Witam
Nie wiem czy w dobrym dziale dałem ten temat, jeśli nie to z góry przepraszam.
Jakiś czas temu zrobiłem (chyba ze dwa lata temu) sterownik do pieca na ATmega16, ma wszystkie funkcje jakie sterownik powinien posiadać (sterowanie obrotami dmuchawy itd.)
Problem jaki się pojawia to w zasadzie druga awaria, polegająca na uszkodzeniu (najprawdopodobniej uszkodzeniu) samej kości ATmega.
Pierwszy raz zaczął fiksować przy pomiarze temperatury - pastylka DS18B20, myślałem, że uszkodzeniu uległ czujnik, ale czujnik okazał się dobry, podstawiłem nowy procek i sterownik zaczął poprawnie działać - to było ponad rok temu.
Teraz sterownik zaczął wychodzić z jednej funkcji, tak jakby startuje program i zaraz wychodzi.
Próbowałem dzisiaj zaprogramować go ponownie, oczywiście idzie wgrać nowy program, wszystko z poziomu menu działa, tzn zapisuje nastawy, pozwala wejść w samo menu, pozwala zatrzymać dmuchawę (realizuję to przy pomocy procka), lecz jak daje mu start pieca to po około 2 sek. wszystko się zatrzymuje.
Nie pomaga wyczyszczenie FLASH i ponowne wgranie, podstawiłem nową kość i sterownik działa.
Teraz strona elektroniki, zasilanie - std. Trafo TS5/002, dalej mostek i elektrolit 2200µF, 100nF ceramika, 7805, 100nF i 220µF, czyli std aplikacja na stabilizatorze LM78xx.
Rezonator - kwarc 8MHz.
Elementy wykonawcze wykonane przy pomocy MOC3020+BT135 oraz MOC3041+BT135 (z tego co kojarzę to układ gasikowy też jest - musiałbym zerknąć w schemat na drugim kompie.)
Czy jest jakaś opcja zabezpieczenie dodatkowo samego procka? Czy mam taki fart żę te procki jakoś same z siebie siadają??
Dodam, że mam sterownik Vacuum na ATmega 8 i tam nie było jeszcze awarii.
Nie wiem czy w dobrym dziale dałem ten temat, jeśli nie to z góry przepraszam.
Jakiś czas temu zrobiłem (chyba ze dwa lata temu) sterownik do pieca na ATmega16, ma wszystkie funkcje jakie sterownik powinien posiadać (sterowanie obrotami dmuchawy itd.)
Problem jaki się pojawia to w zasadzie druga awaria, polegająca na uszkodzeniu (najprawdopodobniej uszkodzeniu) samej kości ATmega.
Pierwszy raz zaczął fiksować przy pomiarze temperatury - pastylka DS18B20, myślałem, że uszkodzeniu uległ czujnik, ale czujnik okazał się dobry, podstawiłem nowy procek i sterownik zaczął poprawnie działać - to było ponad rok temu.
Teraz sterownik zaczął wychodzić z jednej funkcji, tak jakby startuje program i zaraz wychodzi.
Próbowałem dzisiaj zaprogramować go ponownie, oczywiście idzie wgrać nowy program, wszystko z poziomu menu działa, tzn zapisuje nastawy, pozwala wejść w samo menu, pozwala zatrzymać dmuchawę (realizuję to przy pomocy procka), lecz jak daje mu start pieca to po około 2 sek. wszystko się zatrzymuje.
Nie pomaga wyczyszczenie FLASH i ponowne wgranie, podstawiłem nową kość i sterownik działa.
Teraz strona elektroniki, zasilanie - std. Trafo TS5/002, dalej mostek i elektrolit 2200µF, 100nF ceramika, 7805, 100nF i 220µF, czyli std aplikacja na stabilizatorze LM78xx.
Rezonator - kwarc 8MHz.
Elementy wykonawcze wykonane przy pomocy MOC3020+BT135 oraz MOC3041+BT135 (z tego co kojarzę to układ gasikowy też jest - musiałbym zerknąć w schemat na drugim kompie.)
Czy jest jakaś opcja zabezpieczenie dodatkowo samego procka? Czy mam taki fart żę te procki jakoś same z siebie siadają??
Dodam, że mam sterownik Vacuum na ATmega 8 i tam nie było jeszcze awarii.
