Witam - mam pewien problem z moim Seatem Arosa - ale zacznę od początku:
Pewnego dnia żona jechała autem, nagle zgasł i koniec - na hol i do mechanika, mechanik stwierdził "zjechany" pasek rozrządu.
Na szczęście okazało się, że silnik jak to określił jest "bezkolizyjny", wymienił rozrząd przy okazji świece i odpalił. Na początku był problem z utrzymaniem obrotów - jak wyłączał ssanie to gasł silnik. Podłączył komputer i wskazał problem z przepustnicą - ale po podmianie okazało się że dalej występuje problem z trzymaniem obrotów. Po kilku dniach jakoś sobie z tym poradził - komputer nie pokazuje żadnych błędów - ale autko nie ma mocy ! Totalny brak mocy. Auto stoi już u mechanika 2 tygodnie.
Proszę o sugestie gdzie szukać problemu ?
Czy nie znacie jakiegoś dobrego mechanika w Katowicach ?
Pozdrawiam
Pewnego dnia żona jechała autem, nagle zgasł i koniec - na hol i do mechanika, mechanik stwierdził "zjechany" pasek rozrządu.
Na szczęście okazało się, że silnik jak to określił jest "bezkolizyjny", wymienił rozrząd przy okazji świece i odpalił. Na początku był problem z utrzymaniem obrotów - jak wyłączał ssanie to gasł silnik. Podłączył komputer i wskazał problem z przepustnicą - ale po podmianie okazało się że dalej występuje problem z trzymaniem obrotów. Po kilku dniach jakoś sobie z tym poradził - komputer nie pokazuje żadnych błędów - ale autko nie ma mocy ! Totalny brak mocy. Auto stoi już u mechanika 2 tygodnie.
Proszę o sugestie gdzie szukać problemu ?
Czy nie znacie jakiegoś dobrego mechanika w Katowicach ?
Pozdrawiam