Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audi A4 B6 - Prosze o pomoc z kupnem

Fleggy 28 Sie 2014 23:19 1302 9
  • #1 28 Sie 2014 23:19
    Fleggy
    Poziom 2  

    Witam, od miesiąca śledzę i szukam Audi a4 b6 1.9 TDI AWX. W sobotę jadę oglądać auto, które prawdopodobnie kupie. Auto jest sprowadzone z Niemiec i po opłatach, cena wstępna to 20 900. Więc do rzeczy:
    Chciałbym zmieścić się w 20.500. Sprzedawca powiedział, że nie wie kiedy był wymieniany rozrząd i postara się sprawdzić, czy można to znaleźć w książeczce serwisowej? Jeśli jednak nie dowiemy się, i nie potwierdzi tego dokumentacją, będę staral się aby zjechał z ceny. Rejestracja wyniesie 750 zł.
    1. Ile kosztuje wymiana rozrządu do tego silnika z robocizną?
    2. Czy warto jechać na stację diagnostyczną, aby sprawdzić np. czy któreś wachacze nie są do wymiany i poznać stan techniczny auta?
    3. Czy jeśli auto będzie malowane, a szyby będą po wymianie (poznam po roczniku) odpuścić sobię to Audi?
    4. Jakich innych argumentów oprócz : kół + opony, rozrządu, zadrapań i ewentualnie jeśli by trzeba było wymiany wachaczy mogę użyć, aby negocjować niższą cenę?

    PROSZĘ O SZYBKĄ POMOC! W SOBOTE JADE!!! Z góry dziękuje! :)

    0 9
  • #2 29 Sie 2014 05:10
    Sheeniva
    Poziom 12  

    Przede wszystkim który rocznik?.

    1. Co do wymiany i kosztów wymiany rozrządu to każdy mechanik liczy sobie inaczej. Najlepiej abyś pojechał do autoryzowanego warsztatu.
    2. Jak najbardziej, poleciłbym pojechać na sprawdzenie
    3. Ja bym od razu nie kupił takiego samochodu.
    4. Rok samochodu, możesz również sprawdzić stan filtrów ( o ile posiada rejestr zmian ) oraz moim zdaniem sprawdź spód samochodu, wlew paliwa i itp czy nie ma rdzy.

    Jeśli właściciel serwisował samochód to powinien mieć dokumenty co do zmiany paska rozrządu, ale moim zdaniem ja bym nie zaufał jemu i raczej kazał sprawdzić dla mechanika o faktyczny jego stan. Lepiej czasem wydać kasy na start niż wydać kasę na remont silnika przy ewentualnym zerwaniu paska.

    0
  • #3 29 Sie 2014 06:51
    ladamaniac
    Poziom 37  

    Malowanie jednego czy dwóch elementów nie dyskwalifikuje auta z zakupu. Niestety, trzeba się trochę znać, żeby odróżnić auto po niewielkiej stłuczce od dzwona z pociągiem :D . Auto z Niemiec nie znaczy od Niemca. To samo z szybą.
    Jeśli auto było serwisowane w autoryzowanym salonie (a Niemcy tak często robili)
    to z dokumentami auta w polskim salonie, za niewielką opłatą dadzą historię serwisowania, często z przebiegiem. Książka serwisowa nie daje takiej pewności, zwłaszcza jeżeli przez 10 lat wypełniana jest tym samym długopisem.

    0
  • #4 29 Sie 2014 11:34
    elemen_th
    Poziom 29  

    Powiedz lepiej od razu czy przebieg ma 180 czy 210 w tym ogłoszeniu?

    0
  • #5 29 Sie 2014 12:05
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Rozrząd wedle tego, co znalazłem na szybko na Allegro, to jakieś 500-700 zł za części. Rozsądna cena, no ale to nie jest 2.5 TDI V6.

    Książkę serwisową można podrobić w dwa kwadranse, nie jest żadnym dowodem czegokolwiek. Podobnie jak przebieg wyświetlany na zegarach. W kilkuletnim dieslu przebieg rzeczywisty będzie wynosił gdzieś między 250 a 400k km, a wyświetlany na zegarach 180k km, bo kto by kupił samochód z takim dużym przebiegiem, no nie?

    Na stację diagnostyczną warto jechać zawsze, choćby po to żeby sobie samemu zajrzeć pod spód i obejrzeć podwozie. W najgorszym razie utopisz 200 zł na przegląd zamiast 20000 zł na trupa na kołach.

    Sheeniva napisał:
    3. Ja bym od razu nie kupił takiego samochodu.

    Skreślasz tym samym jakieś 3/4 oferty używanych samochodów. Szyba może trzasnąć od kamienia albo złodzieja próbującego skubnąć radio, malowanie zaś może być efektem obcierek parkingowych. Oczywiście nie musi, ale wyżej już napisano - żeby odróżnić lekko używany samochód od wypucowanego strucla odwiniętego z drzewa trzeba choć trochę się na tym znać.

    0
  • #7 29 Sie 2014 22:55
    Fleggy
    Poziom 2  

    Więc:
    1. Rozmawiałem ze sprzedawcą i twierdzi, że w książce serwisowej nie ma nic o rozrządzie. Zaproponował mi, abym sprawidzł VIN w salonie.
    2. Jest to rok 2004 z przebiegniem 207 tyś (mowił, aby sprawdził sobie po VIN)
    3. Potrafie poznać malowane auto, czy to po widocznej warstwie, czy po przejechaniu magnesem auta (na szpachlu ciągnie słabo, lub po prostu troszke mniej) - metoda sprawdzona wielokrotnie.
    4. Czy jeśli silnik był myty to dać sobie spokój?

    0
  • #8 29 Sie 2014 23:57
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Czyli co, Niemiec kupił droższego diesla i płacił większe podatki od emisji CO2 po to, żeby snuć się nim 20k km rocznie, chociaż benzynowy silnik wyszedłby mu znacznie taniej? Ale głupi ci Niemcy.

    Dałbym ci magnesem jeździć po moim aucie, jeszcze czego. Kupisz to sobie nawet szlifierką kątową czochraj wedle uznania.

    Mycia silnika nie rozumiem, jakaś dziwna moda na udawanie, że samochód zadbany bo ma silnik umyty. W żadnym swoim samochodzie nie myłem i nie myję silnika, po co?

    Jak nie pluje olejem, nie ściąga przy hamowaniu, rozpędza się równo, nie kopci i od spodu nie pordzewiały ani nie pospawany, to dorzuć do przebiegu kolejne 100-200k km i bierz jak ci diesel potrzebny. Każdy dziesięcioletni będzie miał już swoje nakulane, nie ma się co oszukiwać.

    0
  • #9 30 Sie 2014 01:34
    Sheeniva
    Poziom 12  

    Fleggy napisał:
    Więc:
    1. Rozmawiałem ze sprzedawcą i twierdzi, że w książce serwisowej nie ma nic o rozrządzie. Zaproponował mi, abym sprawidzł VIN w salonie.
    2. Jest to rok 2004 z przebiegniem 207 tyś (mowił, aby sprawdził sobie po VIN)
    3. Potrafie poznać malowane auto, czy to po widocznej warstwie, czy po przejechaniu magnesem auta (na szpachlu ciągnie słabo, lub po prostu troszke mniej) - metoda sprawdzona wielokrotnie.
    4. Czy jeśli silnik był myty to dać sobie spokój?


    Jeśli mył silnik to chciał ukryć wylewający się gdzieś olej. Jak takie coś już słyszę to na pięcie się obracam.
    Jeśli chodzi o diagnostykę to ja bym sprawdził w dwóch miejscach i wiem, że to głupie, ale jeśli miałbym wydać ponad 20 tyś zł na samochód to wole mieć pewność.

    Jak ja kupiłem swojego passata z 2001 roku i koleś twierdził, że wymieniał pas rozrządu to ja mimo wszystko i tak sprawdzałem czy jest faktycznie nowy.

    Życzę pomyślnej decyzji ;)

    0
  • #10 30 Sie 2014 12:44
    elemen_th
    Poziom 29  

    Ja kupiłem auto z wymienionym rozrządem rok wcześniej ale i tak został wymieniony na nowy, raz już mi się pasek urwał, koszta nieporównywalne z wymianą rozrządu. Tak czy siak minimum 1000 na zestaw startowy a przy aucie 10 letnim lepiej przeznaczyć 2k.

    0