Witam!
Tak z nudy wymyśliłem taki schemat:
Atmega ma podawać na przemian napięcie ujemne(ze sztucznej masy) i dodatnie z częstotliwośca 50 Hz. Czy to jest raczej Sci-Fi?
To jest tylko 50Hz. Kondensatory będą się przeładowywać dość mocno. Poza tym idealny podział na pół Masz przy równych pojemnościach. Rezystory dzielnika pomagają to wymusić a zastosowanie wtórnika sztywno wymusza odpowiedni potencjał. Tranzystor górny ma złą polaryzację. NPN ma być. On by też tylko zasilał impulsowo transformator, który pewnie nie ma szczeliny magnetycznej a przez to szybko nasycić się i prąd będzie zależał od oporu uzwojenia.