Witajcie,
Mam problem z matizem, który występuje raczej w deszczowe dni. Auto po losowym czasie gaśnie i już nie chce odpalić. Odpala dopiero po 30 minutach (od razu bez problemu). Czytałem, że to na 90% wina zapłonu i czujnika optycznego. Płytka zapłonu była już wymieniana 3 razy. W czasie kiedy nie odpala iskra jest na każdym z cylindrów i testowałem też lampą stroboskopową czy zapłon jest w dobrym momencie (jest dokładnie na 10 stopni). Instalację LPG odłączyłem całkowicie od silnika na czas naprawy, komputer nie zarejestrował żadnych błędów.
Problem częściej pojawia się, kiedy przydławię silnik do zgaśnięcia. Po taki przydławieniu już nie chce odpalić. Dzisiaj sprawdzałem dławiąc silnik na 5 biegu ruszając z miejsca i problem się powtórzył.
Ma ktoś może pomysł co może być powodem ??
Pozdrawiam !
Mam problem z matizem, który występuje raczej w deszczowe dni. Auto po losowym czasie gaśnie i już nie chce odpalić. Odpala dopiero po 30 minutach (od razu bez problemu). Czytałem, że to na 90% wina zapłonu i czujnika optycznego. Płytka zapłonu była już wymieniana 3 razy. W czasie kiedy nie odpala iskra jest na każdym z cylindrów i testowałem też lampą stroboskopową czy zapłon jest w dobrym momencie (jest dokładnie na 10 stopni). Instalację LPG odłączyłem całkowicie od silnika na czas naprawy, komputer nie zarejestrował żadnych błędów.
Problem częściej pojawia się, kiedy przydławię silnik do zgaśnięcia. Po taki przydławieniu już nie chce odpalić. Dzisiaj sprawdzałem dławiąc silnik na 5 biegu ruszając z miejsca i problem się powtórzył.
Ma ktoś może pomysł co może być powodem ??
Pozdrawiam !