Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seat Toledo 1L - Szyberdach nie zawsze się zasuwa

24 Sie 2014 11:00 1584 27
  • Poziom 9  
    Witajcie, mam problem z elektrycznym szyberdachem w moim Toledo z 1996 roku. Polega on na tym, że szyberdach nie chce się zasuwać, jeżeli chwilkę wcześniej został np uchylony i odsunięty. Ciężko jest mi to wytłumaczyć, więc nagrałem filmik. Na początku działa, później albo się przycina (jak na filmie), albo się nie zasuwa w ogóle (ale jak się przyjdzie kilka godzin później, to zwykle się zasuwa):

    Link


    Trochę słabo widać na filmie przełącznik, jest taki jak ten:
    Seat Toledo 1L - Szyberdach nie zawsze się zasuwa
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 14  
    Na początek podmien przełącznik. A przedtem w momencie kiedy przestaje działać sprawdź zasilania na przeloczniku i czy wychodzi z niego + albo - zależy czym jest sterowany
  • Poziom 9  
    Sprawdziłem, to nie wina przełącznika. Do niego idą 4 przewody: czarny, żółty, zielony i niebieski. Mostkując przewody doszedłem do tego, że prąd dochodzi czarnym, żółty to podnoszenie do góry, zielony i niebieski to zasuwanie i odsuwanie. Nawet bezpośrednio podając prąd, szyberdach odsunął się, zasunął, odsunął i później nie chciał się zasunąć, łącząc przewody i rozłączając, szyberdach zamykał się te 1-2cm i tyle (jak na filmie)
  • Poziom 14  
    Na filmie niewiele widać użyj kontrolki do sprawdzenia (mostkujac nie odzwierciedlasz działania przeł.) i sprawdzaj na początku w momencie jak działa i jak nie działa.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 9  
    Kontrolkę pomiędzy przełącznik a kostkę, czy jak?
  • Poziom 14  
    Kostka podpieta do przeł. Sterujesz przyciskami i spr. Gdzie co siě pokazuje. Jeśli masz miernik to lepiej miernikiem wtedy wiadomo bd czy zasilanie nie zanika bądź słabnie
  • Poziom 9  
    Miernika nie mam niestety. To, co się pojawia, sprawdzałem w kostce na silniku (podłączonym).
    - Na zamkniętym dachu:
    podnoszenie - żółty przewód
    odsuwanie - zielony przewód
    - Na odsuniętym dachu:
    zamykanie - żółty i niebieski
    podnoszenie - żółty
    - Na podniesionym dachu:
    zamykanie - zielony i niebieski
    odsuwanie - zielony.
    Ponadto w położeniach neutralnych (zamknięty dach, wciśnięte zamykanie; podniesiony, wciśnięte podnoszenie; odsunięty, wciśnięte odsuwanie) na wszystkich trzech pojawia się prąd.
    Jak się zacina, to jest tak samo, prąd pozostaje na przewodzie, tylko silnik nie pracuje. Podciągnięcie dachu ręką też nie pomaga. Coś jeszcze sprawdzić?
  • Poziom 14  
    Gdyby dostał wilgoci zasniedzialby,zgnił i przestał działać. auto ma 18 lat. (moje zdanie) starsze auta miały odporniejsze mechanizmy może to być początkowe stadium gnicia spowodowane wilgocią
  • Poziom 9  
    Czyli wyciągnąć, rozebrać i przeczyścić silnik?
  • Poziom 9  
    Dzięki, jutro możliwe, że się tym zajmę.
    Co do kostki, układ przewodów to (od lewej, numerami możliwe, że jest odwrotnie): gruby brązowy (masa), czerwono-czarny (cały czas jest + niezależnie od stacyjki i pracy / "niepracy" silnika), zielony (chyba bez paska, nie pojawia się + przy żadnym przyciśnięciu), zielony, żółty, niebieski (one sterują dachem).
  • Poziom 9  
    Dziś odkręciłem cały mechanizm, zdjąłem osłonę elektroniki, ukazał mi się spód płytki drukowanej, wszystkie luty wyglądają ok, nie ma śladów zawilgocenia. Nie dałem rady dostać się do samych elementów, a na siłę nie chciałem nic robić (pewnie bym zepsuł). Poskładałem więc i sprawdziłem na pusto silnik, bez dachu, przy odsuwaniu / zasuwaniu silnik kręcił się dobrze, nie zatrzymywał się. Po założeniu odsunąłem do końca dach, pod koniec zasuwania sytuacja się powtarza, podjeżdża kawałek i zatrzymuje się. Pomoc ręką podczas zasuwania nic nie daje. Macie jeszcze jakieś pomysły?
  • Poziom 9  
    Jak elektrycznie, to idzie płynnie, ręcznie cały czas taki sam opór stawia, jednak przy zasuwaniu jakby tak podskakuje, niewiele, bo nie da się tego zobaczyć, jedynie wyczuć jak się trzyma rękę na nim. Nie wiem czy to tak ma być, czy nie, nie mam innego samochodu z takim szybrem do sprawdzenia. Dziwne moim zdaniem jest to, że jak postoi auto, to mogę odsunąć i zasunąć bez problemu, tylko jak odsunę, zasunę, odsunę i zasuwam, to wtedy się kiepści.
  • Poziom 9  
    Podsufitkę zdjąłem dużo wcześniej, bo musiałem wyciągnąć zasuwę szyberdachu (odkleił się materiał), więc to mam już za sobą. Co dokładnie rozumiesz przez "sprawdzenie całego mechanizmu"?
  • Poziom 9  
    Przesmarowałem prowadnice itp, ale to albo wina "sterownika" w mechanizmie, albo ten typ tak ma. Wygląda to na jakiś rozgrzewający się element, który rozłącza prąd na silnik, jeżeli przestanie jechać i odczeka się kilka sekund, to podsuwa się dalej, niż przy przyciśnięciu od razu. Po kilku minutach już zwykle się zasuwa. Także elektro1991 dzięki, idzie pomógł :)
  • Poziom 9  
    Witam, po prawie 5 latach problem powrócił. Przez jakiś czas było ok, przez jakiś czas nie używałem szyberdachu. Objawy nadal takie same - szyberdach się odsunie, zasunie i później nie chce się odsuwać / zasuwać. Próbowałem też z wyjętym silniczkiem, żeby wyeliminować problem z ciasno pracującym mechanizmem i to samo. Silniczek zwalnia i zatrzymuje się. Problemu nie ma przy podnoszeniu i opuszczaniu szyberdachu.
    Co zrobiłem: rozebrałem silniczek, wyczyściłem szczotki i komutatory, wyczyściłem styki w przekaźnikach, poprawiłem niektóre luty. Znalazłem też schematy plus opis podobnego problemu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2055445.html ale tam szyberdach w ogóle się nie zamykał, a u mnie zamyka/otwiera się, a po czasie przestaje. W czym może być problem? Jeśli trzeba to nagram jeszcze raz jego zachowanie.
  • Poziom 16  
    Dzieje się wtedy tak kiedy praca stelażu stawia opór, albo jest już za duże zużycie materiału i powstaje za duży opór albo ogladnij dobrze jeszcze raz miejsca pracy prowadnic i je przesmaruj odpowiednim smarem, pozdr.
  • Poziom 9  
    @vogelek1 to nie to, bo po odkręceniu silniczka i przy pracy na pusto jest tak samo. Próbowałem to rozebrać raz jeszcze, to znów pojawił się problem, że czasem nie reaguje na przycisk lub "przeskakuje" nie robiąc odpowiedniego "programu"
  • Poziom 16  
    irocket napisał:
    @vogelek1 to nie to, bo po odkręceniu silniczka i przy pracy na pusto jest tak samo. Próbowałem to rozebrać raz jeszcze, to znów pojawił się problem, że czasem nie reaguje na przycisk lub "przeskakuje" nie robiąc odpowiedniego "programu"


    Nie doczytałem, szyba musi chodzić lekko w każdą stronę tak samo, jeśli skacze to znaczy, że z którejś strony prowadnica jest "sucha" ogladnij jeszcze raz z każdej strony każdą prowadnicę nie tylko z zewnątrz, wszystkie miejsca linki zewnątrz wewnątrz ślizgów i prowadnic a kiedy przez długi okres prowadnice były suche to silnik pracował w większym obciążeniu niż do tego jaki został stworzony i może powoli kończyć swego żywota, sprawdź pracę silniczka na krótko i jeśli przestaje pracować no to już wiesz, 😉
  • Poziom 9  
    @vogelek1 cały moduł odkręcony jest od szyberdachu, podłączony na pusto. Przy wciśnięciu przycisku podnoszenia jest ok, przy zamykaniu później też. I podnosić / opuszczać mogę bez problemu ile dusza zapragnie. Problem pojawia się przy odsuwaniu, jak na wideo w pierwszym poście. Nawet "na pusto" przejdzie raz, dwa razy cykl odsuwania i zasuwania, później po prostu zwalnia i się zatrzymuje silnik, po ponownym wciśnięciu pochodzi ze 2 sekundy i przestaje. Mierzyłem napięcie na stykach silnika i w momencie jak szwankuje, to napięcie spada z 12V do zera (lub od zera do 12V bo silnik ma podwójne uzwojenie, dwie pary szczotek i dwa komutatory, przez to wydaje się mieć dwie prędkości pracy).

    EDIT: Chyba, że po prostu bezpieczniki polimerowe trafiło i po prostu się przegrzewają i rozłączają.
  • Poziom 16  
    irocket napisał:
    @vogelek1 cały moduł odkręcony jest od szyberdachu, podłączony na pusto. Przy wciśnięciu przycisku podnoszenia jest ok, przy zamykaniu później też. I podnosić / opuszczać mogę bez problemu ile dusza zapragnie. Problem pojawia się przy odsuwaniu, jak na wideo w pierwszym poście. Nawet "na pusto" przejdzie raz, dwa razy cykl odsuwania i zasuwania, później po prostu zwalnia i się zatrzymuje silnik, po ponownym wciśnięciu pochodzi ze 2 sekundy i przestaje. Mierzyłem napięcie na stykach silnika i w momencie jak szwankuje, to napięcie spada z 12V do zera (lub od zera do 12V bo silnik ma podwójne uzwojenie, dwie pary szczotek i dwa komutatory, przez to wydaje się mieć dwie prędkości pracy).

    EDIT: Chyba, że po prostu bezpieczniki polimerowe trafiło i po prostu się przegrzewają i rozłączają.


    Badaj, badaj 😁
  • Poziom 9  
    Sprawa wygląda tak - kupiłem inny silniczek na szrocie za 20zł i działa, trzy "cykle" odsuwania i zasuwania jeden po drugim przeszedł bez zająknięcia, więc uznaję to za sukces. Kupiłem też bezpieczniki polimerowe na wymianę (oryginalne miały 30V 2,5A i 4A, w sklepie miał tylko 3A, 4A i 5A, to wziąłem 3A i 4A), spróbuję je wymienić, przy okazji "rozluźnić" silniczek, bo dwa silniczki, które patrzyłem na szrocie nie były mocno ściśnięte. Jak uda się coś zrobić z moim silniczkiem, to dam znać.

    EDIT: Wymiana polimerów nic nie dała, uznaję mój silnik (moduł) za zepsuty, który może posłużyć w razie czego jako części. Albo któraś krańcówka nie odbija, albo przekaźnik, bo silniczek pracuje w trybie odsuwanie, przy czym chwilę idzie wolno (gdzie normalnie jest faza opuszczania), potem szybko (gdzie jest odsuwanie), później znów wolno (dojeżdża) i powinien się zatrzymać, ale tego nie robi, kręci się dalej i przeskakuje znów w tryb odsuwania. Nie działa podnoszenie i zamykanie, więc moje naprawy zrobiły więcej szkody niż pożytku.
  • Poziom 16  
    irocket napisał:
    Sprawa wygląda tak - kupiłem inny silniczek na szrocie za 20zł i działa, trzy "cykle" odsuwania i zasuwania jeden po drugim przeszedł bez zająknięcia, więc uznaję to za sukces. Kupiłem też bezpieczniki polimerowe na wymianę (oryginalne miały 30V 2,5A i 4A, w sklepie miał tylko 3A, 4A i 5A, to wziąłem 3A i 4A), spróbuję je wymienić, przy okazji "rozluźnić" silniczek, bo dwa silniczki, które patrzyłem na szrocie nie były mocno ściśnięte. Jak uda się coś zrobić z moim silniczkiem, to dam znać.

    EDIT: Wymiana polimerów nic nie dała, uznaję mój silnik (moduł) za zepsuty, który może posłużyć w razie czego jako części. Albo któraś krańcówka nie odbija, albo przekaźnik, bo silniczek pracuje w trybie odsuwanie, przy czym chwilę idzie wolno (gdzie normalnie jest faza opuszczania), potem szybko (gdzie jest odsuwanie), później znów wolno (dojeżdża) i powinien się zatrzymać, ale tego nie robi, kręci się dalej i przeskakuje znów w tryb odsuwania. Nie działa podnoszenie i zamykanie, więc moje naprawy zrobiły więcej szkody niż pożytku.


    Zrób z bliska fotki połączeń elektrycznych
  • Poziom 9  
    Już poskładałem, nie chce mi się przy nim bawić, żeby wszystko było widać trzeba by wylutować gniazdo przyłączeniowe, poza tym moje luty wyglądają tragicznie. Ścieżki są ok, zimnych lutów też brak. Ogólnie uznaję, że od tego montażu/demontażu uszkodził się mechanicznie "dynks" z krańcówkami (bo innej opcji nie widzę) i sprawę kończę. Działa, to działa, najwyżej jak kiedyś wysiądzie, to znów odkopię temat.