Witam.
Tak jak w temacie Audi 90 B2 86r quattro 2.2 benzyna.
Problem polega na tym że odpalając zimny silnik auto od razu gaśnie. Przytrzymując na gazie z 1,5 minuty można wtedy zdjąć nogą z gazu i już silnik normalnie pracuje. Na ciepłym nie ma żadnych problemów.
Na zimnym odpinając kable od alternatora, można odpalić silnik bez problemów i prawidłowo pracuje. Wiadomo że piszczy wtedy bo nie ma ładowania.
Alternator zrobiony u elektromechanika (łożyska, szczotki, komutator).
Kable WN, świece, palec, kopułka wszystko nowe, firmowe.
Nie wiem czy to istotne w tym modelu ale nie działa obrotomierz.
Krokowiec podmieniony ze sprawnego auta i żadnej poprawy.
Jak na razie dwóch polecanych elektro-mechaników rozkłada ręce i nie wie co jest. Brat mówił że jeden z nich podpinając miernik pod niebieski przewód przy alternatorze i nie wie gdzie jeszcze miernik brzęczał.
Co jeszcze można posprawdzać, gdzie może leżeć przyczyna?
Tak jak w temacie Audi 90 B2 86r quattro 2.2 benzyna.
Problem polega na tym że odpalając zimny silnik auto od razu gaśnie. Przytrzymując na gazie z 1,5 minuty można wtedy zdjąć nogą z gazu i już silnik normalnie pracuje. Na ciepłym nie ma żadnych problemów.
Na zimnym odpinając kable od alternatora, można odpalić silnik bez problemów i prawidłowo pracuje. Wiadomo że piszczy wtedy bo nie ma ładowania.
Alternator zrobiony u elektromechanika (łożyska, szczotki, komutator).
Kable WN, świece, palec, kopułka wszystko nowe, firmowe.
Nie wiem czy to istotne w tym modelu ale nie działa obrotomierz.
Krokowiec podmieniony ze sprawnego auta i żadnej poprawy.
Jak na razie dwóch polecanych elektro-mechaników rozkłada ręce i nie wie co jest. Brat mówił że jeden z nich podpinając miernik pod niebieski przewód przy alternatorze i nie wie gdzie jeszcze miernik brzęczał.
Co jeszcze można posprawdzać, gdzie może leżeć przyczyna?