Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka do telefonu, czy może ona znajdować się 24h/d w aktywnym gniazdku?

09 Wrz 2014 19:52 10722 14
  • Poziom 8  
    Witam,
    mam pytanie do elektryków (mam nadzieję, że dobry dział), mianowicie chodzi mi o oryginalną ładowarkę Samsunga do wydajnego fabletu (Samsung Note 3 9005) o baterii Li-Ion 3200 mAh, czy może być cały czas ona podłączona do gniazdka wraz z okablowaniem (podłączony do niej kabel USB)?
    Czy nie będzie się ona za mocno nagrzewać/wyniszczać gdy będzie podłączona 24 h/d? Żebym chałupy jeszcze nie zjarał, jakby doszło do jakiejś jej eksplozji ; p
    Dużo może ona prądu ciągnąć przy takim teoretycznym braku pracy (gdy telefon nie jest do niej podłączony)?

    Kiedyś często używałem wtyczki od pewnego przenośnego urządzenia i po pewnym czasie z roztargnienia źle włożyłem te dwa bolce, które wchodzą do gniazdka (nie trafiłem za dobrze ; p) i jeden z nich się przez to wygiął, a drugi całkowicie wyłamał..

    Boje się, że coś podobnego może stać się i z tą ładowarką (zniszczenie jej, przy częstym wkładaniu i wyjmowaniu z gniazdka), a że nie znam się zanadto na elektryce to pytam się, by później nie spotkały mnie jakieś niemiłe konsekwencje, gdyby okazało się, że jednak taka ładowarka nie może znajdować się non-stop w gniazdku.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Według mnie może być non stop w gniazdku. Sam mam ładowarkę od telefonu LG podłączoną już ponad rok i nic złego się nie dzieje.
    Pobór prądu wiadomo- jakiś tam jest, ale taka ładowarka nie bierze go zbyt dużo.
    Poza uszkodzeniem mechanicznym przez kogoś raczej nic jej nie grozi.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Nic się nie bój :)

    Moja ładowarka do nokii jest włączona codziennie od roku a druga od Sony-Ericsson pracuje jako zasilacz do alarmu już ~5lat.
    Pobór prądu zawsze jakiś będzie ale nie odczujesz tego na rachunkach. (chyba, że jesteś bardzo skąpy :D)
  • Poziom 30  
    Moja ładowarka według danych technicznych pobiera 0,2A... Więc fortuny to to nie naciągnie :D A kolegi ładowarka wątpię aby dużo więcej pobierała niż moja.
  • Poziom 8  
    Tak jak pisałem, chcę uniknąć uszkodzenia ładowarki, gdybym po -etnym razie ją na szybko znowu źle włożył.

    Przed kupnem nowego telefonu używałem starego smartfona firmy htc, ładował się on dość szybko po podłączeniu do USB, więc ładowarkę odstawiłem do szafki. Kabel USB zawsze był podłączony do portu w komputerze, wystarczyło tylko wsunąć drugą końcówkę do aparatu telefonicznego i było gites (szybko, poręcznie i bezpiecznie).

    Obecny telefon ładuje się przez USB od 0-100% przez jakieś.. 7 h,
    zupełnie nie opłaca się tego robić, mając ładowarkę, która go podładuje od zera do setki w jakieś 1,5 h., więc w grę wchodzi tylko ona i to najlepiej gdyby cały czas była w trybie gotowości, tak jest po prostu wygodniej.

    Właśnie dotknąłem tej ładowarki (podłączona jest do kontaktu już z pół dnia), jest zimna jak lód, zresztą w domu cały sprzęt (komputer, czajnik, telewizor, mikrofalówka, kuchenka, router, hi-fi, itd., itp. są podłączone ciągle do prądu (wyłączane jedynie podczas burzy i dłuższej nieobecności wszystkich domowników), więc taka ładowarka do telefonu to chyba też nic nie powinna nabroić :>
  • Poziom 30  
    Kolega Łukasz ma po części rację, bo sprzęty obecnie są lipnej jakości i nigdy nie wiadomo co z nimi będzie.
    Ale w sumie idąc tym tropem rozumowania, trzeba by odłączać z gniazdka wszystko! Telewizor, dekoder satelitarny, a nawet modem od internetu!
    Według mnie bez obaw zostaw ładowarkę w gniazdku, nawet jeśli kiedyś się uszkodzi, to kosztuje grosze.
  • Poziom 8  
    Ale iskry nie powinny się posypać, albo nie buchnie płomieniem?
    Bo ładowarka to tam pikuś przy spalonym domu.. ;)
    Nie wiem właśnie jak to jest z wtyczkami, które posiadają w sąsiedztwie zespoloną do nich ładowarkę, same wtyczki szkody raczej nie zrobią.
  • Pomocny post
    Admin Elektroenergetyka
    Pamiętaj autorze, że tak samo tandetny jest plastik z jakiego wykonano obudowę jak i sama elektronika w środku.
    Na dwoje babka wróżyła. Ja jestem wyczulony po pewnym incydencie i staram się zbędne ładowarki i zasilacze wyłączać z gniazd.

    Oczywiście też nie można dać się zwariować :)
  • Poziom 36  
    "Nie rób drugiemu co tobie nie miłe" - nawet jak jesteś bogaty.
    Zasilacze impulsowe, zwł. tanie / uproszczone (w tym miniaturowe ładowarki do telefonów) w większości przypadków nie spełniają wymogów EMC (nawet jak mają na obudowie dziesiątki CE, TUV, i innych oznaczeń...) w 99.9% przypadków zakłócają częstotliwości radiowe poprzez zakłócenia promieniowane i przewodzone, w bardzo różnych pasmach częstotliwości od fal długich poprzez średnie i ultrakrótkie (nawet > 100...400MHz), zwykle nie tylko / niekoniecznie akurat w pasmach akurat odbieranych przez daną osobę, ale też w pasmach radiokomunikacyjnych np. pogotowia, taxi, radioamatorskich.
    Zakłócenia te są często większe przy braku obciążenia; zasilacze impulsowe mają często wbudowane minimalne obciążenia (rezystor), bez którego ulegają uszkodzeniu, nie włączają się lub nie pracują stabilnie.
    Zakłócanie z takiego miniaturowego zasilacza może powodować problemy z odbiorem/ łącznością nawet w odległości większej niż 1000m.
    Nie zawsze zakłócenia te są "bezpośrednio słyszalne w głośniku" - mogą być m.in. szerokopasmowe - powodować spadek czułości odbiornika, wzrost ilości odbieranych błędów w transmisji cyfrowej...
    Niestety powszechne jest stosowanie wyłączników na... wyjściu zasilaczy np. do LED, wbudowanych w sprzęt RTV (bo tańsze wyłączniki, lżej się włączają i lekka prawie pusta obudowa tak się nie przesuwa po stole...).
    Dopóki zasilacze były liniowe/transformatorowe np. w radiomagnetofonach - to taki wyłącznik "po stronie niskiego napięcia" powodowały tylko zwiększenie poboru prądu i rachunków za niego, z zasilaczami impulsowymi nie jest już tak różowo.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1470285.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=10241802#10241802
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2156653.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2600966.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9092476#9092476
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5396005#5396005
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic983558.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3545852#3545852 !
    Na szczęście istnieją jeszcze przedłużacze z wyłącznikiem - na 3, 4 5, 6 gniazd w listwie - IMHO obowiązkowe wyposażenie do współczesnego "nowoczesnego" sprzętu domowego i biurowego.
  • Poziom 2  
    njczyziu napisał:
    Witam,
    mam pytanie do elektryków (mam nadzieję, że dobry dział), mianowicie chodzi mi o oryginalną ładowarkę Samsunga do wydajnego fabletu (Samsung Note 3 9005) o baterii Li-Ion 3200 mAh, czy może być cały czas ona podłączona do gniazdka wraz z okablowaniem (podłączony do niej kabel USB)?
    Czy nie będzie się ona za mocno nagrzewać/wyniszczać gdy będzie podłączona 24 h/d? Żebym chałupy jeszcze nie zjarał, jakby doszło do jakiejś jej eksplozji ; p
    Dużo może ona prądu ciągnąć przy takim teoretycznym braku pracy (gdy telefon nie jest do niej podłączony)?

    Kiedyś często używałem wtyczki od pewnego przenośnego urządzenia i po pewnym czasie z roztargnienia źle włożyłem te dwa bolce, które wchodzą do gniazdka (nie trafiłem za dobrze ; p) i jeden z nich się przez to wygiął, a drugi całkowicie wyłamał..

    Boje się, że coś podobnego może stać się i z tą ładowarką (zniszczenie jej, przy częstym wkładaniu i wyjmowaniu z gniazdka), a że nie znam się zanadto na elektryce to pytam się, by później nie spotkały mnie jakieś niemiłe konsekwencje, gdyby okazało się, że jednak taka ładowarka nie może znajdować się non-stop w gniazdku.

    Pozdrawiam


    ładowarka może być cały czas, tylko to marnowanie prądu
  • Poziom 25  
    Moja jest już ~rok non stop w kontakcie a inna pracuje już ~5lat jako zasilacz do alarmu. Niwe kupuj najtanszej tandetnej chińszczyny tylko kup jakiś droższy model, najlepiej oryginalny.
  • Poziom 23  
    kondensator napisał:
    Zasilacze impulsowe, zwł. tanie / uproszczone (w tym miniaturowe ładowarki do telefonów) w większości przypadków nie spełniają wymogów EMC (nawet jak mają na obudowie dziesiątki CE, TUV, i innych oznaczeń...) w 99.9% przypadków zakłócają częstotliwości radiowe poprzez zakłócenia promieniowane i przewodzone, w bardzo różnych pasmach częstotliwości od fal długich poprzez średnie i ultrakrótkie (nawet > 100...400MHz), zwykle nie tylko / niekoniecznie akurat w pasmach akurat odbieranych przez daną osobę, ale też w pasmach radiokomunikacyjnych np. pogotowia, taxi, radioamatorskich.

    Te za 5 zł może i tak, ale markowe Nokii, Samsunga czy innych firm mają zaburzenia ładnie wytłumione. Aż sam byłem pod wrażeniem jak takie cuda badałem. Więc jeśli autor ma to oryginalne nie powinno być problemu.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Ja również nie wierzyłem, że może się coś stać od takiej ładowarki i często pozostawiałem ją podłączoną non stop.
    Do czasu, kiedy koledze z pracy prawie mieszkanie by się spaliło. Naszczęście tylko jeden pokój ogarneło i strażacy ugasili. Od tamtej pory zawsze jak odpinam telefon, wyjmuję z gniazda ładowarkę. Nieważne czy oryginalna czy nie.
    Wolę dmuchać na zimne.
  • Poziom 11  
    Resztę sprzętu tez powinieneś odpinać , a najlepiej : wychodzisz z domu do bezpieczniki w dół i tyle . Oryginalna ładowarka nie ma takiej opcji żeby się spaliła w ten sposób . Zresztą jej wykonanie na zewnątrz i w środku jest na wysokim poziomie . Co innego z podróbami zwanymi zamiennikami . Tego to nawet nie jestem pewien jak obok siedzę i pilnuję . Wystarczy rozebrać tańsze zamienniki zasilaczy do laptopów .