androot napisał: Poziom pytań zadawanych przez Ciebie wskazuje na to, że nie masz o tym pojęcia. Masz prawidłowo działającą instalację i chcesz w niej grzebać na oślep.
Forum jest po to, żeby się uczyć, ale odradzałbym na instalacji gazowej.
Po pierwsze przy złym składzie mieszanki - za dużo powietrza wypalają się gniazda zaworów (uszkodzenie silnika). Typowe oszczędzanie polega na zmniejszeniu dawkowania gazu, ale kończy się to szybko dla silnika (ma to zastosowanie w starszych generacjach instalacji LPG).
Po drugie czasy wtrysku gazu w prawidłowo zestrojonej instalacji prawie zawsze będą dłuższe niż benzyny.
Po trzecie w instalacji sekwencyjnej sonda lambda koryguje źle dobrany mnożnik i zmniejsza lub zwiększa dawkowanie w stosunku do odczytów (czyli teoretycznie moje "po pierwsze" nie będzie miało miejsca.
Po czwarte wartość ciśnienia przy której miałeś zrobioną autokalibrację to ok: 1,4 bara i taka wartość ciśnienia powinna utrzymywać się cały czas.
Po piąte jazda ekonomiczna nie zawsze jest zdrowa dla silnika. To, że masz większe spalania, aż tak bardzo Cię boli?
Co do powyższego masz zupełną rację, ale u wszystkich gazowników "fachowców" u których byłem jeden miał program i montował Stefanelli na moim terenie, (miałem problem z obrotami). Widząc jak mi to regulował (wkręcał we wtryskach jakąś śrubę "na oko") bez sprawdzenia przyrządem np manometrem czy to jest dobrze. Co do sąd Lambda to ponoć też je wyłączył bo one coś zakłócały. Na zdjęciu widnieje info o nich.
Czy do silnika o mocy 115KM te dysze w takim razie nie są za małe, nie chciałbym mieć wypalonych zaworów, bo zauważyłem , że przy wysokich obrotach przyspieszając jakby mu gazu brakowało i tracił moc, na benz. tego nie ma.
Reasumując to nie wiem czy bardziej mam polegać na tym fachowcu, czy na swoim zdrowym rozsądku i poradach od Was.
Także jeśli ktoś z Was się zna na tej instalacji i może coś doradzić na temat ustawień, które mogę zmienić , jeśli są dobre i nic nie muszę zmieniać, uznam, że tak jest dobrze i dam sobie z tym spokój.