Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

oświetlenie podszafkowe -

18 Wrz 2014 00:32 1323 3
  • Poziom 2  
    Witam, po trzech latach od zakupu mieszkania postanowiłem zabrać się za remont kuchni (mieszkanie remontowali "fachowcy od wszystkiego"). Ale przejdźmy do sedna sprawy. W kuchni mam 3 halogenki 50W zasilone napięciem 220V. Do zał/ wył jest zamontowany wyłącznik pojedynczy. Do puszki wyłącznika przychodzą dwa przewody - jeden fazowy L oraz drugi L', który dostaje napięcie w momencie załączenia wyłącznika.
    Chciałbym zamienić wyłącznik z pojedynczego na podwójny, ponieważ jeden miałby załączać tak jak do tej pory halogeny sufitowe, natomiast drugi halogeny pod szafkowe. W związku z tym, że nie mam pojęcia skąd został pociągnięty przewód "0" do halogenów sufitowych, a nie chciałbym niszczyć sufitów podwieszanych tylko po to by sprawdzać co autor miał na myśli. W pomieszczeniu będę zmieniał gniazdka elektryczne, ich rozmieszczenie i ilość i zastanawiam się czy np. nie lepiej będzie przewód "0" do nowych halogenów pociągnąć z gniazdka, które będzie tuż obok? CCzy takie rozwiązanie jest prawidłowe? Dozwolone?
    Pozdrawiam, Piotrek.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 29  
    A masz schemat takiej instalacji?
    Połączenie N-a z innego obwodu, spowoduje zadziałanie RCD na obwodach gniazdowych, więc przykro nam, ale nie dasz rady tego zrobić na 99%.

    W tej puszce jest tylko jeden L-230V drugi przewód jest właśnie przejściem dalej, a nie drugim przewodem fazowym.
    To jest ten sam przewód, tyle że rozłączany.

    Poszukaj schematu w dokumentacji mieszkania.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 2  
    Dziękuję za odpowiedź serwisor przynajmniej jedną. Myślę że jeżeli chodzi o schemat to może był aktualny zanim te gamonie się dorwały do rzekomej wymiany instalacji, albo połowicznej bo sam nie wiem jak to nazwać. Ale opowiem może swoją historię z tą instalacją którą zacząłem w czwartkowe popołudnie. Ostatnio gdy chciałem rozeznać, się jak są pociągnięte gniazdka w kuchni by rozplanować na nowo całą kuchnie to zjadłem zęby na tej instalacji :D. Zajrzałem do jednego gniazdka, patrze 2 kable aluminiowe, czyli jak to często bywa jeden z bezpieczników albo z wcześniejszego gniazdka a drugi idzie dalej. No i idąc dalej tokiem połączeniem gniazdka w szereg rozkręciłem następne, ale tu już był jeden kabel w dodatku miedziany, ale jeszcze nie dało mi to do myślenia bo przecież akurat mogło to być gniazdko ostatnie w szeregu i tak rozkręcam następne i następne i jak myślicie co zastałem w następnych gniazdkach? Tak właśnie we wszystkich gniazdkach wychodzi po jednym kablu 2x2,5 miedziany po za tym jednym gniazdkiem, które otworzyłem jako pierwsze ( nie wspomnę o tym, że przewody fazowe idą raz niebieskim raz brązowym raz z lewej raz z prawej bo to najmniejszy problem) .No cóż nie myśląc długo zacząłem, zaglądać do gniazdek w kuchni, salonie, w dwóch małych pokojach rozkręciłem puszkę z bezpiecznikami, które wymienili na „S”. N[o i zastałem w nich identyczne sytuacje jak w kuchni i pojawiło się coraz więcej niewiadomych , Ale jeszcze nie miałem dość, więc rozważałem taką opcję że gdzieś się to rozgałęziać musi w pomieszczeniach albo przy bezpiecznikach, a może gniazdka pociągnęli od halogenów? I tak kombinowałem po kolei, i rozważałem różne warianty, ale moją uwagę zwróciło gniazdko w łazience, począwszy od tego że puszka była jakaś zgnieciona , tak że pojedyncze gniazdko ledwo się zmieściło, a pod puszką pianki napchane. No ale, że nakupowałem trochę puszek to wydrapałem piankę a puchę nową dam, im głębiej drapałem tą piankę to z żółtego zrobiła się czarna aż doszedłem do 2 kabli które nie były podpięte do gniazdka, ale za to spięte na kostce którą wytopiło w praktycznie do minimum. Gdy zobaczyłem to od razu zabrałem sie dalej i tak kombinowałem i straciłem poczucie czasu a 24;00 , ale nie wiem czemu efektów było brak a na 6 na szkolenie BHP. W związku braku czasu musiałem znaleźć napięcie, którego nie było w gniazdkach i skręcić je żeby były miarę bezpieczne oraz jakieś oświetlenie :) Finalnie poddałem się o 2;30 zostawiając gniazdka w kuchni/salonie/łazience bez napięcia i pociągniętymi przedłużaczami do lodówki oraz motywacją do pracy na drugi dzień. Po szkoleniu nie miałem czasu i koło 21 zrobiłem ponowne podchody, ale tym razem zacząłem od rozrysowania całego mieszkania tj lokalizacji gniazd, wł, lamp domu i bezpiecznika pociągnąłem zasilanie do lodówki z klatki schodowej . Zacząłem namierzać przewody każdy z osobna (tj. od wył do LED od LED do LED ITP)i tak po kolei za pomocą diody led i baterii :) moim zdaniem ten pomysł okazał się najlepszym i chyba jedynym rozwiązaniem na jakie wpadłem. I tak spędziłem przy tej robocie od 21 całą noc i dopiero o 13:00 w południe skończyłem podłączać przewody a gdzie tu halogenki powkładać, gniazdka poskręcać do końca do porządku. Reasumując:
    - nadal nie jestem pewien tej instalacji ze względu na fakt, że w niektórych puszkach znalazłem pewne niespodzianki np. Za puszką znajduje się goła kostka w piance gdzie przychodzi przewód aluminiowy, a do puszki wpuszczone jest 10cm miedzi 2x2,5 czyli jawny żart. Jak sądzę wszystkie te gniazdka gdzie mam miedziane żyły to pewnie tak samo zostały robione. Chyba nie tak wygląda przeróbka instalacji elektrycznej.
    - schematu konkretnego nie mam bo w sumie nie wiem nawet jak go na rysować, ale w najbliższym czasie jak znajdę czas to na pewno rozrysuję do porządku mieszkanie z osprzętem oraz bezpieczniki.
    - Skrzynka z bezpiecznikami, zrobiłem w miarę przejrzyście jak sądzę. A żeby następnym razem uniknąć mierzenia przewodów przykleiłem kawałki szkota z opisami dokąd zmierza dany przewód.
    - Z tego co wiem na pewno:
    a) będę miał w kuchni dwie puszki w które będą służyć do rozgałęzienia obwodu gniazdek a od nich np. muszę uwzględnić gdzieś jakieś zapasy kabla, które schowam w suficie podwieszanym( i będą one czekały na remont następnych pomieszczeń, bo nie stać mnie na generalny remont mieszkania, a nie wyobrażam sobie korytek pociągniętych po mieszkaniu)
    Oba te obwody będą miały osobne bezpieczniki ( tak zakładam na przyszłość). Oczywiście kabel 3x2.5 pod ewentualną różnicówkę w przyszłości .
    Tak więc dla mnie to było całkiem ciekawe doświadczenie i koszmar za razem, ale jestem zadowolony z efektu mimo nakładu pracy jaki został włożony, ale przede wszystkim wiem na czym stoję i nie pozostało mi nic innego jak myśleć w czarnych barwach i stąd pomysł z dodatkowymi kablami w stronę skrzynki. Rozważałem też np puszczać przewody w peszlach żeby w razie draki mieć możliwość dołożenia ale wybrałem tą pierwszą wersję.
    Czytania jest dużo, ale krócej nie umiałem tego ująć, ale może dzięki tej historii która mnie osobiście spotkała ktoś przed zakupem mieszkania zwróci uwagę na to co kryje się głębiej a nie tylko to co widać na pierwszy rzut oka.
    Muszę przyznać, ludzie naprawdę potrafią być pomysłowi ;)
    pozdrawiam Piotrek
    PS
    rozrys zrobie jak znajdę czas bo tez trochę zajmie to czasu i wrzucę na skaner bo na chwilę obecną to nie wiem gdzie ręce włożyć, ostatnio na 24 do pracy, 2/3max snu i non stop na obrotach nawet nie ma kiedy zjeść porządnie albo się wypróżnić za przeproszeniem. Nic idę spać wreszcie ;) dobranoc
    Poza tym rozważam pozew o świadome narażenie zdrowia lub życia i wprowadzenie klienta w błąd, ale na chwilę obecną nie mam głowy do tego, ale część dowodów została poprawiona w miarę możliwośći bez większych kosztów
  • Poziom 38  
    Najlepiej wstaw schemat instalacji i jakieś zdjęcia (dobrej jakości).