Witam,
a więc grałem sobie elegancko na konsoli. Wyłączyłem ją, następnei za kilka godzin chciałem odpalić sprzęt.
X się zaciął i zrestartował.
i tak sytuacja się powtarza.
Poprawiłem kable pokombinowałem z konsola i nic.
Następnie wyciągnąłem dysk twardy i wszystko chodzi elegancko.
A więc nasuwa się prosty wniosek, że dysk jest uszkodzony.
Teraz tylko mam pytanie: czy da rade go jakos odratować? zresetować w jakiś sposób? Czy juz niestety z dyskiem się musze pożegnać?
Z góry dzięki za info.
Pozdro
a więc grałem sobie elegancko na konsoli. Wyłączyłem ją, następnei za kilka godzin chciałem odpalić sprzęt.
X się zaciął i zrestartował.
i tak sytuacja się powtarza.
Poprawiłem kable pokombinowałem z konsola i nic.
Następnie wyciągnąłem dysk twardy i wszystko chodzi elegancko.
A więc nasuwa się prosty wniosek, że dysk jest uszkodzony.
Teraz tylko mam pytanie: czy da rade go jakos odratować? zresetować w jakiś sposób? Czy juz niestety z dyskiem się musze pożegnać?
Z góry dzięki za info.
Pozdro