Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulatorek do aparatu cyfrowego - ładowanie

TnTomek 22 Sie 2014 15:39 2172 22
  • #1 22 Sie 2014 15:39
    TnTomek
    Poziom 9  

    Witam. Jesli chodzi o akumulatory kwasowo-ołowiowe to prąd ładowania powinien wynosić 10% pojemności akumulatora (dla akumulatora 40 Ah prąd ładowania wynosi 4 A).

    Jak wygląda proces ładowania w przypadku akumulatorka litowo-jonowego (np. taki do aparatu cyfrowego/kompaktowego)? Zakupiłem ponad 2 lata temu zamiennik akumulatorka do aparatu cyfrowego Sony (za około 20zł) - model akumulatorka to NP-BN1. Parametry tego zamiennika to 3,7V i 630mAh. Zakupiłem też ładowarkę za około 25zł (dedykowana do tego typu akumulatorków) o parametrach wyjściowych:
    *************______
    Output: DC 4,2V --------- 600mA. Baterie ładowałem może z 10 razy/ mało aparatu używałem. Ostatnio bardzo krótko trzyma, zrobie kilkanascie zdjęć w ciągu 3 dni i już apaat sygnalizuje wyczerpanie baterii i wyłącza się.

    Zastanawia mnie dlaczego tak sie dzieje. Czy ten akumulatorek jest do kitu. Czy może ładowarka za szybko go ładuje i stąd spadła wydajność akumulatorka?

    Czy to normalne zeby teki akumulatorek był ładowany prądem 600mA gdy ma pojemnosc raptem 630mA?? (prąd zmierzony multimetrem "kieszonkowym" na stykach ładowarki to około 560mA).

    0 22
  • #2 22 Sie 2014 20:18
    Zygaqra
    Poziom 34  

    Akumulator pewnie leżał rozładowany przez te dwa lata, no to masz teraz efekt nieprawidłowego przechowywania akumulatora.

    0
  • #3 23 Sie 2014 11:47
    TnTomek
    Poziom 9  

    Nie leżał rozładowany przez 2 lata. Co jakiś czas go używałem. Jak aparat się wyłącza przy słabej baterii to bateria nie jest w pełni rozłądowana (napiecie ma jeszcze chyba ponad 3V, więc jak nawet leżał może kiedyś "rozładowany" przez jakiś czas to był tak naprawdę naładowany ale nie na tyle aby aparat chciał działać). Aparat ostatnio wyświetlał komunikat przy słabej baterii (czego wcześniej nie robił) informujący że z aparatem należy używać odpowiedniej baterii - tak jakby ta była jakaś niewłaściwa, po czym się wyłączał. A wcześniej niczego takiego nie alarmował. Czasem pokazuje że bateria słabo nałądowana (jedna kreska) a później że bardziej (2 kreski).

    Pytałem o to jak należy poprawnie ładować tego typu akumulatorki - czy takie szybkie ładowanie - chyba niecałą godzine - nie wpływa negatywnie na żywotność akumulatorka?

    Czy to normalne że aparat się nagrzewa np. podczas robienia zdjęć z flesh'em? Napstrykałem wczoraj 10 zdjęc z fleshem i bateria jak i telefon w miejscu bateri była ciepła - może ten duży kondensator od flashe się nagrzał?

    0
  • #5 23 Sie 2014 12:24
    TnTomek
    Poziom 9  

    Aparat to model sony dsc-w530 http://www.optyczne.pl/1322-Sony_DSC-W530-specyfikacja_aparatu.html
    Kupiłem go bez baterii, ładowarki, okablowania, karty pamieci. Zakupiłem wszystko do niego na allegro. Ładowarka nieoryginalna z wyglądu identyczna jak ta: http://allegro.pl/ladowarka-sony-np-bn1-npbn1-dsc-w320-dsc-w310-wx5-i4458511546.html

    ps. Poczytałem teraz na wiki o tych akumulatorkach, o jego ładowaniu. Także chyba takie szybkie ładowanie nie szkodzi? Podczas ładowania na ładowarce pali się czerwona dioda , potem zmienia odcień na pomarańczowy a na koniec zielony - sygnalizując pełne naładowanie.

    Wczoraj cyknołem 10 zdjęć z fleshem, teraz jeszcze kilka i nadal aparat pokazuje wszystkie kreseczki we wskaźniku naladowania baterii. - Jakby sięnaprawiło :)
    NIe wiem jak długo trzymać baterie w łądowarce - wyjmować od razu jak zapali sie zielona lampka czy jeszcze poczekać? - to stan niby podtrzymywania naładowania - niby juz nie ładuje ale kto wie. Wczoraj potrzymałem z godzine jeszcze akumulator przy zielonej diodzie. Bateria po nałądowaniu ma 4,20V - to chyba naładowana jest do końca?

    To bym musiał rozebrać aparat co by to pomierzyć - a niechce mi się. Raz jużrozbierałem bo mi upadłna obiektyw i musiałęm skleić obiektyw.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Jesli chodzi o te akumulatorki - to takie podładowanie akumulatorka gdy aparat pokazuje 2 kreski bateri - nie szkodzi , a moze podtzymuj zywotnosc bateri? Ładowac dopiero jak aparat sie wylaczy czy podladowywac go spokojnie?

    Dodano po 6 [minuty]:

    PO wczorajszym naładowaniu do dziś zrobiłęm ok. 20 zdjęc z czego polowa z fleshem i dzisiaj szybko jedno po drugim. Przez chwile aparat pokazal 2 kreski baterii a po wyjeciu i wlozeniu znowu full czyli 3 kreski.

    Dodam ze podczas ladowania bateria nie nagrzewa sie - wiec chyba za szybko nie jest ladowana.

    0
  • Pomocny post
    #6 23 Sie 2014 12:25
    LA72
    Poziom 39  

    W aparacie w okolicy akumulatora jest mniejszy akumulatorek do podtrzymywania ustawień.
    Jest duże prawdopodobieństwo, że jest on na końcu swojego żywota.
    Dlatego podczas pracy jest zwiększone zużycie prądu, grzeje się główny akumulator.

    0
  • Pomocny post
    #8 23 Sie 2014 12:35
    domints
    Poziom 12  

    Akumulatorki te ładuje się właśnie prądem około 1C (czyli w Twoim wypadku około 630mA). Może widziałeś ładowarki Nokii o prądzie 1.5A? Oczywiście mniej nie zaszkodzi. Co do przechowywania, to robiłeś to źle, gdyż oczywiście, aparat odcina, gdy jeszcze w baterii jest prąd, ale to wciąż za mało, żeby był poprawnie przechowywany. Jak mówisz, że w ciągu dwóch lat użyłeś go z 10 razy, to znaczy, że ładowałeś go średnio co 2 miesiące, a pomiędzy ładowaniami miał napięcie na poziomie odcięcia aparatu, czyli jakieś 3 - 3.3V, co jest znacznie za mało na przechowywanie. Większość opracowań na temat ogniw litowych mówi o około 40-70% ładunku, czyli napięciu bliskiemu znamionowego, 3.6 - 3.7V, aby najmniej psuła się podczas przechowywania. Paradoksalnie lepiej byłoby dla ogniwa gdybyś używał go bez przerwy, niż gdy tak stał przez 2 miesiące rozładowany.
    Jeżeli masz zamiar przechowywać ten akumulatorek, to lepiej nie doładowywać go gdy masz te 2 kreski, to bo powinno być w sam raz, a doładować go dopiero przed użyciem.
    Co do napięcia, to 4.20V to faktycznie napięcie wskazujące na potencjalnie 100% naładowania, aczkolwiek po osiągnięciu napięcia 4.2V ładowarka powinna doładowywać ogniwo stałym napięciem 4.2V aż do osiągnięcia odpowiednio niskiego prądu ładowania.

    0
  • #9 23 Sie 2014 13:02
    TnTomek
    Poziom 9  

    LA72 napisał:
    W aparacie w okolicy akumulatora jest mniejszy akumulatorek do podtrzymywania ustawień.
    Jest duże prawdopodobieństwo, że jest on na końcu swojego żywota.
    Dlatego podczas pracy jest zwiększone zużycie prądu, grzeje się główny akumulator.


    BYć może Musze jeszcze poobserwowac ten aparat. A ten akumulatorek do podtrzymywania ustawien to jakiego rodzaju jest - tez litowo jonowy?

    Aparat jak kupilem 2 lata temu to byl nieuzywany. Wlasciwie jestem jego pierwszym uzytkownikiem. Malo go eksploatowalem.

    Dodano po 12 [minuty]:

    domints Tzn. moze i wiecej razy go ladowalem niz 10 ale w kazdym razie nie byl ten aparat nagminnie eksploatowany. Wlasciwie od razu gdy aparat sie wylaczal to ladowalem baterie (może kilka razy sie zdarzylo ze nie naladowalem - niepamietam juz). Jak leżał nie uzywany np. miesiac to bateria przed odlozeniem na półke byla na tyle naladowana ze aparat jeszcze sie wlaczal i cykal fotki.

    A jak akumulatorek podczas ladowania osiągnie napiecie 4,20V to jak dlugo trzymac go jeszcze w ladowace????? (godzine, 2 , 3 ??) Wtedy pali sie juz ziolona dioda dioda (sygnalizujac naladowanie). Zawsze myslalem ze juz ladowarka nie laduje i sygnalizuje naladowanie i od razu wyjmowalem. W ogole od nowosci akumulatorka i ladowarki jakos krotko trzymal - teoretycznie powinien zrobic 250zdjec. Moze nie byl do konca naladowany?

    domints "Co do napięcia, to 4.20V to faktycznie napięcie wskazujące na potencjalnie 100% naładowania, aczkolwiek po osiągnięciu napięcia 4.2V ładowarka powinna doładowywać ogniwo stałym napięciem 4.2V aż do osiągnięcia odpowiednio niskiego prądu ładowania. "
    Jak zmierzyć ten prąd doładowywania? Czy tak jest dobrze jak na poniższym obrazku?

    Akumulatorek do aparatu cyfrowego - ładowanie

    Multimetr pokazuje chyba wtedy wypadkowy prąd ładowarki i akumulatora?

    0
  • Pomocny post
    #10 23 Sie 2014 13:27
    domints
    Poziom 12  

    Jak jest napisane w opisie aukcji, czerwona dioda wskazuje ładowanie, a gdy skończy ładować zapala się zielona. Więc ładowarka sama odcina prąd, gdy skończy ładować, więc powinieneś wyjąć akumulatorek dopiero gdy zapali się zielona dioda. Chyba, że jednak Twoja ładowarka jest jakaś inna. Nie masz do niej jakiejś instrukcji obsługi, która by rozwiała wszelkie wątpliwości? Albo chociaż jakiegoś modelu czy coś?
    Co do schematu pomiaru prądu to jest poprawny, ale to ładowarka powinna robić to za Ciebie.

    EDIT:
    Troszkę twe posty były zagmatwane i się zagubiłem. Według opisu aukcji, ładowarka sama wszystko monitoruje, więc wyjmujesz gdy pali się zielona.

    Na tyle, że się jeszcze włączał i cykał fotki, to wciąż za mało, chyba, że były to 2 kreski (zakładając, że jak większość aparatów masz 3 kreski poziomu baterii).
    Zbyt wysokie napięcie do przechowywania też nie jest dobre.

    A co do tego akumulatorka do podtrzymywania ustawień, jeśli on jest padnięty, może się okazać, że ma on dużą upływność, co pochłania Twoją baterię w szybkim tempie, nawet, gdy aparat stoi wyłączony, co mogło tym bardziej pogorszyć warunki przechowywania (chyba, że na czas nieużywania aparatu wyjmowałeś baterie).

    Co do multimetru, to nie ma w tym wypadku takiego czegoś jak wypadkowy prąd ładowarki i akumulatora, gdyż to ładowarka ładuje akumulator, więc prąd ładowarki = prąd akumulatora. Multimetr pokazuje po prostu prąd jakim jest ładowany w danej chwili akumulatorek.

    0
  • #11 23 Sie 2014 13:37
    TnTomek
    Poziom 9  

    Ja kupilem na innej aukcji chyba ale to jest ta sama. Pomylilo mi sie teraz z tymi kolorami diody. Już poprawilem posty. Najpierw dioda pali sie na czerwono - ładuje, potem zmienia odcień na pomarańczowy, potem jakby żółty aby finalnie zaświecić się na zielono. Zmiana kolorów jest płynna - jeden przechodzi w drugi.

    W każdym razie prąd zwarciowy ładowarki to około 560mA a nie jak pisze na ładowarce 600mA. I napięcie w ładowarce na stykach bez baterii to 4,22V. Zobacze czy jak sie zapali zielona lampka to da sie go jeszcze podladowac do 4,22 czy tylko 4,2V. No nic dzięki za udziałw dyskusji. ZObacze jak dalej bedzie się sprawować ten sprzęt. Teraz jakby dłuzej trzyma po ostatnim ładowaniu - zobacze jak długo.

    0
  • #12 23 Sie 2014 13:44
    domints
    Poziom 12  

    4.22V to już troszkę za dużo, choć w akceptowalnym 0.5% odchyłu. Jak zapali się zielona lampka to już nie będzie (przynajmniej nie powinno) ładować dalej. Co do mniejszego prądu, to jak wiadomo, tolerancja i te sprawy. 560mA to bardzo dobry wynik, co więcej, kosztem niewielkiego wydłużenia czasu ładowania, wydłuża żywotność akumulatorka. Normalnie powinien się ładować ~1.5h.

    0
  • #13 24 Sie 2014 21:08
    Zygaqra
    Poziom 34  

    630mAh to niewielka pojemność, jeżeli użyjesz jeszcze lampy błyskowej...

    TnTomek napisał:
    Nie leżał rozładowany przez 2 lata. Co jakiś czas go używałem. Jak aparat się wyłącza przy słabej baterii to bateria nie jest w pełni rozłądowana (napiecie ma jeszcze chyba ponad 3V, więc jak nawet leżał może kiedyś "rozładowany" przez jakiś czas to był tak naprawdę naładowany ale nie na tyle aby aparat chciał działać)
    3,7V dla tej baterii bez obciążenia oznacza ,,akumulator rozładowany"

    0
  • #14 24 Sie 2014 21:22
    TnTomek
    Poziom 9  

    I to żeby jeszcze tyle miał pojemności bo naprawde to niewiadomo, może i mniej ma a tylko tak pisze ze ma 630mAh. A oryginalna bateria do tego aparatu ile ma mAh?

    0
  • #15 27 Sie 2014 17:10
    domints
    Poziom 12  

    oryginalna bateria wg. Sonego ma też 630mAh.
    A co do postu Zygagra, 3.7V oznacza mniej więcej pół baterii, a nie rozładowany. Nie da się ukryć, że z większością technologii akumulatorów jest tak, że napięcie znamionowe to jakaś połowa - może być więcej, ale jeszcze sporo można z niego pociągnąć. Rozładowany dla ogniw litowo-jonowych i polimerowych to jakieś 3-3.3V właśnie bez obciążenia.

    0
  • #16 27 Sie 2014 17:46
    KaW
    Poziom 34  

    Akumulator ten składa się z akumulatora właściwego o napieciu 3,7V i układu elektronicznego , nadzorujacego pracę tego akumulatora .Wtedy zasilanie tego kontrolera wymaga tego -zasilania dodatkowego -razem wychodzi okolo 4,2V.
    Akumulator ma trzy styki .Mierzyć napięcie można względem oznaczonej masy .Ale -jeśli znalazłes styk na którym jest te 3,7 V, to nie nalezy robić pomiaru pradu rozładowania jakimś amperomierzem - bo to grozi wybuchem ./uszkodzeniem ogniwa .../.

    A sprawdzanie ładowarki na prąd wydawany przez nia- też zostawić fachowcowi .
    Producent do danego typu ogniwa daje układ kontroli ogniwa i on wyznacza
    napiecie ładowarki 4,15 czy też inne. To stanowi obowiązek i prawo producenta .
    Uzytkownik musi stosować sie do zasad producenta -ze wzgledów BHP.
    Tu nie ma dowolności i tłumaczenia typu ; "bo ja myslałem..."

    0
  • #17 27 Sie 2014 23:46
    domints
    Poziom 12  

    O sprawdzaniu prądu rozładowania akumulatorka nikt nie pisał, bo to faktycznie głupota, li-ion i li-pol potrafią być w tej sytuacji groźne, a co do pomiaru prądu ładowarki, to tu nie ma niebezpieczeństwa, co najwyżej otrzymamy fałszywy wynik, gdyż przy zbyt niskim oporze amperomierza układ ładowania może się nie załączyć, lub w ogóle odmówić współpracy, gdy jest elektroniczny.
    Co do reszty to powiedzmy, że nie ma tam wiele zła.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Część postu nie na temat usunąłem.

    0
  • #18 28 Sie 2014 12:08
    KaW
    Poziom 34  

    Elektronika jest w akumulatorku .Trzeba sie uwaznie przyjrzeć akumulatorkowi..

    0
  • #20 28 Sie 2014 16:20
    KaW
    Poziom 34  

    Kol. TnTomek pisze o akumulatorku do aparatu cyfrowego firmy Sony.
    Nie pisze on o akumulatorach modelarskich.

    0
  • #22 30 Sie 2014 11:09
    TnTomek
    Poziom 9  

    Akumulatorek ma 3 piny. No nic, dzięki za udziałw temacie. Co by tu nie gdybać to akumulatorek bedzie się sprawował dalej tak jak sie sprawuje. Ładuje sie też około godziny, nie zauwazylem aby czas ladowania sie wydluzal. Być możę (bo to tani zamiennik za 20zł , a oryginaly widzialem po 100zł) nawet nie ma tej pojemnosci ktora jest napisana na obudowie.

    NIe widze tej bateri teraz na allegro ale pudelko bylo chyba identyczne jak na tej aukcji http://allegro.pl/sony-np-bn1-dsc-w520-w530-w550-bateria-akumulator-i4525304625.html

    A na tej aukcji pisze ze bateria ma pojemnosc max. 2900mAH a realną zblizona do oryginalu (a oryginal ma 740maH chyba) No to jak? Moja bateryjka ma szarą okleine ale wyglada gabarytowo tak samo jak ta na tej aukcji. Inne znowusz maja 900mAH. Ale wiadomo ile maja naprawde?

    MOze dodam jeszcze ze przy jednej kresce stanu bateri napiecie na stykach bateri + i - wynosi 3,75v a na stykach - i c 2,95v a na stykach c i + 0,75v

    0
  Szukaj w 5mln produktów