Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audi A3 8L - przed liftingiem i po liftingu a cena

KarolMalec 25 Sie 2014 18:40 10833 4
  • #1 25 Sie 2014 18:40
    KarolMalec
    Poziom 6  

    Witam!
    Mam pytanie..dla wszystkich znawców tematu.
    Mam zamiar zakupić za kilka miesięcy Audi A3 8L np 99-2000r. z silnikiem 1,8T 150 KM..
    i tutaj mam problem bo chcę max przeznaczyć 10 tys złotych ale..na wielu forach panuje taka moda: wstawi się ofertę auta to za 9 tys -jak twierdzą -cudów nie można się spodziewać - no niby racja.
    Tylko Audi A3 I generacji występowało w dwóch wersjach przed liftingiem - typu mleczne lampy, żółte kierunkowskazy itd..
    oraz po liftingu
    Były też wersje 3 i 5 drzwiowe.
    Teraz moje pytanie jest takie czy do 10 tys przed liftingiem audi a3 3d z 99 roku to od razu złom? Bo z kolei kupno za 12-13 tys auta starej wersji gdzie w tych pieniądzach można dostać po liftingu, nowsze- to chyba bezsensu?

    Co decyduje oprócz stanu o cenie auta?
    z resztą stan też nie jest taki aż ważny w sensie ceny..bo jeździłem Fiatem Seicento 1,1 2001 rok. Mogłem za niego dostać max 4 tys..
    i teraz nie sadze żeby ktoś dostał za 99 rok 900 cm3 Seicento super zadbane ale bez wspomagania itd..lakier nie-metalik za tyle samo?..

    Czy uważacie że warto płacić tyle samo za wersję przed liftem co po liftingu?
    albo inaczej czy np za Golfa IV 2002 rok warto dać nie wiem..16-17 tys? gdy od 19 już spokojnie można kupić "piątkę" 1,9 TDI 2004 rok?

    No i własnie kolejna rzecz..skoro chce kupić Audi A3 to czy nie lepiej kupić Golfa IV z tym samym silnikiem (1,8 T)? Z tym że osiągi są gorsze...przynajmniej pół sekundy Golf jest wolniejszy np w przyspieszeniu do setki itd..mniej elastyczny, więcej ponoć spala. Ale..wyposażenie może być lepsze no i tańszy w lepszym stanie bo ponoć VW golf to mniejszy prestiż niż Audi A3.

    Jakie są Wasze opinie?
    Dzięki

    0 4
  • #2 25 Sie 2014 21:31
    Macosmail
    Poziom 33  

    Ogólnie trzeba szukać jak najlepszego egzemplarza co może byc obecnie trudne. Sam mam A3 2002 czyli po liftingu kupione 4 lata temu i nawet wtedy nie było łatwo z rozsądnym przebiegiem oraz bez wypadku za rozsądne pieniądze. Ostatecznie grubo przepłaciłem, ale kupiłem bardzo dobry egzemplarz z pełnym wyposażeniem jedynie bez NAVI i Quattro. Przez 4 lata i 70kkm zero awarii.

    0
  • #3 26 Sie 2014 03:36
    KarolMalec
    Poziom 6  

    No własnie, tylko czy zawsze nadpłacenie = bezproblemowe użytkowanie i bezawaryjna jazda?..wg mnie zależy to są wiekowe auta i zawsze coś może paść.
    Z drugiej strony w 2010 roku auto z 2002 to 8 letnie, dość młode, natomiast to co ja szukam to praktycznie 13-14 letnie auta.
    Niby nie muszę mieć aż takiego wyposażenia poza climatronic-iem który przeważnie w każdym egzemplarzu jest..
    ale..no silnik 1,8T to solidna jednostka i głupio było by trafić na zniszczoną i wyeksploatowaną, gdzie potrzebny byłby kapitalny remont.
    Muszę szukać, co faktycznie teraz tez nie jest takie łatwe, bo za dużo, zbyt łatwy dostęp do aut z zachodu po wypadkach itd..

    0
  • #4 26 Sie 2014 10:00
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Prestiż w ponad dziesięcioletnim samochodzie z niewiadomym przebiegiem? No cóż.

    1.8T to niezły silnik, ale nie oznacza to wcale, że jest odporny na idiotów i złe traktowanie. Nigdy nie wiadomo, kto tym jeździł, jak i czy w ogóle dbał o turbinę.

    Wolałbym starszą wersję danego modelu w stanie dobrym (nie szarpie, nie kopci, nie ściąga na którąś stronę przy hamowaniu, podwozie nie nosi śladów spawania) niż nowszą wersję w stanie zagadkowym za te same pieniądze. Nie jeździ się rocznikiem, przebiegiem, lampami po liftingu ani "prestiżem", tylko stanem technicznym. A samochód w dobrym stanie będzie zwyczajnie miał dobrą cenę, odpowiednio wyższą niż trup. Oczywiście nikt nie broni kupić trupa i potem szukać pomocy na forum, bo nie odpala na zimnym i gaśnie na ciepłym albo jeszcze coś tam.

    Dlaczego Golf z tym samym silnikiem miałby jeździć inaczej niż A3, skoro to są niemalże te same samochody? W kilkunastoletnim egzemplarzu dane fabryczne o przyspieszeniu i spalaniu i tak są dawno nieaktualne.

    0
  • #5 26 Sie 2014 13:29
    KarolMalec
    Poziom 6  

    No ok ale Audi wydaje mi się że ma na starcie wyższy poziom, kosztowało więcej itd..
    No bo ja teraz jeżdżę Seicento - czy ktoś da mi za ten samochód 8 tys?
    Bo garażowany i dbałem itd..nie..ponieważ auto z 2001 roku ma wartość 4 tys max..
    5 to może dostanie ktoś kto ma z 2003 i idealny stan.
    Np w rodzinie mają Hondę City z 2006 roku i mimo że przebieg raptem 60 tys przez prawie 10 lat to ogólnie wartość ok 17 tys..
    I dlatego ja o tym prestiżu mowie..bo nikt za seicento nawet w stanie bardzo dobrym nie da więcej niz 4 tys za 2000-2001 rok..

    No ale ok trup..tylko czy tylko trup oznacza problemy z eksploatacją? Moim zdaniem jak się ma szczęście to nawet auto za małę pieniądze będzie jeździć dobrze, oczywiście nie mówie o skrajnościach typu Audi A3 za 6 tys..
    No ale wg mnie nawet doinwestowane auto może paść tak po prostu bo stare..
    Czy nie lepiej kupić taniej i poświęcić trochę gotówki na doprowadzenie do stanu takiego żeby był okej.

    Pytam tylko dlatego że na specjalistycznych forach Audi A3 z jednej strony neguje się to że za 9 -10 tys będzie coś dobrego z drugiej strony, odradza się starą wersję za kilkanaście tys przed liftem.

    A co do golfa niby racja ale moim zdaniem (chociaż może jestem naiwny) Golfy IV są tak popularne i taka ich ilość że tam jest znacznie więcej składaków, poza tym nie wiem jak z kradzieżami - im więcej danego modelu aut tym kradzieże na części.
    No a co do specyfikacji producenta..moim zdaniem przy 1,8T 150 KM jeśli turbina jest w dobrym stanie i ogólnie silnik dobry to nie powinna spadać moc poniżej 145, więc no to znaczy że silnik nie jest w dobrym stanie skoro ledwo w 9 sek przyspiesza do setki. Tym bardziej ze to klasyczne egzemplarze pod chiptuning dla wielu tzn zmiana programu np na 180 KM. Więc trudno grzebać i modyfikować przy kiepskim silniku.

    No nic będę myślał...problem tylko taki co to znaczy że samochód w dobrym stanie będzie miał dobrą cenę?
    Czy ktoś kupiłbym z 99 roku Audi A3 1,8T 150KM za 15 tys? pomimo super stanu i inwestowania w auto...no niestety obawiam się że nikt się nie zainteresuje..
    niestety ludzie młodzi głównie kupują takie auta i jak widzą wycyckany egzemplarz, prosto od myjni i polerowania a do tego po liftingu prezentują sie po prostu nowocześniej i lepiej to woli kupić takiego...np rocznik 2002 skóra itp..tym bardziej że będzie może miał tempomat, podgrzewane fotele itd..a do tego nowszy design.

    -1