Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

porównanie silnika diesla i benzynowego pod względem trwałości

marcineko233 02 Wrz 2014 19:32 19323 69
  • #61 02 Wrz 2014 19:32
    Macosmail
    Poziom 33  

    Różnica trwałości też wynika z samych obiegów termodynamicznych. W obiegu Diesla mamy odcinek spalania przy stałym ciśnieniu, a w obiegu Otta przy stałej objętości. W Dieslu ciśnienie spalania jest do dwóch razy wyższe niż ciśnienie sprężania i trwa dłużej (rozłożone w czasie), a w benzynowym jest ok 3 razy wyższe i niż sprężania i trwa krótko. Bezwzględne obciążenia są jak wiadomo większe w silniku Diesla, ale w benzynowym jest większa zmienność obciążeń. Zawsze lepiej jest projektować na stałe nawet duże obciążenia niż na szeroki zakres. Silnik benzynowy jest też bardziej obciążony termicznie.

  • #62 02 Wrz 2014 23:41
    marcineko233
    Poziom 7  

    wiem że nie otrzymam odpowiedzi jedno znacznej ale chodzi mi czy nadal jest tak jak było ?
    diesel wytrzyma więcej niż benzynowy silnik ? (dystans km) (takie samo traktowanie, serwisowanie)

  • #64 04 Wrz 2014 11:16
    tzok
    Moderator Samochody

    Oczywiście aby porównanie było sprawiedliwe należy porównywać ze sobą silniki turbodoładowane z bezpośrednim wtryskiem paliwa, czyli np. TFSI vs. TDI-CR.

  • #65 04 Wrz 2014 11:34
    kkknc
    Poziom 42  

    Tu z kolegą tzok zgodzić się nie mogę. Bo można drobić silnik wolno ssący, który rozleci się po 100tyś, a można zrobić doładowany, który przeleci milion. To tylko kwestia projektu i doboru części.

  • #66 04 Wrz 2014 12:08
    tzok
    Moderator Samochody

    Można, ale żeby porównanie było sprawiedliwe, zachowajmy podobną skalę komplikacji obydwu typów silników. To właśnie osprzęt typu pompa wysokiego ciśnienia, wtryskiwacze czy turbina VNT są najbardziej awaryjnymi elementami, a nie sam silnik. Porównanie będzie więc sprawiedliwe tylko jeśli złożoność osprzętu będzie podobna.

  • #67 04 Wrz 2014 12:24
    kkknc
    Poziom 42  

    Tu podam dla przykładu silnik firmy Deutz serii 913 6 cylindrów w wersji wolno ssącej miało 120KM w najmocniejszej wersji doładowanej CP 580KM, Trwałość remontowa obydwu taka sama 13 000h. Blok, wał korbowy, cylindry takie same. Ale już panewki, korbowody, głowice, pompa oleju inne. Osprzęt też wytrzymywał tyle samo w każdym z tych silników. Z turbo problemów nie było dbane do remontu wystarczało, a nawet jeszcze dłużej.
    Dziś niestety już tak niema. Czasy W123 i diesla, który robił miliony kilometrów do remontu. Stąd niestety pokutujące u nas przekonanie, że diesel zniesie więcej. Zwłaszcza jak się porównało to do naszych produkowanych w krajach socjalistycznych jednostek benzynowych.
    Autorowi pisałem zresztą, że nie ma szans by osprzęt w silniku wytrzymał mu taki okres czasu. Ale sam silnik powinien.

  • #68 04 Wrz 2014 18:22
    wowka
    Poziom 28  

    Na chwile obecną nie da się określić co ma większą trwałość. Różne firmy mają lepsze i gorsze modele silników i benzynowych i diesla. Ale fakt jest taki że silniki mają coraz mniejszą trwałość.

    Z doświadczenia silnik VW 1,2 htp - benzyna 3 cylindry - jeden właściciel od początku, przebieg nieco ponad 100 000 km i już dwa razy robiony był remont głowicy - pęknięte zawory i spadek kompresji, za 30 000 km znowu powtórka, i jak na razie jeździ i jest dobrze, ciekawe jak długo

    drugi przypadek - VW rocznik 2006 lub 2007 - sławny 1,9 tdi ale ten z pompowtryskiwaczami. Przebieg niewiele ponad 300 000 km, Jeździ dobrze, coś lekko wyje w silniku ale wygląda że wszystko jest ok. W wyniku pewnej okoliczności trzeba było zdjąć głowicę. Przy okazji wychodzi :

    Wałek rozrządu wytarty, na krzywkach jakieś wżery, na hydropopychaczach są już rysy od wałka

    Turbosprężarka obciera już o obudowę - taki luz za ośce, ale jeszcze działa

    trzy pompowtryskiwacze uszkodzone - zerwane blokady sprężyn tak że można sprężynę z tłoczkiem wyjąć po zdemontowaniu ich popychaczy, w miejscach gdzie te popychacze stykają się z pompowtryskiwaczami duże wytarcia materiału - poprzez brak luzu jest tam słabe smarowanie

    DPF już prawie zatkany

    Gniazda pompowtryskiwaczy w głowicy wyrobione w miejscach styku - tylko pozostaje czekać aż wyrobi się bardziej, uszczelki przestaną trzymać w wyniku luzu i ON zacznie dostawać się do oleju silnikowego. Głowica oczywiście nadaje się na złom w takim przypadku.

    Panewki wałka rozrządu też za ciekawie nie wyglądają.

    W panewki na wale nikt nie zaglądał ale sądząc po opisach na forach pewnie ciekawie nie jest


    Trzeci przypadek - 1,6 fsi - niby ok ale ma tak zrobiony rozrząd, że wystarczy pokręcić wałem w nieprawidłową stronę i łańcuch przeskakuje.

    Moje narzekania w szlifierni na w/w 1,9 tdi że złom itd, Pan skomentował tak że nie mam co narzekać bo teraz robione silniki po około 160 000 km to już prawie nienaprawialny złom.

  • #69 05 Wrz 2014 07:46
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Wszystko można odchudzić , by padało przy 150kkm jak i zrobić bardzo mocne by wytrzymało 800kkm. Tak sa robione współczesne silniki 1,0-1,4 na rynek europejski, albo amerykańskie V8 o stosunkowo niedużej mocy 250KM np w fordzie crown victoria. To samo dotyczy diesli.

  • #70 08 Wrz 2014 11:10
    rafal_rx
    Poziom 25  

    tzok napisał:
    Można, ale żeby porównanie było sprawiedliwe, zachowajmy podobną skalę komplikacji obydwu typów silników. To właśnie osprzęt typu pompa wysokiego ciśnienia, wtryskiwacze czy turbina VNT są najbardziej awaryjnymi elementami, a nie sam silnik. Porównanie będzie więc sprawiedliwe tylko jeśli złożoność osprzętu będzie podobna.


    I tu masz całkowitą rację. Lecz zauważ, że coraz więcej jest tematów np. o uszkodzeniach pomp oleju, lub ich napędu (na to samo wychodzi).

    I po co komu silnik o trwałości milionów kilometrów, kiedy buda to złom. Bo opony stare, felgi krzywe, o zawieszeniu i układzie kierowniczym nie wspomnę. Nadwozie to blachy zgrzewane, miejscami spawane, newralgiczne miejsca uszczelnia się. I wytłuczesz to w kilka lat na polskich drogach tak, że spada sztywność nadwozia. I po co mi takie coś? Przykład, proszę oto on: znajomy miał T4 Caravelle. Silnik bez zarzutu, podwozie też. Jeździł nim na Bałkany (daleko na południe), po kraju dość często w kilka osób. CO z tego, że auto bezawaryjne, kiedy wewnątrz budy trzęsło się dosłownie wszystko?

    Proszę sobie znaleźć na youtubie "kup i zrób" o M-B W123, czy W124. Przyjeżdża kobieta mechanicznie idealnym i niezawodnym kombi. Samochód świetny do czasu rozbiórki wnętrza, kiedy okazuje się, że prawie cała konstrukcja trzyma się na przysłowiowym lakierze.

    Dodano po 2 [minuty]:

    wowka napisał:
    VW rocznik 2006 lub 2007 - sławny 1,9 tdi ale ten z pompowtryskiwaczami. Przebieg niewiele ponad 300 000 km, Jeździ dobrze, coś lekko wyje w silniku ale wygląda że wszystko jest ok. W wyniku pewnej okoliczności trzeba było zdjąć głowicę. Przy okazji wychodzi : (...)

    I takich aut jeżdżą tysiące. Dla użytkowników są super sprawne. Nie zauważają lun nie chcą, że: niebieski dym z wydechu, z kolektora dolotowego niemal leje się olej :-)