kilka miesięcy temu chciałem zainstalować winde 98, wszystko szło ok, do momentu po pierwszym restarcie. przy ustawianiu sprzzętu dysk zaczął dziwnie pracować po czym się wyłączył.
po ponownym uruchomieniu przeleciał scandisk, instalacja trwała dalej...
komputer pochodził do dziś... chciałem zainstalować 2000.
wykonałem boot - dyskietki i uruchomiłem.
po instalacji jakiś pierduł z 4 dyskietki komp restartował się po czym znow pojawił sie niebieski ekran instalatora z komunikatem o niemoznosci zainstalowania (wykrycia???) jakiegos pliku dlll klawiatury. nie wiem o co dokładnie chodziło gdyz ekran widniał jakies 2 sekundy po czym komp wyłączał się totalnie (jak w przypadku 98ki)
nie mogac zainstalowac 2000 wrociłem do 98ki (manewr z wyłączeniem kompa powtórzył się) po czym z poziomu windowsa zainstalowałem 2000.
po instaalacji i restarcie pojawia się okno instalatora i jakże znane wyłączenie...
nie wiem kompletnie o co chodzi, maszyna to duron 750, przez 4 lata sprawowała sie dobrze, wiruchów raczej nie mam bo przeskanowałem go w południe. adaware tez nic nie wykrył.
idę się przekimać, jeśli moglibyście oporadzić coś do rana...
dzięki
edit: przez prawie 3 lata mialem 98 po czym na probe zainstalowalem xp-ka. po ponownym powrocie do 98 zaczęły sie wyzej opisane problemy z instalacją.
Nie znalazłem podobnego posta, stąd tworzę nowy.
po ponownym uruchomieniu przeleciał scandisk, instalacja trwała dalej...
komputer pochodził do dziś... chciałem zainstalować 2000.
wykonałem boot - dyskietki i uruchomiłem.
po instalacji jakiś pierduł z 4 dyskietki komp restartował się po czym znow pojawił sie niebieski ekran instalatora z komunikatem o niemoznosci zainstalowania (wykrycia???) jakiegos pliku dlll klawiatury. nie wiem o co dokładnie chodziło gdyz ekran widniał jakies 2 sekundy po czym komp wyłączał się totalnie (jak w przypadku 98ki)
nie mogac zainstalowac 2000 wrociłem do 98ki (manewr z wyłączeniem kompa powtórzył się) po czym z poziomu windowsa zainstalowałem 2000.
po instaalacji i restarcie pojawia się okno instalatora i jakże znane wyłączenie...
nie wiem kompletnie o co chodzi, maszyna to duron 750, przez 4 lata sprawowała sie dobrze, wiruchów raczej nie mam bo przeskanowałem go w południe. adaware tez nic nie wykrył.
idę się przekimać, jeśli moglibyście oporadzić coś do rana...
dzięki
edit: przez prawie 3 lata mialem 98 po czym na probe zainstalowalem xp-ka. po ponownym powrocie do 98 zaczęły sie wyzej opisane problemy z instalacją.
Nie znalazłem podobnego posta, stąd tworzę nowy.