Witam wszystkich.
Od miesiąca borykam się z problemem podwyższonych i falujących obrotów w mojej Megance, ale od początku.
Samochód to Renault Megane Classic 98r 1.6 8v + gaz Brc Just II generacji.
Problem powstał podczas jazdy. Zaświecił się zygzak i zaraz obroty podwyższyły się na 1500.
Po przejechaniu jakiś 5 km zatrzymałem się zgasiłem samochód i zapaliłem ponownie.
Po zapaleniu zygzak zgasł i mianowicie obroty podwyższyły się na 1000, 1100 przy ciepłym silniku.
Podczas jazdy na biegu jałowym obroty utrzymują się w granicach 1600, 1700 do momentu aż się nie zatrzymam np. dojadę do skrzyżowania.
Na gazie miałem taką zmianę, iż silnik pracował ładnie ale wogóle nie utrzymywał wolnych obrotów.
Podkręciłem na parowniku obroty lecz po tej czynności silnik pracuje na wolnych obrotach jak ruski ciągnik.
Po przegazowaniu obroty spadają do 200 i podnoszą się na 500 oraz cały czas nie równo pracuje.
Zabawa i na gazie i na benzynie zaczyna się przy rozgrzanym silniku.
Na zimnym jest wszystko ok na benzynie jak i na gazie.
Zostało zrobione:
-wyczyszczona przepustnica + krokowy
-przeczyszczony czujnik podciśnienia
-przeczyszczony czujnik położenia wału
-sprawdzone wszystkie podciśnienia
-układ powietrza szczelny
Po podłączeniu Meganki do kompa błąd jest tylko jeden: sonda lambda.
Jak myślicie czym spowodowana jest taka praca silnika?
Czy jest możliwe aby przez sondę tak zachowywał się silnik?
Co o tym sądzicie?
Proszę o pomoc.
Z góry też dziękuję.
Od miesiąca borykam się z problemem podwyższonych i falujących obrotów w mojej Megance, ale od początku.
Samochód to Renault Megane Classic 98r 1.6 8v + gaz Brc Just II generacji.
Problem powstał podczas jazdy. Zaświecił się zygzak i zaraz obroty podwyższyły się na 1500.
Po przejechaniu jakiś 5 km zatrzymałem się zgasiłem samochód i zapaliłem ponownie.
Po zapaleniu zygzak zgasł i mianowicie obroty podwyższyły się na 1000, 1100 przy ciepłym silniku.
Podczas jazdy na biegu jałowym obroty utrzymują się w granicach 1600, 1700 do momentu aż się nie zatrzymam np. dojadę do skrzyżowania.
Na gazie miałem taką zmianę, iż silnik pracował ładnie ale wogóle nie utrzymywał wolnych obrotów.
Podkręciłem na parowniku obroty lecz po tej czynności silnik pracuje na wolnych obrotach jak ruski ciągnik.
Po przegazowaniu obroty spadają do 200 i podnoszą się na 500 oraz cały czas nie równo pracuje.
Zabawa i na gazie i na benzynie zaczyna się przy rozgrzanym silniku.
Na zimnym jest wszystko ok na benzynie jak i na gazie.
Zostało zrobione:
-wyczyszczona przepustnica + krokowy
-przeczyszczony czujnik podciśnienia
-przeczyszczony czujnik położenia wału
-sprawdzone wszystkie podciśnienia
-układ powietrza szczelny
Po podłączeniu Meganki do kompa błąd jest tylko jeden: sonda lambda.
Jak myślicie czym spowodowana jest taka praca silnika?
Czy jest możliwe aby przez sondę tak zachowywał się silnik?
Co o tym sądzicie?
Proszę o pomoc.
Z góry też dziękuję.