Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
SterControlSterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej

12 Wrz 2014 19:37 8925 54
  • Poziom 18  
    Jako że szukałem a nie znalazłem to pozwalam sobie na taki temat.
    Bardzo ale to bardzo powoli modzę sobie taki wiatrak. Jako że nie chcę aby on miał tak duży (długi) ogon to chciałem sobie zrobić obrót realizowany poprzez silnik.
    Samo przełożenie wiadomo że musi być na tyle małe aby się śmigła nie połamały (siły żyroskopowe) i wykonanie jakiejś tam przekładni zmniejszającej obrót jestem w stanie wykonać sam, jednak mam kłopot jak zrobić samo sterowanie silnikiem. Robiłem już próby z silniczkiem od wycieraczek, kleiło mi styki na wyłącznikach krańcowych którymi sterowałem obroty i na tym utknąłem.

    Może już ktoś coś takiego przerabiał i chciałby się podzielić informacjami?
    Może jakaś dyskusja się pojawi z doradzeniem jak to wykonać?
    Średnica wiatraka i wykonanie nie gra tu roli bo o tym jest już tutaj parę tematów.

    Jeżeli taki temat już był poruszany to poproszę o nakierowanie.
  • SterControlSterControl
  • Poziom 15  
    Wiatraka nie budowałem w takiej skali chociaż eksperymenty robiłem. Styki wyłączników krańcowych miały prawo się smażyć bo nie takimi prądami mają być obciążane. Pozostaje zastosowanie styczników sterowanych przez te krańcówki. Ja znalazłem inny problem, który być może pokonałeś. Przy zainstalowaniu prądnicy na górze wiatraka trzeba stosować styki ślizgające się po pierścieniach przekazujące prąd na dół do odbiorników. Niby proste ale ten element również podlega iskrzeniu i wypalaniu. Wpadłem na taki pomysł żeby stosować wiatraki jak z krajobrazów Australii do pompowania wody. Z góry na dół idzie sztywna belka, która się porusza i dopiero na dole napędzała by prądnicę.
  • Poziom 18  
    Ślizgacze mam zrobione, mam przejście na 7 przewodów. Sam toczyłem :)
    A co do twojego pomysłu to myślałem o nim ale ze względu na opory przekładni odpadło. Do tego jeszcze dochodzi siła która powoduje obrót gondoli.
  • Poziom 15  
    Wiem o jaką siłę Ci chodzi ale przy przekazywaniu ruchy wirowego na posuwisto-zwrotny w dół nie następowało by hamowanie obrotu gondoli. Co innego gdyby ruch obrotowy był przekazywany przez zębatkę na również obrotowy w dół. Czytałem raz w internecie szalony pomysł żeby zwinąć na dole wieży dużo kabla, który się nie ukręci zbyt szybko. Trzymam kciuki za ukończenie budowy.
  • Poziom 18  
    Nikt nie wykonywał czegoś podobnego?
  • Poziom 18  
    Czytam ten wątek od początku czyli od I części i nawet w nim kiedyś pisałem ale życie płata różne figle. Nie chciałem tam śmiecić. Już i tak dużo jest tam poruszane że jeszcze jeden wątek dodatkowy byłby zagubiony w ilości innych postów.
  • Poziom 12  
    Witam.
    Bardzo ucieszyłem się mogąc śledzić nowy temat, gdyż w naszych wiatrakowych sprawach, jesień wdarła się i to już chyba na dobre.
    Pragnę podzielić się moimi przemyśleniami w powyższej sprawie. Jako że nie jestem konstruktorem, opieram się tylko i wyłącznie na sprawdzonych rzeczach. Wraz z kolegą jesteśmy na finiszu elektrowni 6,4m z ogonem. Jednakże wielokrotnie wracałem do tematu jak pozbyć się łamanego ogona. Wykorzystując przekładnie ślimakową np MR-40 firmy Kacperek, która wraz z silnikiem byłaby przymocowana do słupa, bezpośrednio pod podstawą obrotnicy, przekazujemy moment na zębate koło dokonując obrotu w lewo bądź w prawo. Do tego układu wystarczy zwykły silnik, bez hamulca, gdyż sama przekładnia nie pozwoli elektrowni na ruch wsteczny. Obrazki przykładowe poniżej.
    Oczywiście jest to jedynie mechaniczny problem, natomiast jak przeskoczyć temat elektronicznego sterowania silnikiem, to na tym już klękam. Ale także i tu myślę sobie o nowym zastosowaniu swojego sterownika Logo Siemensa. Oryginalny wskaźnik kierunku wiatru, to w większości potencjometr elektroniczny. Sterownik potrzebuje napięcia we 0-10V. Skorelować napięcie wejściowe z różą wiatru i może coś wyjdzie. Ale może są inne sposoby o których mi obecnie nie wiadomo.
    Proszę o sugestie i swoje info w temacie napędu lewo prawo elektrowni.
    Pzd Witek

    Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej

    Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej
  • SterControlSterControl
  • Poziom 18  
    Właśnie też szukam takiego rozwiązania. Sprawdzałem już nawet z najmniejszym silnikiem na trzy fazy z przerobieniem na jedną, zamiana obrotów za pomocą zmiany podłączenia kondensatora. Najmniejszy silnik jaki zanlazłem (gabaryt) miał 0.18kW ale po zamianie na 220 stacił moc że ręką zatrzymać można oś. Boję się tego założyć aby gdzieś w zimie mi nie zrobił psikusa i został w jednej pozycji.
    Jeżeli chodzi o przekładnię to ślimakowa fakt, jest samohamowna i dobra do tego.
    Co do zmiany kierunku starałem się bazować na wyłącznikach krańcowych, nic innego i prostszego nie wlazło mi do głowy :)
  • Poziom 12  
    zbigmaz1 - o przekładnie się nie bój. Zobacz jaką siłę mają małe motoreduktory np. z podajników do pieca. Silniczki jak od dmuchawy, a na wyjściu, będąc pod obciążeniem zrywają stalowe zabezpieczenia ślimaka o średnicy 3-4mm z twardej stali jak zapałki.
    Regulacja obrotów lewo prawo w silnikach 1 lub 3 fazowych jest także bezproblemowa, więc temat ten zostawmy ewentualnie na później. Info np na elektrodzie.
    Ale co i w jaki sposób ma sterować pracą silnika....hmm. Wyłączniki krańcowe, może na jakiejś tarczy umieścić ich z 20szt. skok obrotnicy o max kilka stopni. Ale i tak bez sterownika plc chyba się nie obejdzie. Bo przecież nasz układ musi przede wszystkim niwelować chwilowe odchyłki/błędy kierunku wiatru. Jednakże z krańcówkami nie widzę tego za dobrze, im więcej, tym większa szansa, że któryś zimową porą nie zadziała i problem. Z drugiej strony dlaczego nie powielać opracowanych i wdrożonych systemów z wielkich konstrukcji do naszych mini. Osobiście wolałbym iść tą drogą. Motoreduktor ze sterowaniem, tylko cholera jakim. Czyli znów wracam do początku mojego wywodu.
    Musimy pukać do różnych drzwi, może coś z tego wyjdzie.
  • Poziom 38  
    Czy nie prosciej uzyc sterowania poprzez krancowki?

    Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej
  • Poziom 14  
    Krańcówki na "chorągiewce", to najprostsze rozwiązanie. Nie wiem jak spisuje się to w praktyce, ale wydaje mi się, że przy tendencjach wiatru do telepania takimi chorągiewkami szybko padną styki aparatów zasilających silnik (szczególnie prądu stałego). Średni kierunek wiatru nie zmienia się szybko, więc wydaje mi się, że zdecydowanie pomogłoby wpięcie w obwód sterowania silnikiem jakichś przekaźników czasowych (nawet jeden chyba by wystarczył, wywołujących zwłokę przy załączaniu obrotu. Oczywiście silnik powinien być załączany przez styczniki, a nie bezpośrednio przez krańcówki.
    Lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie układu zbudowanego na jakimś małym mikrokontrolerze, a do chorągiewki zamiast krańcówek zastosować np. magnesik i czujniki magnetorezystancyjne (potencjometr może być wrażliwy na warunki atmosferyczne). Do tego dodać płynne sterowanie prędkością silnika i... układ przestał być prosty, ale za to jaki jest fajny ;)
  • Poziom 38  
    Wystarczy dać miedzy ramie choragiewki (podwójna chorągiewka), a krańcówki odpowiednie spreżynki, aby nie telepało chorągiewką i krańcówkami, takie aby dopiero przy kilku stopniach odchylenia od kierunku wiatru spreżynka sie poddawała i styki krańcówki załączaly.
  • Poziom 18  
    saskia napisał:
    ...
    Tak właśnie zacząłem kombinować na zasadzie takiej właśnie chorągiewki i sprężynek. Chciałem aby wstępnie krańcówki przekazały sygnał na przekaźnik i na silnik. To rozwiązanie jest dość proste, jedyny kłopot jaki mnie dręczy w tym układzie to jakim prądem operować, z prądnicy wiatraka czy dodatkowe zasilanie z dołu. Jak z prądnicy to powiększa konstrukcję gondoli o co najmniej miejsce dla aku a to znowu kłopoty w zimie przy dużych mrozach.Z dodatkowego zasilania? Silnik na maszcie reszta na gondoli. Teraz właśnie tu się kieruje moja konstrukcja.

    w.lamla napisał:
    ...
    O przekładnie się nie martwię bo sobie sam zrobię. Jedynie w takim rozwiązaniu jak pisałem to silnik jak się uruchamiał to miał tak małą moc że żadnych kłopotów nie miałem aby zatrzymać oś dwoma palcami. Boję się w zimie aby właśnie na początku ta siła nie była za mała. Za reduktorami wiem że siła zostaje powiększona o przełożenie i jest ona duża, twój przykład z podajnikiem ślimakowym jest przykładem i ja to wiem.
    Co do rozwiązań sprawdzonych, podobnych do tego co chcę to nie miałem z takimi do czynienia aby coś podglądnąć i zaadoptować. Z elektroniki jestem cienki i sam z tym nie dam sobie rady, chyba że ktoś mnie poprowadzi bo szybko się uczę :)

    MadPan napisał:
    ...
    Lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie układu zbudowanego na jakimś małym mikrokontrolerze, a do chorągiewki zamiast krańcówek zastosować np. magnesik i czujniki magnetorezystancyjne (potencjometr może być wrażliwy na warunki atmosferyczne). Do tego dodać płynne sterowanie prędkością silnika i... układ przestał być prosty, ale za to jaki jest fajny ;)
    Za fajne to dla mnie do wykonania, za cienki jestem :)
    Ale to by było to jak by coś takiego działało u mnie :)
  • Poziom 11  
    Witam

    Możesz zrobić sobie coś takiego

    http://wiatrak.xlx.pl/elektronika.html

    Działało to u mnie to bardzo długo. Teraz jestem na etapie budowania dodatkowej obsługi hamulca tarczowego w zależności od ilości obrotu i oczywiście jest możliwość zatrzymania wiatraka z domu.

    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    Dziś wieczorem zobaczę to na lapku bo na fonie to za małe.
    Dzięki :)


    Dopisano 20:40

    Za ładne to dla mnie a tym bardziej ze jak pisałem z takich rysunków ja nic nie zrobię a tym bardziej jak tam jest Atmega. Za cienki jestem.
  • Poziom 20  
    Falowniki przemysłowe mają funkcję w zależności od napięcia na wejściu 0-24V przy połowie napięcia falownik stoi (12v) jak zmniejszasz napięcie falownik kręci w lewo a jak zwiększasz kręci w prawo. Im więcej odjedziesz napięciem od 12v tym większą prędkością kręci.(jest to regulacja częstotliwości z funkcją rewersu). nie wiem tylko jak sprzęgnąć potencjometr lub inny nastawnik z gondolą?. takie samo rozwiązanie jest w regulacji wysokości świateł w samochodzie. regulując na tablicy potencjometr silnik w lampie ma drugi potencjometr który rekompensuje napięcie na silniku.
  • Poziom 12  
    Witam.

    Nadal błądzimy z naszym napędem, ale to też dobre. Myślę, iż sam układ wykonawczy sterowania silnikiem gondoli powinien mieć stałe momenty i obroty. W tym miejscu niepotrzebna jest regulacja prędkości obrotów, a jedynie skuteczne przesunięcie całości z punktu A do B, z bezpieczną prędkością i momentem w zależności od wiatraka. Moje ustrojstwo waży ok. 370kg, więc muszę mieć coś solidnego, a jednocześnie bezpiecznego.
    Temat kontaktronów chyba jest ok. Zima, lato, a one nadal są obojętne na warunki atmosferyczne. Jeden magnes na tarczy wskaźnika wiatru i wszystko spięte do PLC, aby kontrolować, niwelować i sterować kierunkiem obrotu lewo/prawo.

    Witek
  • Poziom 18  
    Teraz zaczynam szukać rozwiązania z zasilaniem od dołu i kontaktrony poprzez przekaźniki. Na temat PLC muszę się doszkolić bo nie miałem z tym do czynienia ale chyba to nie są małe pieniądze a na programowanie się nie piszę. Jedyny jeszcze do wybrania to silnik. Jeżeli na małe napięcie to na maszcie coś zmniejszającego napięcie, czyli dodatkowy wydatek. Jak na zwykłe to jaki?
  • Poziom 21  
    Witam

    Mój sterownik leży gdzieś w pudle, muszę go odszukać.
    Jak znajdę do mogę odstąpić za darmo. Nie jest on pozbawiony wad niestety,
    pamiętam że do chorągiewki był przymocowany potencjometr wieloobrotowy, problemy zaczęły się pojawiać po deszczu (nie miałem doże uszczelnionej obudowy). Miała powstać kolejna wersja sterownika na czujnikach optycznych, ale niestety nie powstała. Sterownik był zasilany bezpośrednio z prądnicy miał ładowarkę i akumulator 12 V 7 Ah do podtrzymania, dzięki temu nie były potrzebne żadne dodatkowe przewody. Silniczek 12 V chyba od wycieraczek z poloneza + przekładnia, 2 zębatki i łańcuch. Sterownik prze przekroczeniu ustalonego napięcia odchylał wirnik od wiatru. To tak w skrócie może komuś się przyda.
  • Poziom 18  
    Jestem zainteresowany. Jak dojadę do domu to się odazwę na PW
  • Poziom 18  
    Czy nie ma więcej propozycji do tego sterowania? Nikt więcej tego nie robił lub nie ma innych propozycji rozwiązań?
  • Poziom 13  
    zbigmaz1 w sumie ciekawy temat poruszyłeś , poszukaj na forum kol . NEMEK 26 ze Zgierza On ma właśnie wiatrak bez ogona i o ile wiem od dłuższego czasu działa mu bardzo dobrze. Po za tym jest jeszcze kol. SZYSZUNKA z okolic Gdańska On ma z kolei wiatrak 20kW też bez ogona już kilka lat
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=7790555#7790555
    na tej stronie masz Ich obydwu
    Ostatnio ich nie widziałem na forum ale może napisz do nich na pw
    Ja osobiście kombinował bym coś hydraulicznego ,coś na podobiznę hydraulicznego układu składania ogona w moim wiatraku , jak na razie od 3-lat działa bez zarzutu i bardzo płynnie utrzymując stałe maksymalne obroty śmigła . Ma też wielką zaletę nie trzeba elektroniki ,prądu ,kabli ani żadnych pierścieni ślizgowych ,nie grożą mu żadne uszkodzenia typu przepięcia ,iskrzenie , palenie się styków itp.
    Myślę ,że jak by dobrze pomyśleć to by się dało
  • Poziom 38  
    zbigmaz1 napisał:
    saskia napisał:
    ...
    Tak właśnie zacząłem kombinować na zasadzie takiej właśnie chorągiewki i sprężynek. Chciałem aby wstępnie krańcówki przekazały sygnał na przekaźnik i na silnik. To rozwiązanie jest dość proste, jedyny kłopot jaki mnie dręczy w tym układzie to jakim prądem operować, z prądnicy wiatraka czy dodatkowe zasilanie z dołu. Jak z prądnicy to powiększa konstrukcję gondoli o co najmniej miejsce dla aku a to znowu kłopoty w zimie przy dużych mrozach.Z dodatkowego zasilania? Silnik na maszcie reszta na gondoli. Teraz właśnie tu się kieruje moja konstrukcja.



    Rozwiązanie zasilania jest proste, drugi niezalezny i samonastawny do wiatru malutki wiatraczek poniżej tego głównego. :-)
  • Poziom 18  
    piotr_65 napisał:
    ale może napisz do nich na pw
    Wysłałem zapytanie czy mogą zerknąć na ten temat.
  • Poziom 18  
    Czy ktoś coś jeszcze dopisze?
    Jakieś inne propozycje, rozwiązania?
  • Poziom 13  
    Ciekaw jestem co ci podpowiedzieli koledzy na temat obrotu gondoli . Ja do obrotu gondoli użyłem silnika od bramy przesuwnej z przekładnią ślimakową na 12 volt. sterowanie obrotem lewo / prawo odbwało się za pomocą chorągiewki i zwykłych styków mechanicznych odpowiednio zwieranych . i to pracowało najdłużej ,póżniej zastosowałem krańcówki z przekażnikami to pracowało krótko ,teraz mam zastosować mikro włączniki i zmontować to ze sterownikiem obrotów lewo /prawo z miękim startem i hamulcem . Za kilka dni ukończę to podeślę fotki.
  • Poziom 18  
    Zacząłem zabawę ze sterownikiem który kol lamer1 mi odstąpił. Jeszcze nie wgłębiłem się we wszystkie ustawienia ale pierwsza próba uruchomienia już była i wyszła pozytywnie :) Zastosowałem do obrotu silnik od wycieraczek (chyba Golf I) który poprzez przekładnię zmniejszającą na kołach zębatych przekazuje napęd na wieniec zębaty pod gondolą.
    Jednak za mało czasu mogłem poświęcić na próby aby wszystko poustawiać.Ba razie to testy prowizoryczne i wszystko jest tak mocowane że w każdej chwili mogę rozmontować i zmieniać. Wszystko było prowizorycznie podłączone i tak mi się to spodobało że chcę tu podziękować koledze lamer1 za tak serdeczną pomoc. Jak wykonam następne testy to napiszę.
    W załączeniu widok pierścieni ślizgowych i kół zębatych użytych do przekładni zmniejszającej obroty silnika od wycieraczek.
    Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej Napęd obrotu gondoli w domowej elektrowni wiatrowej
  • Poziom 13  
    Tutaj jest trochę na ten temat

    http://wiatraki.memu.pl/viewtopic.php?f=19&t=458

    https://www.youtube.com/watch?v=Ho8aqSiDBjA&feature=youtu.be

    https://www.youtube.com/watch?v=ubWiBckqu7M&feature=youtu.be

    ciekawy temat więc w wolnej chwili kombinuję coś z hydrauliką ,na oleju dławione były by wszystkie gwałtowne ruchy np .chorągiewki ,która sterowała by mikro rozdzielacz jedyny problem to napęd pompy ,bo w sytuacji kiedy wiatr ucichnie i wiatrak się zatrzyma a potem wiatr zawieje z innej strony a nawet od tyłu to wiatrak może nawet zacząć kręcić się w drugą stronę tak że tu mam wiatr w plecy ale jeszcze pomyślę
    Tak sobie myślę żeby zniwelować gwałtowne drgania chorągiewek załączających krańcowki czy inne mikro włączniki może powinniście zastosować coś w rodzaju małego amortyzatora dwustronnego np. taki jak w pralkach automatycznych ,który wytłumia gwałtowne ruchy bębna wtedy nie trzeba by żadnych układów czasowych a chorągiewka dopiero przy większym naporze wiatru dochodziła by do skrajnego położenia załączającego styki
    To tylko takie moje wywody.
  • Poziom 18  
    Popełniłem błąd za który przepraszam kol lpawel21 bo to właśnie od niego dostałem sterownik.
    Tak to jest jak się odpisuje z fona gdzie małe literki i ekran.
    Przepraszam za pomyłkę.


    piotr_65 a czy brałeś pod uwagę to że olej w zimie będzie gęstszy jak w lecie? Ja zaczynam próby z chorągiewką która jest pomiędzy dwoma malutkimi i delikatnymi sprężynkami które mają ten sam naciąg po obu stronach, w jedną stronę jedna musi się rozciągnąć a druga się schodzi. Nie wiem czy to zda egzamin, odkurzaczem do liści to nawet jako tako to pracuje ale na maszcie nie wiadomo. Trzeba będzie dobrać odpowiednią wielkość tej chorągiewki.