Witam
Kupiłem parę miesięcy temu powyższy wzmacniacz. Dałem go do sprawdzenia kumplowi wszystko chodziło jak trzeba. Parę dni temu kurier przywiózł mi kable i zacząłem dzisiaj to wszystko podłączać i tutaj właśnie pojawił się problem, bo wszystko podłączone a wzmacniacz ani drgnie... Gdy sprawdzałem u kumpla 2 tygodnie temu to diody się świeciły a po dzisiejszym podłączeniu nawet nie mrugnie. Od tamtej pory wzmacniacza nikt nie ruszał i nie chce mi się wierzyć, że tak sam z siebie padł. Wszystko mam podłączone jak należy, sprawdzałem po parę razy, nawet kabel zasilający zmieniałem na grubszy i nic. Bezpieczniki wszystkie sprawdzone i są sprawne. Minus podłączony do karoserii a lakier zdarty do samej blachy. RCA był uszkodzony, więc wymieniłem go na drugi i nic kompletnie się nie zmieniło. Suba jakiego mam to mac audio mpe 125 r
Gdzie leży problem? Wina wzmacniacza, czy jest coś nie tak z remote, który powinien go wzbudzić a tego nie robi? Jak wspomniałem kabel sterujący idzie razem z chinchami i był wymieniany
Kupiłem parę miesięcy temu powyższy wzmacniacz. Dałem go do sprawdzenia kumplowi wszystko chodziło jak trzeba. Parę dni temu kurier przywiózł mi kable i zacząłem dzisiaj to wszystko podłączać i tutaj właśnie pojawił się problem, bo wszystko podłączone a wzmacniacz ani drgnie... Gdy sprawdzałem u kumpla 2 tygodnie temu to diody się świeciły a po dzisiejszym podłączeniu nawet nie mrugnie. Od tamtej pory wzmacniacza nikt nie ruszał i nie chce mi się wierzyć, że tak sam z siebie padł. Wszystko mam podłączone jak należy, sprawdzałem po parę razy, nawet kabel zasilający zmieniałem na grubszy i nic. Bezpieczniki wszystkie sprawdzone i są sprawne. Minus podłączony do karoserii a lakier zdarty do samej blachy. RCA był uszkodzony, więc wymieniłem go na drugi i nic kompletnie się nie zmieniło. Suba jakiego mam to mac audio mpe 125 r
Gdzie leży problem? Wina wzmacniacza, czy jest coś nie tak z remote, który powinien go wzbudzić a tego nie robi? Jak wspomniałem kabel sterujący idzie razem z chinchami i był wymieniany
