Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Vectra C Z22SE - nierówna praca silnika, nie tylko na postoju

11 Wrz 2014 23:26 7443 14
  • Poziom 9  
    Witajcie. Vectra łykała coraz więcej oleju i postanowiłem zaprowadzić ją do poleconego mechanika. Przy odbiorze silnik chodził na LPG i jego praca nie była idealna. Pomyślałem, że załączenie na LPG bez regulacji rozjechało mapy benzyny... Jednak to nie to. W silniku wymieniał pierścienie i głowica poszła na warsztat. Pytałem o rozrząd i usłyszałem, że wygląda dobrze. Zdjął tylko główny łańcuch do zdjęcia głowicy; balansowego nie ruszał.

    Problem wygląda tak, że po odpaleniu silnika, gdy jest on jeszcze na ssaniu chodzi równiutko; jednak wraz z opadem obrotów zaczynają pojawiać się drgania silnika, które z czasem są coraz bardziej wyczuwalne na całej budzie. Przy rozpędzaniu również czuć poszarpywania, tak do ok 1900 obr./min. Później już nieco się uspokaja; jadąc ze stałą prędkością co jakiś czas szarpnie, gdy puszczę nogę z gazu i zostawię na biegu również mocniej poszarpuje; im niższe obroty tym bardziej. Z odpaleniem nie ma najmniejszych problemów. Nie czuję by silnik nie miał mocy; ile chcę, tyle pojedzie i nie muli raczej - brak mi bezpośredniego porównania. Na postoju obroty są stabilne i nie falują.
    Dzieje się tak na benzynie i na wyregulowanym gazie. Bez większej różnicy, czy silnik zimny, czy nagrzany.
    Podpinałem OP-COM i nie ma żadnych błędów. Wkręcone nowe świece (BOSCH HRL8 STEX i Denso ITV16 z przerwą 1mm i później 0,8mm); podmieniona cewka, przeczyszczona przepływka; zaślepiony EGR i reset ECU i jeżdżenie na samej benzynie. Filtry wszystkie zmienione. Nic nie przyniosło poprawy.

    Przed remontem tak się nie działo; co prawda wtedy obroty falowały, ale nic nie drgało i nie szarpało; przy przyspieszaniu i puszczaniu nogi z gazu nic takiego nie miało miejsca.
    Oczywiście byłem u tego mechanika nie raz i rozkłada ręce; nie ma pomysłu co to może być. Mówi, że może zawalony katalizator, albo zaworek zwrotny od serwo.
    Nie wiem co o tym myśleć, a jeździć po fachowcach i rozbierać wszystko po kolei.. Chcę być chociaż naprowadzony, a jak widać sprawa zbyt oczywista nie jest ;)

    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie
  • Poziom 9  
    Problemem może być tzw. silnik krokowy, on służy do regulacji jałowych obrotów. Na szczęście jest to bardzo niski koszt wymiany lub naprawy.
  • Poziom 13  
    a jak zachowują się korekty i czy dolot jest szczelny? Miałem podobny problem, jak pracował na wzbogaconej mieszance było ok, potem już coraz gorzej, problemem była nieszczelność przy wkrętkach gazowych (gazownik partacz wkręcił je bez kleju potem się wybiło i ciągnął lewiznę)
  • Poziom 9  
    witam

    a ja stawiam na źle ustawiony rozrząd o jeden ząbek i będzie się tak robiło
  • Poziom 9  
    tak wiem ze jest nawet są dwa . mam taki silnik w vb i sam zmieniał rozrząd i wiem ze mozna źle ustawić rozrząd lub balans :)
  • Poziom 9  
    Silniczek krokowy jest wbudowany w przepustnicę. Zdjąłem rurę od filtra powietrza i pływało tam nieco oleju z odmy; przepustnica i kolektor były nim też uwalone. Niestety nie wiem, czy 'fachura' czyścił przepustnicę przy 'remoncie'. Wyszorowałem przepustnicę i wyzbierałem co dało radę z kolektora i jeżdżę na razie na samej benzynie. Po kilku km uspokoiły się szarpania w trakcie jazdy. Może nie jest idealnie, ale lepiej niż było. Bezapelacyjnie zostały natomiast poszarpywania na postoju. Raz mniejsze, raz większe, ale są. Przy czym co ciekawe, nie zawsze łapie je od razu po zatrzymaniu, czasami jakby dopiero po kilkunastu sekundach przypomniał sobie, że ma szarpać ;)
    Łańcuch wiem, że ruszał tylko główny, balastowy siedział cały czas w silniku.
    Po niedzieli zaprowadzę auto do innego mechanika; temu już nie zaufam, jeszcze na złość mi coś innego zepsuje.... Niemniej do rozrządu trzeba zajrzeć, bo na zimnym silniku przy ruszaniu słychać klekotanie; kwestia, czy to przez to złe ustawienie (w co sam już dostatecznie wierzę), czy może napinacz się wyrobił. Zajrzą, to się okaże ;)
  • Poziom 9  
    jaki olej jest zalany ?
    powinien być jakiś 5w40 bo na gęstrzym łancuch szybko sie niszczy.
    mozłiwe że juz sie rozciągnał lub napinacz się wyrobił
  • Poziom 9  
    'Fachura' bez konsultacji zalał silnik GM 10W40, twierdząc, że to najlepszy olej i mogę jeździć nim aż do wymiany za 15kkm. Przejeździłem na nim trochę i zmieniłem na Valvoline 5W40. Wtedy było cieplej i silnik szybciej się nagrzewał od rana, ale po zmianie oleju nie usłyszałem by szybciej przestawał klekotać; myślałem, że to może popychacze hydrauliczne, ale tak długo by raczej nie klepały... Klepie przy ruszaniu i na dwójce przy rozpędzaniu; przestaje klepać dopiero, gdy wskazówka temp jest na ok 85*
    Dlatego wiem, że koniecznie trzeba zajrzeć do łańcucha, a auto teraz stoi i się kurzy ;)
  • Poziom 9  
    Jeśli jest przejechane około 200 tys. to niestety czeka Cię wymiana kompletu, a szkoda żeby się zerwał i narobił większych szkód.
  • Poziom 9  
    Na liczniku jest 136k km, ale pewnie jak większość miał skręcony przebieg ;)
    Lepiej dmuchać na zimne, wiadomo. Wiem, że jak już wymieniać, to oba łańcuchy i lepiej zastosować poprawiony napinacz głównego łańcucha od silnika Z20NET z wypukłą główką.
    Nie wiem tylko, czy bezapelacyjnie wymieniać wtedy też pompę wody, ale ogólnie zobaczym co się okaże po zdjęciu pokrywy ;)
  • Poziom 9  
    Teraz już raczej nie kupisz tego kompletu z wadą czyli napinacz z płaską główką i z dyszą smarującą z za małym otworem.
    Ja nie wymieniłem pompy ale wymienie bo muszę zrobić mały remont tzn uszczelniacze i pierścienie.

    ps. a u Ciebie co było robione i jak teraz z pobieraniem oleju ?
  • Poziom 9  
    Raczej nie, ale a nóż komuś zalega na magazynie i będzie wciskał po cichaczu ;)

    Wiem, że wymieniał pierścienie i głowicę dał do innego fachmana, na którego podobno nikt nigdy się nie skarżył. Gładź cylindrów niby w porządku.

    Ciężko mi powiedzieć w tej chwili dokładnie, od zmiany oleju przejechałem ~2000 km i dolałem tak 300 ml; ciut pewnie poszło na filtr oleju no i nie wiem ile nowego oleju z odmy wyleciało, a ile starego i jak starego... W weekend przejadę 240 km i zajrzę, czy coś z odmy wyleciało; aż zżera mnie ciekawość ;)
  • Poziom 9  
    Miałem okazję zajrzeć pod pokrywę zaworów i wychodzi na to, że rozrząd dobrze ustawiony, a sam łańcuch napięty jak struna. Spojrzałem też na popychacze i widać na kilku leciutkie ryski; na gładzi styku z wałkiem - nie znam tej dokładnej terminologii ;)

    Poranki coraz zimniejsze i taki chłód niestety nie służy temu silnikowi. Od startu poszarpuje jeszcze bardziej; gdy się nagrzeje szarpie jak wcześniej.
    Wiem na pewno, że ponownie muszę zajrzeć do przepustnicy, bo teraz przy wciśnięciu sprzęgła podczas rozpędzania obroty delikatnie idą w górę; przed czyszczeniem tak nie było. Może uda się podmienić na inną, to i silniczek krokowy by się sprawdziło przy okazji ;)

    Nie wiem co warto jeszcze sprawdzić. Komputer nadal żadnego błędu nie wysypał; poza usterką sygnału prędkości w kole ;)
  • Poziom 42  
    Sprawdź szczelność gniazd wtryskiwaczy...