Około 3 tygodni temu jeden z reflektorów przestał świecić. Na drugi dzień znów świecił, ale w drodze znów zgasł. Raz świecił, a raz nie. Nie miało znaczenia czy na ciepłym czy zimnym silniku.
Wyglądało to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=LuFy5Mjnnc0
Powiem tylko tyle, że żarnik jest praktycznie nowy, bo zakładałem go ok. 3 miesiące temu. Z tym żarnikiem zrobiłem maksymalnie z 2000km. Kupione w dwupaku firmy Osram.
Wczoraj miałem zapalony samochód, żarniki świeciły, miałem podniesioną maskę, bo dolewałem płynu do spryskiwaczy. Zamykając maskę przy uderzeniu żarnik znów zgasł (nie wiem czy to przypadek czy nie). Od tamtej pory nie zaświecił się ani razu.
Dziś wyjmuję żarnik i widzę coś takiego:
W tym elemencie, który wciska się w żarnik (taka wtyczka) też jest czarne. Włożyłem inny żarnik i świeci. Wydaje się w porządku, ale ignorując przyczynę mogę kolejny raz narazić się na koszty. Co mogło być przyczyną tej sytuacji? Czy wina leży po stronie żarnika, przetwornicy czy jeszcze czegoś innego. Niedawno wymieniałem akumulator, ale to chyba nie ma z tym nic wspólnego.
Proszę Was o pomoc, o opinie.
Wyglądało to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=LuFy5Mjnnc0
Powiem tylko tyle, że żarnik jest praktycznie nowy, bo zakładałem go ok. 3 miesiące temu. Z tym żarnikiem zrobiłem maksymalnie z 2000km. Kupione w dwupaku firmy Osram.
Wczoraj miałem zapalony samochód, żarniki świeciły, miałem podniesioną maskę, bo dolewałem płynu do spryskiwaczy. Zamykając maskę przy uderzeniu żarnik znów zgasł (nie wiem czy to przypadek czy nie). Od tamtej pory nie zaświecił się ani razu.
Dziś wyjmuję żarnik i widzę coś takiego:
W tym elemencie, który wciska się w żarnik (taka wtyczka) też jest czarne. Włożyłem inny żarnik i świeci. Wydaje się w porządku, ale ignorując przyczynę mogę kolejny raz narazić się na koszty. Co mogło być przyczyną tej sytuacji? Czy wina leży po stronie żarnika, przetwornicy czy jeszcze czegoś innego. Niedawno wymieniałem akumulator, ale to chyba nie ma z tym nic wspólnego.
Proszę Was o pomoc, o opinie.