Z powodu poważnego wycieku benzyny zaraz za regulatorem, żeby upewnić się gdzie dokładnie cieknie zdjąłem gumowy przewód powrotny i założyłem na króciec regulatora 2 metry igielitu. Koniec rurki igielitowej wsadziłem do kanisterka i odpaliłem. Okazało się, że regulator jest szczelny i powodem przecieku była utrata elastyczności przewodu gumowego bo na biegu jałowym benzyna ciekła tylko z rurki (fi wewn. 6 mm), tak na odległość ok 7-8 cm, a jak dodawałem lekko ręką gazu to wypływ malał o jakieś 30-40%.
Nie było widocznej różnicy w wypływie na biegu jałowym gdy rurka podciśnienia była na regulator założona i gdy była zdjęta. Ale zdjęta była też guma odmy i rura do filtra więc może przez to podciśnienie w kolektorze było mniejsze niż normalnie? Albo naoczna różnica w wypływie przy 2,5 barach i 3 (dane z Trzeciaka) nie jest taka znacząca?
Ponieważ robię to pod chmurką i chciałbym auto przywrócić do normalnej jazdy to mam pytanie jak się w takich warunkach powinien zachowywać się w miarę sprawny regulator?
Samochód ('98 - początki Daewoo na Żeraniu) ma ok. 110 kkm przebiegu głownie w trasie i regulator nigdy nie był wymieniany.
Nie było widocznej różnicy w wypływie na biegu jałowym gdy rurka podciśnienia była na regulator założona i gdy była zdjęta. Ale zdjęta była też guma odmy i rura do filtra więc może przez to podciśnienie w kolektorze było mniejsze niż normalnie? Albo naoczna różnica w wypływie przy 2,5 barach i 3 (dane z Trzeciaka) nie jest taka znacząca?
Ponieważ robię to pod chmurką i chciałbym auto przywrócić do normalnej jazdy to mam pytanie jak się w takich warunkach powinien zachowywać się w miarę sprawny regulator?
Samochód ('98 - początki Daewoo na Żeraniu) ma ok. 110 kkm przebiegu głownie w trasie i regulator nigdy nie był wymieniany.