Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lambardini 15 LD 400 - Po zagrzaniu kopci na biało i nie chce odpalić

Dziadek.P 09 Wrz 2014 02:08 3804 14
  • #1 09 Wrz 2014 02:08
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Mam problem i pytanie,?
    A więc posiadam zageszczarkę weber CR 6 z silnikiem Lambardini 15 LD 400
    I problem jak z każdym dizlem więc zapali, i na poczatku kopci na czarno, ale pracuje w miarę równo, lecz po jakimś czasie pracy , po zgaszeniu nie idzie jej odpalić, i mocno kopci na biało... a jak postoi i troszkę ostygnie, pali bez wielkiego problemu, i walnie sobie czarnym dymkiem, ale chodzi.. a jak się zagrzeje to " Ni Djabła" .
    Dodam że sprawdziłem luz na zaworach - lecz nie ma go wcale..!
    I tutaj pytanie, czy laski popychaczy są w hydraulicznych szklankach...?
    Ponieważ nie ma żadnej regulacji , no bynajmniej widocznej na krzywkach.
    A jeśli musi być luz to jaki ? I jak go wyregulować, bo jak wspominałem, nie ma żadnej śrubki do regulacji luzów, i stad podejrzewam, że mogą być hydrauliczne popychacze..
    Więc proszę o wsparcie fachową wiedzą, i w ogóle czy jest coś w rodzaju schematu roboczego jak co w tym silniku regulować, naprawiać itp.itd...
    Dodam że jest to maszyna z roku 2004 z silnikiem Lambardini 7,3 kw
    Za co z góry dziękuje..Z.P

    0 14
  • #3 09 Wrz 2014 13:07
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Witam...

    Śliczne Dzięki ci Panie za pomoc i materiały ...
    Prawdopodobnie doszedłem przyczyny, lecz jeszcze nie sprawdziłem czy to mogło być skutkiem, ponieważ zauważyłem wyciek od strony pompki wtrysku, i się okazało że przewody zasilające do pompki i przelew są mokre i faktycznie z nich wyciekało, i prawdopodobnie ciągnął powietrze, no i pewnie po zagrzaniu robił się miękki a tym samym bardziej nieszczelny. A trzymał się tam na samej końcówce, więc pozakładałem malutkie opaski no i zobaczymy ?

    A czy wiesz co odpowiada za brak kompresji, ( lecz chwilowy brak kompresji ) tak jakby coś puszczało bokiem kompresje, co było nawet słyszalne na dole silnika, i gdy próbowałem odpalić ręcznie, okazało się iż jest zero sprężania...
    Więc spróbowałem rozrusznikiem, i sprężanie się pojawiło, no i bez problemu zapalił.... Wspominam o tym, ponieważ podejrzewam przyczynę wcześniej opisaną gdy nie chciał odpalić na gorącym silniku, i walił dymkiem na biało... a jak postał chwilkę to odpalił bez problemu...
    Tak więc czy wiesz coś o czymś takim...co to ? i gdzie się to znajduje?
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia... Z.P

    0
  • #5 09 Wrz 2014 20:13
    1234
    Poziom 23  

    Nie przeglądałem notki katalogowej, ale w.w objawy występują w silnikach Hatz np.1B20 1B30 np. przy uszkodzonym zaworku zwrotnym pompy, też warto sprawdzić.

    1
  • #6 10 Wrz 2014 04:35
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Jeszcze raz wielkie dzięki za informacje ...
    Fakt coś z tą pompką jest nie tak, bo właśnie na przelewie rozszczelniło przewody, i jak założyłem opaski przy pompce, to pokazało się wyciek przy zbiorniku, więc i tam założyłem opaskę.
    I dziwi mnie że ktoś wcześniej remontował, i o czymś takim nie pomyślał, a to przecież to samo co i w aucie.
    No ale nie podoba mi się że tam jest takie ciśnienie, bo na przelewach z reguły nie ma aż takiego ciśnienia.
    No ale po uszczelniałem, wsio wymyłem, zmieniłem olej, i jak ręką odjął, Nie Kopci, dobrze pali, i ładnie,- równo pracuje i na wysokich i na niskich obrotach, tylko czasami przy gaszeniu coś tam sobie kichnie w filtr powietrza, ale odpala normalnie, bez problemu.
    W zasadzie to mam dopiero pierwszy raz odczynienia z takim silnikiem, no i w ogóle z taką maszyną, ale jak się pomyśli to wszystko idzie naprawić...
    Choć silnik jest już ok, to zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, a więc przełączanie ( przód - Tył ) i do tyłu idzie szybciej i lżej się przełącza, a do przodu coś ciężko hydraulika pracuje i wolniej zagęszcza. I mimo odpowietrzania nie wiele pomogło...
    A więc czy coś o tym ci wiadomo, co mogło by tam być nie tak?
    Dodam że olej jest świeży i zgodnie z podanymi parametrami.
    Z tym że po wymianie oleju, nie szło zrobić dźwignią pełnego ruchu, i dopiero po odpaleniu sama poszła do przodu... no i obecnie nie przechodzi płynnie, i trzeba troszkę użyć siły...
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia i zdrówka...Z.P

    0
  • #7 10 Wrz 2014 08:23
    1234
    Poziom 23  

    http://www.webermt.us//uploads/Downloads/Spare_parts_new/CR/CR_6.pdf
    Może pomoże.
    Niech Pan sprawdzi ilość oleju w wibratorze zdarza się że przecieka on ze sterowania do wibratora znacznie go obciążając, powodując uszkodzenie łożysk.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeżeli wibrator był rozbierany mogły być źle ustawione przeciwwagi miedzy sobą, zazwyczaj są znaki na kołach.

    0
  • #8 11 Wrz 2014 23:34
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Witam...

    Łudziłem się nadzieją, ze będzie dobrze, lecz okazuje się iż bez rozebrania jej na części pierwsze się nie obędzie.
    Ponieważ znów zerwało pasek, i na początku było ok, ale po paru godzinach pracy, porządnie się zagrzała, że kontrolka oleju się zaświeciła, to sprawdziłem stan oleju, ale tej przekładni nie szło dotknąć, taka gorąca, a gdy ostygnęła to po ponownym uruchomieniu po jakimś czasie poszedł pasek... No i zmiana kierunków dość ciężo chodzi.. ale gdy sprawdzałem stan oleju w tej głowiczce zmiany kierunków, to był za duży stan oleju, i nie tego koloru ani gęstości, czyli jak piszesz to jest problem z tą przekładnią...
    I mam pytanie, czy wiesz która to część za to odpowiada, albo czy wystarczy tylko wymiana jakiegoś uszczelniacza.?
    I co zrobić by się ta maszyna tak nie grzała..? Bo czysta jest i chłodzenie też ma i nawet pokrywę zrobiłem na wzór nowej z wentylacją. I się tak zastanawiam czy też nie zrobić wentylacji od strony paska...
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia...Z.P

    0
  • #9 12 Wrz 2014 19:44
    1234
    Poziom 23  

    Niech Pan sprawdzi ilość oleju w wibratorze!

    0
  • #10 12 Wrz 2014 23:31
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Witam...
    Jeszcze raz wielkie dzięki za Informacje
    Rozebrałem skrzynie wibratora i faktycznie komuś wcześniej zabrakło wyobraźni, i wlał aż 2,5 litra oleju a co gorzej, gęstość wskazuje na olej przekładniowy do ciągników ...:-(
    I zapewne sądził, że jak skrzynia, to nalać do pełna...
    Ale na szczęście nic poważnego się nie stało, tylko uszczelniacz do wymiany, bo głowiczka jest bez rys, a sam tłoczek w idealnym stanie.
    No ale sprzęgło dostało popalić, że łożysko w nim aż fioletowe, i stąd zapewne rwało paski klinowe, bo jak te dwie przeciwwagi musiały mieszać tą ilość oleju w skrzynce to zapewne silnik miał co robić..:-(
    Ale z drugiej strony, to jak na tak drogi sprzęt, to kiepskie w tym rozwiązanie, by nie było możliwości sprawdzenia stanu oleju,( żadnego wziernika, ani czujnika poziomu oleju) i żeby sprawdzić, to trzeba całą górę zdejmować, a na dodatek bez użycia dźwignicy ani rusz...
    A druga wada, to zastosowanie uszczelniacza w tej głowiczce zmiany kierunku, i moim zdaniem powinien być uszczelniacz dwuwargowy, by nie puścił oleju ani w jedną ani w drugą stronę, lub dodatkowo oring, jak to jest w innych maszynach o podobnym zastosowaniem. W cylinderkach hamulcowych to taki typ zdaje egzamin, ale gdzie są dwa różne płyny, to moim zdaniem kiepskie rozwiązanie...
    No ale cóż tak sobie jakiś mądry inżynier wymyślił, i jest jak jest...

    A kończąc chciałbym panu serdecznie podziękować, za cenne rady i swój poświęcony czas...
    Również dodam iż pisałem do przedstawiciela firmy WEBER to nawet nie raczyli odpisać jaki tam ma być typ paska, a przecież mogliby wysłać, wskazać to co Pan mi przesłał... najwidoczniej chodzi im o zarobek nie o renomę... a najlepiej oddaj pan do serwisu to zrobimy... no i skasujemy Pana...
    A jak w moim przypadku wystarczyło sprawdzić i wymienić uszczelniacz, i to dzięki Pana wskazówek, i Pańskich rad uniknąłem zbędnych kosztów, za co jeszcze raz Panu serdecznie dziękuje.... !

    1
  • #11 16 Wrz 2014 18:21
    1234
    Poziom 23  

    Nie wszystkie Pana Spostrzeżeni (nie urażając) są poprawne...
    1. Uszczelniacz jedno-wargowy jest wystarczający.
    -siła silnika napędowego sama przestawia stosunek mas aby zagęszczarka "jechała" do przodu, więc wystarczy tylko cofanie czyt jedna warga. Uszczelniacz dwu-wargowy w niektórych rozwiązaniach jest nawet szkodliwy.... Jedna z warg może się uszkodzić przez kanały odpowietrzające przez co w układzie sterowania pływają strzępki gumy podpierając inne elementy aktywne...

    2. Uwaga o za wysokiej ilości oleju jest jak najbardziej na miejscu, jednak jeżeli "budowlaniec" (też nim jestem? ) że jest jakiś korek do wlewu oleju, do sterowania czyt. widoczny bo przy "rogach" to doleje... Więc przez uszk. uszczelniacz zapełni cały wibrator... olejem mam nadzieje że hydro.

    3.Większość dużych zagęszczarek posiada jeden korek wlew wylew, natomiast są tak umiejscowione że stanowią także prawidłową ilość oleju.

    -Więc Panom konstruktorom troszeczkę trzeba odpuścić....

    0
  • #12 16 Wrz 2014 20:08
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Witam...

    Ma Pan racje, i faktycznie czasami wspominany uszczelniacz nie zawsze jest wskazany. No ale już w nowszych typach został zmieniony uszczelniacz, i niby taki sam, lecz ciut odmienny, i jak mnie poinformowano w serwisie, ma on szerszą wargę, bo starsze miały grubość 7 mm a warga była gdzieś na 5 mm, czyli dół szerszy a góra węższa, no i jest już zastosowany inny materiał. Ale jak na tyle lat to i tak długo wytrzymał.
    Zresztą nie wiek ważny a motogodziny, a ich jest ponad 2,5 tyś. ale nie wiem i nie znam się czy na taką maszynę to dużo czy mało, bo nie miałem nigdy z tym styczności, więc nie znam się lecz wygląda całkiem przyzwoicie, bo na tłoczku ani na cylindrze rewersu nie ma żadnych rys, a i ubytku prawie wcale.
    A poza tym, wygląda mi to na jakiś składak, bo silnik jest z 2008 roku a dół wygląda z 2002 do 2004 i ponoć jakaś po serwisowa, sprowadzona z zagranicy.
    I ogólnie po wymianie oleju, silniczek ładnie pracuje.... i raczej po wymianie uszczelniacza powinno już wsio grać...? Poza to olej w wibratorze był czysty, i nie miał żadnych opiłków metalu, a łożyska luzów nie mają. Więc chyba bedzie wszystko Ok..?

    No z tym wlewem oleju i spustem to w tej maszynie jest dramat...!
    Może w innych jest inaczej, lecz tutaj konstruktorzy dali ciała...! Nie wiem jak to jest w nowych seriach rozwiązanie, ale w obecnej sprawdzić stan oleju, i go wymienić, czy uzupełnić, to tragedia...! Tym bardziej, że można podnieść stan oleju nie wiedząc o tym, tak jak to jest w moim przypadku, ktoś dolewał i dolewał i nie świadomy co czyni, o mało nie załatwił maszyny na dobre". I jak to bywa w firmach, każą robić to pracuje i nie wnika, i każą dolewać to odkręca i leje... Bo to nie jego. A szef kazał, no to lał... czyż nie.? I mało który tak jak Pan wie i się zna na sprzęcie, bo mam szwagra budowlańca, ale on nie ma zielonego pojęcia co i jak, tylko wie że w zagęszczarkach łożyska siadają, ale od czego wysiadają to dla niego wielka niewiadoma. No i pewnego razu wyszło łożysko bokiem przez pokrywę, i pourywało mu śruby, lecz stwierdził, że to było łożysko do kitu", nie brak oleju, który mu wyciekł przez uszczelniacz na kole pasowym. Także nie każdy budowlaniec się zna.

    Za to chylę czoła dla Pana wiedzy i serdecznie dziękuje za wskazówki...
    A tak na marginesie , to nie wszystko co Niemieckie to dobre, bo ja jako mechanik mam sporo sprzętu starszego Celmy, i do dziś jest sprawny, zaś Bosch czy Makita rozleciała się w parę miesięcy, i niby takie dobre firmy, ale bym powiedział jedynie cena .
    Pozdrawiam i zdrówka życzę...

    0
  • #13 16 Wrz 2014 20:39
    1234
    Poziom 23  

    "W sensie budowlaniec" Miałem na myśli świadomość osób pracujących przy tych urządzeniach "nie moje nie moja sprawa". Konstruktorów będę bronił. (może nie wszystkich :) ).
    Niech Pan przeliczy te mth na ilość pyłu zasysanego i obroty max silnika przez 80-90% pracy.
    Co do poprawek... to chyba nie w tą stronę...
    Dołączam link z aktualnie najlepszą konstrukcją w.g. mnie.
    http://products.wackerneuson.com/manuals/Parts/0610424_Rev101.pdf oczywiście to nie ta liga...

    0
  • #14 16 Wrz 2014 21:46
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Ta konstrukcja i ta zagęszczarka, w porównaniu do Webera, to "dzień do nocy"
    To tak jakby z Mercedesa przesiadł się do Fiata....
    I faktycznie, co do konstruktorów, to tak jak z każdym innym człowiekiem, i nie każdy co nosi koloratkę, to ksiądz i nie każdy kto ma przed nazwiskiem magister, inżynier itp. to Inżynier.... czyż nie?

    Ale ta konstrukcja, to i mi się podoba...
    Natomiast u Webera, to zauważyłem jeszcze jeden mankament,- brak dobrego chłodzenia, i przydało by się tam i z tym inne rozwiązanie, gdyż jest wszystko zbyt zabudowane, a dodatkowej wentylacji prawie wcale.
    I przy wysokich temperaturach trzeba robić spore przerwy... przynajmniej przy tym starszym modelu...

    0
  • #15 20 Wrz 2014 01:46
    Dziadek.P
    Poziom 6  

    Witam.

    No i po wymianie, uszczelniacza, oleju, i firmowego paska, jak ręką odjął ....
    Idzie jak czołg do przodu i do tyłu, choć prawdę mówiąc, jakby do przodu ciut wolniej, i czasami czuć lekkie, pulsowanie raczki zmiany kierunku, ale tylko do przodu.
    Ale ogólnie to teraz "dzień do nocy".
    Pozdrawiam Szanownego Pana i dziękuje ....Z.P

    0