo co mu dolega nie wiadomo za co sie brać , do mechaników nie jeżdżę bo wiedzą tyle co ja jedyne co zrobię zajadę na komputer ale podejrzewam że będzie masa błędów na czujkach które z tym nic wspólnego nie mają wnioskując po forach z tym samym problemem .
Jedno czego jeszcze nie sprawdzałem to masy sterownika i ogólnie masa na silniku ale sprawdzę to w najbliższym czasie
Proszę o pomoc może ktoś z was uporał się z tym problemem jakimiś konkretnymi działaniami ?
Mam następujący problem z tym nie udanym wytworem Francji , kupiłem z 2 miesiące temu renaulta megane I 1.6 16v, z początku bez problemu do czasu kiedy zdechł mi regulator napięcia w alternatorze zmieniłem go i zaczęły się dziwne akcje, typu jadę po 10 km samochód zaczyna nagle szarpać dusić się przy dodawaniu gazu , jak trzyma się gaz równo samochód jedzie doda się troszkę gaz dusi się tak jak by sie paliwo kończyło , po zgaszeniu silnika i odpaleniu ponownie problem ustąpił jakiś czas bylo ok , z każdym tygodniem zdarzało to się coraz częściej ale tak jak pisałem wystarczy zgasić i zapalić i na jakis czas spokój , zauważyłem też że działo to się przy niskim stanie paliwa , to dolewałem więcej ale już teraz nie ma to znaczenia ile paliwa wyjeżdżam na drogę i na 10 km muszę go po kilka razy gasić i odpalać aż ustąpi na jakiś , czyściłem pompkę paliwa nic nie dało , świece zmienione , cewek nie ruszam bo jeżeli nie dotyka się pedału gazu samochód pracuje równo to raczej cewki nie mają nic z tym wspólnego dodam jeszcze że jak już mu odwali to nie ma znaczenia czy na biegu czy na luzie silnik ciężko wkręcić w obroty ,na wolnych jak pracuje choć są one podwyższone w tym momencie kiedy ma "problem" doda się gazu beczy i potrafi nawet zgasnąć.
Pomóżcie bo mam już dość tego auta szperam troszkę w samochodach i nigdy sie nie spotkałem z takim zachowaniem zawsze była jakąś prosta przyczyna a tu nie wiadomo co mu dolega nie wiadomo za co sie brać , do mechaników nie jeżdżę bo wiedzą tyle co ja jedyne co zrobię zajadę na komputer ale podejrzewam że będzie masa błędów na czujkach które z tym nic wspólnego nie mają wnioskując po forach z tym samym problemem .
Jedno czego jeszcze nie sprawdzałem to masy sterownika i ogólnie masa na silniku ale sprawdzę to w najbliższym czasie
Proszę o pomoc może ktoś z was uporał się z tym problemem jakimiś konkretnymi działaniami ?