Witam,
Mam starą lampę nahełmną FASER RC-12M z akumulatorem zasadowym.
Jest on pusty (wilgotny w środku), nie wiem czy poprzedni właściciel opróżnił go czy elektrolit jakoś odparował. W każdym bądź razie, chcę go uruchomić.
Na forum znalazłem przepis na roztwór do akumulatora zasadowego, tj. 21g KOH w 100g wody destylowanej i tym zalewamy go (internet podaje też przepis na 282g KOH/1L wody dest.), ewentualnie może być NaOH. Zalewamy nim komory do poziomu 1cm od góry.
Gdzie kupić KOH? NaOH to jak rozumiem poprostu granulki "Kreta"?
Teraz o ładowaniu. Nie posiadam fabrycznej ładownicy LE-1, a muszę ten akumulator czymś ładować. Z internetu wiem, że LE-1 ładowała napięciem 4,7V i prądem 3A max. Chciałem to potwierdzić żeby nic nie wysadzić...
Podczas ładowania należy umieścić coś w otworze do wieszania akumulatora tak aby został wciśnięty bolec do odprowadzenia gazu (widoczny an 3-cim zdjęciu po środku akumulatora).

Mam starą lampę nahełmną FASER RC-12M z akumulatorem zasadowym.
Jest on pusty (wilgotny w środku), nie wiem czy poprzedni właściciel opróżnił go czy elektrolit jakoś odparował. W każdym bądź razie, chcę go uruchomić.
Na forum znalazłem przepis na roztwór do akumulatora zasadowego, tj. 21g KOH w 100g wody destylowanej i tym zalewamy go (internet podaje też przepis na 282g KOH/1L wody dest.), ewentualnie może być NaOH. Zalewamy nim komory do poziomu 1cm od góry.
Gdzie kupić KOH? NaOH to jak rozumiem poprostu granulki "Kreta"?
Teraz o ładowaniu. Nie posiadam fabrycznej ładownicy LE-1, a muszę ten akumulator czymś ładować. Z internetu wiem, że LE-1 ładowała napięciem 4,7V i prądem 3A max. Chciałem to potwierdzić żeby nic nie wysadzić...
Podczas ładowania należy umieścić coś w otworze do wieszania akumulatora tak aby został wciśnięty bolec do odprowadzenia gazu (widoczny an 3-cim zdjęciu po środku akumulatora).
