logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

VW Phaeton 3.2 V6 - Nieprawidłowe (zbyt słabe) ładowanie akumulatora

adio 12 Wrz 2014 23:05 8967 13
REKLAMA
  • #1 13956113
    adio
    Poziom 11  
    Witam,

    Jakiś czas temu był poruszany podobny temat lecz nie została podana odpowiedź na rozwiązanie problemu a temat zamknięto dlatego pytam ponownie bo męczę się już jakiś czas żeby osiągnąć ładowanie akumulatora od elektroniki na poziomie 14V ale bez skutku. Aku od rozruchu ładowany jest 14,5V, na przewodzie do przekaźnika z elektormagnesem dochodzi 14,5V a już za nim 13-13,2V. Wymiana przekaźnika na inny nic nie dała, tak samo jak sterownika od akumulatora (z końcową literą C) no i samego aku (AGM). Jak próbuję ominąć elektromagnes to i tak mam ok 13V przez co bateria jest niedoładowana. Alternator daje 14,1V.
    Proszę o pomoc bo brakuje mi już pomysłów.
    Auto jest z 2003r a VCDS nie podaje żadnych błędów.
  • REKLAMA
  • #2 13956265
    speco
    Poziom 17  
    Przeczyść złącza przewodów wysoko prądowych (od ładowania) grube przewody idące do akumulatora, w tym wieku może już nie łączą- utleniły się z wieku pojazdu (występuje spory spadek napięcia na tych złączach).Pod obciążeniem ładowania akumulatora i reszty elektryki.
  • REKLAMA
  • #3 13972848
    adio
    Poziom 11  
    Wszystkie złącza przeczyszczone i dalej to samo :-( Jeszcze jakiś pomysł?
  • REKLAMA
  • #4 13972940
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Szukaj gdzie masz ten spadek napięcia, bo z Twoich wypowiedzi to jeden bełkot wyszedł.
    adio napisał:
    Aku od rozruchu ładowany jest 14,5V
    adio napisał:
    Alternator daje 14,1V.
    Napięcie wzrosło na przewodach???
    adio napisał:
    dochodzi 14,5V a już za nim 13-13,2V
    Na stykach? Albo przewody w pinach, albo sam przekaźnik... Wiem, czytałem:
    adio napisał:
    Wymiana przekaźnika na inny nic nie dała
    adio napisał:
    Jak próbuję ominąć elektromagnes to i tak mam ok 13V
    Tego to już w ogóle nie rozumiem. Gdzieś w obwodzie nie ma diody?
  • #5 13972943
    Kaszpir77
    Poziom 21  
    Opiszę swój przypadek. Octavia 2.0, benzyna, w skrzynce bezpieczników o 0.4V mniej niż na alternatorze. Wyczyszczone obydwa złącza i dalej nic. Co się okazało, mimo że dobrze wyglądał, przestał poprawnie przewodzić prąd krimp przewodu do końcówki. Wyszło przypadkiem. Padł regulator, rozładował się akku i po odlapeniu popłynęło tam kilkadziesiąt amperów co spowodowało solidne nagrzanie się tego połącznia (powyżej 100 st.).
    Pomogło zeszlifowanie czoła końcówki i zlutowanie przewodu razem z nią. W tej chwili spadek napięcia nie jest wykrywany przez dostępny mi sprzęt pomiarowy :)
  • #6 13972950
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kaszpir77 napisał:
    Pomogło zeszlifowanie czoła końcówki i zlutowanie przewodu razem z nią.
    To nazywasz naprawą? Wstydź się!
  • #7 13972953
    Kaszpir77
    Poziom 21  
    Pawel wawa napisał:
    Kaszpir77 napisał:
    Pomogło zeszlifowanie czoła końcówki i zlutowanie przewodu razem z nią.
    To nazywasz naprawą? Wstydź się!

    Jeżeli będąc u Rodziców, masz dostęną tylko lutownicę i dremela, musisz wrócić do domu, a nie chcesz pożaru samochodu to lepsze to niż nic.
  • #8 13972982
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    To napisz jasno, tymczasowa naprawa, doraźnie pomogło itp.
  • #9 13974186
    adio
    Poziom 11  
    Paweł wawa miałeś kiedyś do czynienia z autem które ma 2 akumulatory np. A8 bądź Phaeton?

    Bo z Twojej wypowiedzi wynika że nie bardzo wiesz o co chodzi więc postaram się opisać obrazowo:

    Alternator ładuje 14,1V, kablem od niego prąd idzie do przekaźnika z elektormagnesem przy akumulatorze od elektroniki (taki małe ustrojstwo które przełącza ładowanie miedzy dwoma aku - nr. części dla podglądu w google: 3D0919083) którym steruje "komputer" o nr. 3D0915181C który to prąd "rozgałęzia" na 2 akumulatory (rozruchowy i od elektroniki). I właśnie tutaj jest problem, gdyż prąd wchodzący do przekaźnika z elektromagnesem ma 14,5V (tak tak jest większy niż daje alternator) a tuż za nim 13V przez co takie napięcie trafia na aku elektorniki (13V) i staje się nie doładowany. Na rozruchowy daje 14,5V więc całe napięcie jest przekazywane na jeden akumulator zamiast na dwa.

    Dlatego pisałem, że wymiana tych dwóch części nie przyniosła efektu i problem leży w innym miejscu.

    Mam nadzieję, że nie namieszałem zbytnio ;-)
  • #10 13974246
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie staraj się mnie obrazić, bo to się nie uda osobie nie rozróżniającej prądu od napięcia.
    adio napisał:
    gdyż prąd wchodzący do przekaźnika z elektromagnesem ma 14,5V

    Z Twojego, błędnego z resztą opisu wynika
    adio napisał:
    wchodzący do przekaźnika z elektromagnesem ma 14,5V
    adio napisał:
    Na rozruchowy daje 14,5V

    i chcesz nam wmówić, że w czarodziejski sposób, napięcie te jest wyższe, niż napięcie ładowania na alternatorze. Proponuję oddać auto do fachowca, który wie, jak zmierzyć spadki napięć pod obciążeniem.
  • #11 13974562
    adio
    Poziom 11  
    Cytat:
    Nie staraj się mnie obrazić, bo to się nie uda


    Nikt nikogo nie ma zamiaru tu obrażać! Więc daj sobie na wstrzymanie.

    Poza tym jak masz coś sensownego do powiedzenia to zrób to a nie robisz syf w temacie.

    Auto jest u elektryka i sam jest zdziwiony to co widzi. Skoro uważasz się za bożyszcza wiedzy (ja nim na pewno nie jestem) to zapraszam i znajdź przyczynę takiego zachowania auta. Klikać bez sensu w klawiaturę potrafi każdy...

    Więc jeśli nie masz pomysłu jak pomóc, to proszę ale przestań wypowiadać się w tym temacie.
    Z góry dzięki.

    P.S. poczytaj sobie podobny post o 5.0 TDi gdzie nikt nie podał rozwiązania a temat zamknięto.
  • REKLAMA
  • #12 13974654
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    adio napisał:

    Aku od rozruchu ładowany jest 14,5V, na przewodzie do przekaźnika z elektormagnesem dochodzi 14,5V a już za nim 13-13,2V. Wymiana przekaźnika na inny nic nie dała, tak samo jak sterownika od akumulatora (z końcową literą C) no i samego aku (AGM). Jak próbuję ominąć elektromagnes to i tak mam ok 13V przez co bateria jest niedoładowana. Alternator daje 14,1V.

    Jak już zostało zauważone, pierwszy zbiór idiotyzmów. Jakim cudem akumulator zasadniczy jest ładowany napięciem wyższym niż generuje alternator?
    Jako że cudów nie ma, to albo masz miernik do d..., albo znowuż nie umiesz się nim poprawnie posłużyć. Wniosek? Samodzielna naprawa jest niemożliwa.
    Dalej:

    adio napisał:
    Paweł wawa miałeś kiedyś do czynienia z autem które ma 2 akumulatory np. A8 bądź Phaeton?

    Żadna osobliwość. Istnieją rózne typy pojazdów wyposażonych w dwa akumulatory - pierwszy typowy do rozruchu i zasilania urządzeń zasadniczych silnika i nadwozia, drugi zaś do zasilania wyposażenia specjalistycznego - czyli ogrzewań, radiostacji, systemów podtrzymywania życia itp. Więc to żadne novum. Tym bardziej w systemach "start-stop", gdzie silnik automatycznie gaśnie na postoju i odpala po naciśnięci gazu - każda taka operacja mogła by powodować przepalanie żarówek, restartowanie radia itp. wynalazków.
    Cytat:

    Alternator ładuje 14,1V, kablem od niego prąd idzie do przekaźnika z elektormagnesem przy akumulatorze od elektroniki (taki małe ustrojstwo które przełącza ładowanie miedzy dwoma aku - nr. części dla podglądu w google: 3D0919083) którym steruje "komputer" o nr. 3D0915181C który to prąd "rozgałęzia" na 2 akumulatory (rozruchowy i od elektroniki). I właśnie tutaj jest problem, gdyż prąd wchodzący do przekaźnika z elektromagnesem ma 14,5V (tak tak jest większy niż daje alternator) a tuż za nim 13V przez co takie napięcie trafia na aku elektorniki (13V) i staje się nie doładowany. Na rozruchowy daje 14,5V więc całe napięcie jest przekazywane na jeden akumulator zamiast na dwa.
    leży w innym miejscu.

    No i tu masz zasadniczy błąd w tej analizie. Żeby oszczędzić waści wstydu tłumaczę:
    Otóż wszelkie kombinacje z przekaźnikami są po to, żeby przy rozruchu silnika nie zniszczyć dodatkowego akumulatora i instalacji do niego więc jest on odłączony, rozrusznik i podstawowa elektryka zasilana jest z akumulatora zasadniczego. Po rozruchu, przy pojawieniu się sygnał ładowania, do instalacji podłączany jest akumulator pomocniczy - który ma się ładować, zasilając jednocześnie podłączone do niego cały czas odbiorniki dodatkowe. Po co rozwiązanie z dwoma niezależnymi akumulatorami, zamiast z jednym większym? A po to, żebyś wieczorem w lesie, słuchając sobie z panią muzyki z wyrafinowanego systemu audio, nie wypompował baterii w stopniu uniemożliwiającym uruchomienie silnika. Napięcie ładowania akumulatora pomocniczego będzie mniejsze tylko o spadek napięcia na stykach przekaźnika łączącego i ewentualnie przewodach do alternatora. Wątek pozwolę sobie zamknąć, jako nie rokujący nadziei na pozytywny finał.
  • #13 13983280
    adio
    Poziom 11  
    robokop napisał:
    Otóż wszelkie kombinacje z przekaźnikami są po to, żeby przy rozruchu silnika nie zniszczyć dodatkowego akumulatora i instalacji do niego więc jest on odłączony, rozrusznik i podstawowa elektryka zasilana jest z akumulatora zasadniczego


    I tu Cię zaskoczę, gdyż akumulator od rozruchu nie zasila w tym aucie żadnej elektryki! Poza tym przy słabym akumulatorze rozruchowym komputer przełącza na akumulator od comfortu aby odpalić auto (odpalanie awaryjne).

    robokop napisał:
    Jakim cudem akumulator zasadniczy jest ładowany napięciem wyższym niż generuje alternator?


    Może poprzez solardach? A może sterownik nie mając wystarczającego napięcia żeby naładować dwa akumulatory wspierając się aku comfortu kieruje go tylko na jeden ważniejszy czyli od rozruchu?


    A teraz rozwiązanie...
    Elektryk po 2 dniach męczarni, wizytach w ASO u znajomych itp. zauważył że spadek napięcia występuje na "rozgałęźniku" (nie wiem jak to nazwać) pod podszybiem, gdzie mamy odpalanie poprzez kable rozruchowe. Kabel idący tam okazał się nadpalony (zauważone w miejscu zakucia kabla) i po jego zmianie wszystko wróciło do normy :)

    Pozdrawiam
  • #14 13983322
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Już w drugim i czwartym poście dostałeś właściwą radę. To, że elektryk nie potrafił zmierzyć spadku napięcia od punktu A do punktu B i szukał po omacku, nie nasza wina. Z resztą twojego wywodu nie będę polemizował, szkoda słów. Zwłaszcza tym solardachem mnie rozśmieszyłeś do łez.
    Dobrze, że auto działa. Temat zamykam.
REKLAMA