O swapie nawet nie myślę, chyba że z rozbitka z motorem VR4. Ze zwykłym 2.5 V6 szkoda roboty, za mały przyrost mocy. Ale turbo chodzi mi po głowie. Jeżeli silnik wytrzymałby bez zakucia +30-40KM, to kolektor wydechowy z turbo, intercooler, jakiś zawór upustowy, może większe wtryskiwacze i pompa paliwa, parę pierdołek i po sprawie. Do tego na hamownię na strojenie. Wszystkie prace we własnym warsztacie, czyli tylko koszt zakupu lub dorobienia części, no i hamowni...
Na razie to tylko teoretyzowanie, ale może przerodzić się w plan, to zależy od zakresu koniecznych przeróbek.
Hmmm... A zdawało mi się, że zakładałem temat w dziale Mechanika...