Witam, mam pewien problem z konsolą Nintendo DSi, mianowicie po zapchaniu wnęki na stylusa mokrymi karteczkami samoprzylepnymi i wepchnięciu do niej stylusa "na chama" przez moją 5-letnią kuzynkę. Woda (prawdopodobnie woda, lub ślina kuzynki) zalała płytę główną, a ja niczego nie świadom spróbowałem uruchomić nieszczęsną konsole. Niestety gdy zorientowałem się że konsola jest zalana było już za późno... Oczywiście zaraz gdy zorientowałem się co zaszło wyciągnąłem baterie i odstawiłem konsole do "wyschnięcia" na 4 dni, jednak dalej nie działa. Gdy włączam konsole nic się nie dzieje, jednak gdy podłączam ją do ładowania pomarańczowa dioda swieci się jak podczas ładowania. Więc chciałbym się zapytać czy opłaca się to naprawiać i jak to naprawić, jeśli jest to opłacalne i możliwe.
Z góry dziękuje za pomoc, przepraszam jeśli wybrałem zły dział oraz za niektóre błędy i braki polskich znaków ponieważ piszę to z telefonu.
Z góry dziękuje za pomoc, przepraszam jeśli wybrałem zły dział oraz za niektóre błędy i braki polskich znaków ponieważ piszę to z telefonu.