witam
mam seicento 1.1 rok 2006
i od jakiegoś czasu samochód zaczął przerywać przy zmianie biegow, na jedynce sie rozpędzał normalnie, wrzucam dwojke gaz i on mi gaśnie i szarpie, szybko sprzeglo, przegazowalem i na nowo sie rozpędzałem po którejś probie sie udalo i znowu jechal, ale jak znowu trojke wrzucałem znowu bylo to samo, ale później jak juz jechał jedna prędkością to szedl elekancko, ale znowu pry ruszaniu znowu takie cyrki byly,
poradzono mi żeby wymienić swiece, no to wymieniłem wszystkie samochód odpalił, pogazowałem go trochę, przegazowalem, trochę tak pochodził i przy mocnym gazowaniu on przygasał juz nawet bez biegu, a wcześniej bez biegu chodzil dobrze, tylko jak sie bieg jakis wrzucalo, a tutaj teraz on zaczął przygasać i za chwile zgasł całkiem, próbowałem go odpalić i on juz nie chciał odpalić, i teraz nie chce odpalić, kreci kreci, juz tak jakby odpalal ale nie chce, jak chwile po stoim jakis czas to znowu na 5sekund odpali i zaraz gaśnie...
sprawdzaliśmy paliwo i wężykiem wchodzi do wtrysków, ale tym powrotnym wężykiem juz nie wychodzi, swiecie jak odkręciłem to były suche (nie wiem czy powinny byc suche przy takiej ilości próbach odpalenia go) ale były suche,
dodam ze mam benzyne, nie gaz
bardzo proszę was o pomoc, paliwo tak jak mowie leje sie jak wyciągnę wężyk ktory tam do wtrysków wchodzi, to tak jakby w tych wtryskach gdzieś bylo zatkane albo co ?
z gory bardzo dziękuje za każdą pomoc i czekam na jakas poradę
mam seicento 1.1 rok 2006
i od jakiegoś czasu samochód zaczął przerywać przy zmianie biegow, na jedynce sie rozpędzał normalnie, wrzucam dwojke gaz i on mi gaśnie i szarpie, szybko sprzeglo, przegazowalem i na nowo sie rozpędzałem po którejś probie sie udalo i znowu jechal, ale jak znowu trojke wrzucałem znowu bylo to samo, ale później jak juz jechał jedna prędkością to szedl elekancko, ale znowu pry ruszaniu znowu takie cyrki byly,
poradzono mi żeby wymienić swiece, no to wymieniłem wszystkie samochód odpalił, pogazowałem go trochę, przegazowalem, trochę tak pochodził i przy mocnym gazowaniu on przygasał juz nawet bez biegu, a wcześniej bez biegu chodzil dobrze, tylko jak sie bieg jakis wrzucalo, a tutaj teraz on zaczął przygasać i za chwile zgasł całkiem, próbowałem go odpalić i on juz nie chciał odpalić, i teraz nie chce odpalić, kreci kreci, juz tak jakby odpalal ale nie chce, jak chwile po stoim jakis czas to znowu na 5sekund odpali i zaraz gaśnie...
sprawdzaliśmy paliwo i wężykiem wchodzi do wtrysków, ale tym powrotnym wężykiem juz nie wychodzi, swiecie jak odkręciłem to były suche (nie wiem czy powinny byc suche przy takiej ilości próbach odpalenia go) ale były suche,
dodam ze mam benzyne, nie gaz
bardzo proszę was o pomoc, paliwo tak jak mowie leje sie jak wyciągnę wężyk ktory tam do wtrysków wchodzi, to tak jakby w tych wtryskach gdzieś bylo zatkane albo co ?
z gory bardzo dziękuje za każdą pomoc i czekam na jakas poradę