Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kupno auta na odległość i przewóz lawetą - cenne wskazówki

MrMalo82 25 Wrz 2014 17:59 8550 46
  • #1 25 Wrz 2014 17:59
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Witam!
    Nie wiem czy temat już był czy nie ale...mam zamiar za jakiś czas zakupić auto, tak do 15 tys..
    Ponieważ szukam konkretnego modelu z konkretnym silnikiem bardzo rzadko można trafić coś fajnego w moim rejonie.
    Ostatnio przeglądałem oferty i znalazłem kilka ciekawych egzemplarzy, niektóre były oglądane przez ludzi z forum tej marki.
    Ale do rzeczy..czy ktokolwiek tutaj kupował auto na odległość? Np wpłata zaliczki jako przelew, podpisanie umowy, przesłanie większości dokumentów i np reszta kwoty dla kierowcy w lawecie.
    Po prostu nie mam za bardzo obecnie czasu na takie wyjazdy skoro auto jest 400-500 km od mojego miejsca zamieszkania..poza tym mam znajomego który ma kolegę mającego firmę transportową, przywożą auta z Niemiec, a także zwykłe transporty i holowanie, spokojnie by takie auto przywieźli.
    Do tego po znajomości spokojnie za 300-450 zł by przewieźli samochód do 500 km
    Obawiam się że mój przejazd najpierw komunikacją międzymiastową a potem autem byłby mniej opłacalny itd..
    Tylko problem jak się rozliczyć?
    Ponieważ mnie by tam nie było, no to jak rozwiązać taki problem bezpieczniej?
    Wiadomo to nie są oferty typu sprowadzanie auta z UK czy statkiem z USA itd..
    chodzi o to żeby bezcelowo nie jechać 500 km bo i tak zawsze coś może paść, poza tym nie wiem jak z tablicami, ubezpieczeniem itd..
    A poza tym tak jak mówie czasem nawet pracuję w sobotę do południa to trudno jechać 400 km o 16:00 i wrócić 5 rano..bezsensu..
    Do tego auto którego nie jesteśmy pewni..
    Tylko no właśnie sposób rozliczenia i załatwienia całej sprawy..?
    Ma ktoś jakieś pomysły?

    0 29
  • #2 25 Wrz 2014 18:11
    elemen_th
    Poziom 29  

    Możesz zamówić opinię eksperta np. z motoraportera, sprawdzą za Ciebie czy warto kupić czy nie.

    1
  • #3 25 Wrz 2014 18:32
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Tak tak, zgadza się tylko mnie bardziej niż na sprawdzeniu auta zależy na aspekcie rozliczenia...po prostu ja mogę wpłacić całość 15 tys załóżmy przelewem... no ale co jeśli kierowca lawetą podjedzie a gość zapadnie się jak kamień w wodę?
    Czy podpisanie umowy i oczekiwanie za przesłaniem dokumentów - jest jakimś ubezpieczeniem?
    No bo jeśli otrzymam dokumentację auta, to raczej chyba oszukany nie zostane?
    Czy dać całość kwoty kierowcy lawety? No nie wiem komu na ile można ufać.

    0
  • #4 25 Wrz 2014 19:33
    andrzej55
    Poziom 35  

    Nie możesz po prostu pojechać tą lawetą? Powinna w kabinie posiadać miejsce obok kierowcy. To nie jest kilkuset złotowa transakcja i nie sądzę, aby kierowca miał ochotę dokonywać jej za Ciebie.

    0
  • #5 25 Wrz 2014 19:56
    manta
    Poziom 39  

    Obudzę Ciebie bo śpisz :D Jedziesz Ty plus ktoś kto ma pojęcie i to duże o danym aucie, pieniążki płacisz po oględzinach, o ile zdecydujesz się na zakup. W wypadku porażki, ponosisz niestety koszty lawety i najętego mechanika, ale nie topisz nastu tysięcy zł. Inne formy niestety wychodzą kiepsko. Sam często biorę udział w tego typu imprezach i uwierz widziałem już cuda.

    0
  • #6 25 Wrz 2014 22:05
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Wszystko fajnie, tylko jedyny dzień który wchodzi w gre to niedziela, to obawiam się że 90% ludzi mi podziękuje za transakcje w niedziele bo nie ma ich na miejscu, mechanicy raczej nie pracują itd..
    Trudno jechać o 17:00 w zwykły dzień 300 km po auto a na następny dzień na 8:00 do pracy..
    Stąd ten problem, gdybym był na emeryturze to nie było by problemu ale do 16:30 codziennie mnie nie ma i zdarza sie ostatnio często tez na kilka godzin w sobote tak 9-12..to kiedy jechać?

    No i tu jest problem.
    Z drugiej strony skoro istnieją firmy przeprowadzające oględziny aut i lawety które same jeżdzą..no to jedynie problem z zapłatą. Ale przecież mogę zrobić przelew błyskawiczny np dowiem się że kierowca jest na miejscu i włożył auto - poczekają 10 min na przelew ode mnie i jedzie..
    No bo w takm układzie to tylko mogę szukać ze swoich okolic to chyba lepiej dać sobie spokój z autem..

    A to tak zapytam przezornie a jak to jest z autami sprowadzanymi z Niemiec? Znajomy twierdzi że są firmy co pod dom auto przywożą, tam wszystko załatwiają, zaliczkę dostają i ściągają auto - jakoś niekoniecznie trzeba z nimi jeździć. Bo co każdy co chce auto zza granicy to jedzie po nie? No chyba że prywatnie ściąga.

    I jeszcze jedną rzecz zapytam, czy jeśli umówie się ze sprzedawcą że najpierw umowa - wysyłamy do siebie każdy popisuje itd..
    potem wpłata zaliczki np 1000 zł...i oczekuje na dokumenty np kurierem to co potem mogę zostać oszukany i on sobie auto zabierze bez dokumentów?
    Czy nikt mi na takie coś nie pójdzie?

    Mnie nie chodzi o to że kupie bubel i że nie wiem kierowca lawety będzie mi sprawdzał auto tylko chodzi o to żeby po wpłacie wszystko przebiegło poprawnie..
    tak jak zakup w sieci płacimy za aparat lustrzany SONY 3 tys..sklep pakuje i wysyła a tutaj dostaje umowe, dokumenty, przelewam kasę i podjeżdza laweta i zabiera auto i potem rozliczam się z lawetą i tyle..no chyba że za bardzo naiwny jestem..

    1
  • #7 25 Wrz 2014 22:12
    andrzej55
    Poziom 35  

    W pracy czasem można wziąć urlop.

    0
  • #8 25 Wrz 2014 22:32
    vodiczka
    Poziom 43  

    MrMalo82 napisał:
    ..no chyba że za bardzo naiwny jestem..
    może nie za bardzo ale....
    MrMalo82 napisał:
    Mnie nie chodzi o to, że kupie bubel
    ...jeżeli kupisz to co zrobisz?

    0
  • #9 25 Wrz 2014 22:55
    MrMalo82
    Poziom 12  

    To znaczy powiem tak..mogę zlecić kontrolę w tych firmach o których m.in. pisał elemen_th, poza tym w takim razie co w tym względzie zmieni to że podjade z mechanikiem i osobiście? Mój zaznajomiony mechanik zna się tylko w małym procencie na elektryce a głównie na czystej mechanice, tzn pozna w jakim stanie są klocki, tarcze, sprzęgło, może turbina ale nie pozna czy auto nie było szpachlowane i lekka kolizja nie skończyła sie na tylnej kanapie..
    Więc w sumie jedynie wizyta w ASO..

    Czyli rozumiem że nikt tutaj by tak pochopnie nie kupował auta w ten sposób?

    No cóż jak będzie tragedia to sprzedam za dużo mniej..najwyżej się nabiorę, albo będę stopniowo wszystko naprawiał, chyba że cały silnik lepiej będzie zakupić na aukcji zamiast remontować 90% :)

    Tylko kwestia tego czy gdziekolwiek ASO, ekperci, mechanicy itd..znawcy aut..
    ktoś mi potwierdzi to czy samochód nie jest składanką z kilku? zespawany?
    bardzo w to wątpie..

    0
  • #10 26 Wrz 2014 07:43
    ablativus01
    Poziom 9  

    Czy jest składak można juz zobaczyc na zdjeciach.
    Rozmowa telefoniczna, polecam obejrzec odcinek motodoradcy o sprzedazy auta nie pamietam juz teraz który ale na youtube znajdziesz.
    Ja jak mialbym wynajac lawete to wolałbym równiez jechac, umowe trzeba spisac, kase lepiej dac osobiscie, zobaczyc od kogo kupujesz,...
    Jak kupowac to lepiej od prywaciarza niz handlarza.
    Jak masz do wyboru auto z Niemiec czy Polski i jechac lawetą to wybrałbym Niemcy, nie intersują Cie zadne opłaty zwiazane z wyrejestrowaniem auta w Niemczech a niemieckie drogi są normalne od 100 lat a Polsce wszedzie jeszzce są dziury. Znajomy sprowadzil z Niemiec ostatnio mazde z 2002r amortyzatory sprawdzał na przegladacie w Polsce 80% (niewymieniane).

    0
  • #12 26 Wrz 2014 09:25
    ablativus01
    Poziom 9  

    [quote="vodiczka"]

    ablativus01 napisał:
    Czy jest składak można juz zobaczyc na zdjęciach.
    Żartujesz :?: :D

    Jak ktoś ogarniety w temacie i dobre zdjecia to znajdzie szczegóły, mi tak pomogło kilka osób na innym forum przy zakupie mojego auta.

    0
  • #13 26 Wrz 2014 09:46
    113673
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 26 Wrz 2014 09:47
    vodiczka
    Poziom 43  

    ablativus01 napisał:
    Jak ktoś ogarniety w temacie i dobre zdjecia to znajdzie szczegóły
    Raczej "złe zdjęcia" bo fachowiec od składaków nawet gdy idealnie nie poskłada to tak ustawi do zdjęcia aby nie było widać nieoryginalnych fragmentów. :D
    Skontaktuj autora tematu z rodziną w Niemczech i może się dogadają.

    0
  • #15 26 Wrz 2014 19:03
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Fajnie wszystko tylko chyba nie do końca rozumiemy się jaki jest problem.
    Rozmawiamy o tym czy auto było bite, czy jest sprawne czy nie..

    Hipotetyczna sytuacja - jest sprawne, wiem jaki jest stan wierzę sprzedawcy załóżmy i teraz jak mogę bezpiecznie rozliczyć się na odległość, żeby nie wpłacić darowizny i sobie szukać dalej a gość z autem i pieniędzmi zapadnie się pod ziemię..tu jest problem..

    Bo co to da czy ja będę na miejscu czy też nie?
    Obawiam się że nawet w ASO nie stwierdzą jak ten samochód wyglądał czy były drobne kolizje czy wielkie wypadki śmiertelne i czy to nie jest składak.
    No ok widzę że bunt ogólny..coś wiem, mam też jakieś własne rozeznanie i być może podejmę decyzję.
    A jak nie to będę szukał w swojej okolicy..
    najwyżej kupie wersje 1,4 z silnikiem ok 80 km zamiast 150...
    biedne wyposażenie i auto od właściciela który jest nim 5.
    Wtedy pojadę na żywo do ręki zapłacić i obejrzę auto że jest "ładne" na żywo zamiast ze zdjęć.

    Co do niemieckiego auta to powiem tak...owszem fajnie wszystko tylko przy budżecie 15 tys musiałbym za 10 szukać auto..no to przepraszam ale jakie auto?
    Opla jakiegoś z 99 roku? może Golfa IV 1,4?
    No bo transport + opłaty, tłumaczenia itd..obawiam się że 4-5 tys trzeba doliczyć.
    Nie wiem czy warto...

    Co do tamtego tematu to przede wszystkim nie wiem jakie auto, może auto za 40 tys złotych tzn 10 tys euro...ja na razie szukam do 15 000 zł.

    0
  • #16 26 Wrz 2014 19:38
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    Posłuchaj się mądrzejszych ludzi i nie kupuj kota w worku zwłaszcza jeśli zamierzasz samochodem jeździć - od tego będzie być może zależeć także twoje życie i zdrowie.
    Nie rozumiem dlaczego nie weźmiesz dnia wolnego, do tego kupowanie pod presja jest zawsze złe... zazwyczaj trzeba się sporo najeździć by kupić coś sensownego w co warto włożyć jakieś pieniądze.

    0
  • #17 26 Wrz 2014 20:17
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Nie wystarczy jeden dzień na zwiedzenie całej Polski od Krakowa po Gdańsk i do tego może Niemcy? na to potrzeba 2 tyg..
    Skoro mówimy że 99% aut to składaki i trzeba to dobrze sprawdzić to pojechanie raz od święta w jedno miejsce niczego nie zmieni.
    Z tego wynika ze auta szuka się tylko w obrębie miejsca zamieszkania tak do 20 km, gdzie można podjechać po pracy na godzinkę...

    0
  • #18 26 Wrz 2014 21:25
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    MrMalo82 napisał:
    Ponieważ szukam konkretnego modelu z konkretnym silnikiem bardzo rzadko można trafić coś fajnego w moim rejonie.

    To choć zdradź kolego co to za "rzadkie" auto, może coś sie poradzi...

    0
  • #19 26 Wrz 2014 21:50
    MrMalo82
    Poziom 12  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    To choć zdradź kolego co to za "rzadkie" auto, może coś sie poradzi...


    Zdradzić mogę ale jak znam życie zaraz znów zacznie się wielkie buum pt "dlaczego takie auto..auto x będzie lepsze, mniej awaryjne itd.."

    Samochód to Audi A3 1,8T 150 KM, nie starsze niż 2000 i tak do 2002, 5drzwi
    Może znajdę za 12 tys ale zawsze warto mieć jakieś luźniejsze pieniądze.

    No i teraz niech ktoś pokaże np z okolic dajmy na to Bydgoszczy ładny zadbany egzemplarz..są 1,6..1,9 tdi..(unikam jak ognia z resztą niepotrzebny mi itd..)

    0
  • #20 26 Wrz 2014 22:55
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    No właśnie walnąłeś kulą w płot... To najbardziej poszukiwany wóz wsród młodocianych ( napalonych) amatorów super motoryzacji z zza Odry. Taki trochę lepszy golf . Kiedyś zakładałęm alarmy w autach i jak pamiętam nie spotkałem całego, nie kombinowanego audi, a jak sie rozbiera boczki, tapicerkę, progi, to wszystko wychodzi.

    MrMalo82 napisał:
    zaraz znów zacznie się wielkie buum pt "dlaczego takie auto..auto x będzie lepsze, mniej awaryjne itd.."

    Tu możesz mieć całkowitą rację. Choć silnik 1,8 T jest udany jak na grupę VW (rzadki wyjątek) to rzeczywiście za 15 tys mozna kupić obiektywnie lepszy wóz ( ja mam inne priorytety niz TY) i napewno nie tak poszukiwany ( efekt owczego pędu robi swoje). Co za tym idzie to ty wybierasz auto, a nie łapiesz co jest pod ręką byle by to było audi, bo co powiedż znajomi...
    A to że uległeś owczemu pędowi właśnie świadczy Twoje nieracjonalne zachowanie i próba zakupu auta "zaocznie" byle by je kupić, "nie ważne czy będzie w dobrym stanie, najwyżej stracę".
    Jeśli wszystko tak kupujesz to współczuję.

    0
  • #21 26 Wrz 2014 23:31
    MrMalo82
    Poziom 12  

    No tak no właśnie..jest już tak że jak się słyszy na temat auta VAG (Audi, VW itd..) + BMW to gęsia skórka i od razu widok łysego gangstera niemal jak z Mokotowa albo ze stadionu Legii.
    Idąc tym tokiem rozumowania to w PL samochodami VAG jeżdzą młodociani idioci amatorzy napaleńce, Fiatami emeryci a pomiędzy nimi innymi markami ludzie bez jakichkolwiek perspektyw, minimaliści.

    Jakoś dziwne że ze mną pracuje dziewczyna ok 33 lat, która jeździ A3 1,6 po ojcu zakupione w 2007 z Niemiec bo pytałem...nie sądze aby taka dziewczyna komuś się chciała przypodobać audi a3? 15 letnim?
    No ok warto powoli zakończyć tę bezsensu dyskusję..

    Tak w ogóle to od dziś zaczynam się zastanawiać czy warto po 22 wychodzić z domu bo tez się proszę o problemy tak jak z tym autem, przecież tyle się słyszy o zabójstwach i napadach..Tak samo jak o rozwalonych samochodach typu Audi A3..
    Prawda jest taka że nieważne czy Audi..czy Yaris, czy BMW jakieś każdy może być kombinowany..i pewnie jest o ile nie jest od dziadka z salonu..

    Wniosek z tych rozmów jest jeden - auto używane tylko od kogoś z osiedla a najlepiej to nowe z salonu i jak najdalej od aut VW.

    0
  • #22 26 Wrz 2014 23:39
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    A prosze cie bardzo - w cenie ktora podales masz taki wybor - reszta... no coz o gustach sie nie dyskutuje
    http://www.gaspedaal.nl/Audi/A3/?pmin=500&pma...bmax=2002&brnst=Benzine&srt=pr&cmin=1800&uz=1

    informacja - Holendrzy maja takie samo zwichniecie jak Polacy w zakresie niemieckich samochodow czyli ze maja niby wysoka jakosc - po prostu trzymaja cene a dodatkowo samochody mniejsze i lzejsze sa relatywnie drozsze w NL ( bo tak rynek ksztaltuje sie pod wplywem prawa podatkowego) - jak widzisz da sie zlowic jakies ciekawsze okazy ale generalnie wiekszosc ma nastukane powyzej 240 tys.

    No i masz racje ze ie da sie w dzien objechac PL (choc na upartego da sie w ciagu dnia zalatwic np w NL) - kolega zalatwia w jeden dzien objazd kilku samochodow i dokonczenie formalnosci wywozowych ale szczerze mu wspolczuje.

    http://www.gaspedaal.nl/Audi/A3/?pmin=500&pma...bmax=2005&brnst=Benzine&srt=pr&cmin=1800&uz=1

    tu dieselki - znow popatrz na przebiegi i stan oraz wyposazenie

    http://www.gaspedaal.nl/Audi/A3/?pmin=500&pma...&bmax=2005&brnst=Diesel&srt=pr&cmin=1800&uz=1

    aaa NAP to taki niby certyfikat ze przebieg jest wiarygodny, wazne APK to wazny przeglad techniczny - znaczy sie autko moze pojechac od razu.

    0
  • #23 27 Wrz 2014 00:57
    elemen_th
    Poziom 29  

    Jak już tak bardzo pragniesz takie konkretne auto teraz już i w dodatku z drugiego końca Polski to skorzystać z firm właśnie jak pisałem, zawsze te ich 150-200zł to mniej jak paliwo w jedną stronę. Żeby kupić na prawdę dobre auto trzeba się czasami najeździć, zmarnować kilka dni i kilkaset złotych szczególnie jak się szuka bardzo pożądanego auta, może bardziej kombinacji auta + silnika.
    VW i AUDI z 1.8 turbo w stanie na prawdę dobrym to już prawie nie do znalezienia.

    0
  • #24 27 Wrz 2014 01:31
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Czyżby 1,8t aż taki kontrowersyjny? Moim zdaniem gorsze cyrki są przy 1,9 tdi itp..
    Bowiem jak tak szukam to 90% osób w ogóle zainteresowanych starymi "klasykami" VW szuka właśnie diesla 90 km albo 130 Audi A3/150 (ARL) i tam wg mnie jest gorzej..
    No ale może w ogóle jest horror z tymi markami? Ponoć mówią że A3 1,8t to auto niezniszczalne i idioto-odporne.. Wg mnie z silnikiem nie powinno być problemów..chyba że turbina, ew. sprzęgło, gorzej jak elektronika padnie lub niezbyt idealna naprawa pokolizyjna..

    np takie auto nie wygląda na jakiegoś gniota totalnego (moim zdaniem, co prawda drogie ale..)
    http://otomoto.pl/audi-a3-1-8t-150km-bogata-wersja-okazja-C34582430.html

    z drugiej strony jest tez taki egzemplarz dużo tańszy (co prawda do opłat) ale i wersja stara i rocznik 98
    http://otomoto.pl/audi-a3-1-8-turbo-150km-bezwypadkowy-sprowadzony-C34607620.html


    @deus.ex.machina - te linki są okej, fajne ogłoszenia tylko problem - że takie auto musiało by kosztować ma 2 tys euro..bo ściągnięcie do PL + opłaty/rejestracja + ubezpieczenie to obawiam się że ledwo zmieszczę się w 15 tys..
    a za 2 tys euro takie auto to trochę ryzykowne. (chociaż w PL jest sporo do 99 roku)

    A tak apropo - mam nadzieję, że linki wolno umieszczać bardziej komercyjne..
    czy ktoś to widział? dla tych co uważają że takich aut dobrych się nie kupi i wszystko co się kupi to śmieci..
    http://www.youtube.com/watch?v=biBciGywMd0

    0
  • #25 27 Wrz 2014 02:37
    gromax
    Poziom 9  

    Hej, każdy kiedyś chce kupić swój wymarzony samochód. Ale przy tym warto wziąć pod uwagę kilka rzeczy.
    Po pierwsze to jest auto - czyli pochodna złożenia do kupy kilku blach, śróbek, mechanizmów, układów, a w efekcie bezpiecznej i komfortowej jazdy.
    Po drugie w tej całej zbieraninie jest mnóstwo elementów, które się zużywają i wymagają wymiany. Czyli inaczej mówiąc wymagają inwestycji w mechanika i materiał.
    Był kiedyś adekwatny odcinek serialu "zmiennicy" gdzie gościu niby dostał w prezencie "beczkę" (mercedesa) z niemiec. Wpadł przez to w opłaty (nie tylko skarbowe), a finalnie nawet nie wrocil tym autem do domu, bo po drodze wszystko się rozsypywało i samochód spłonął.

    Ja bym w życiu nie kupował samochodu na odległość. No chyba że ktoś komu ufam zrobiłby to za mnie.

    Mam dloa ciebie dużo lepsze rozwiązanie - jak nie masz czasu na dłuższe wycieczki to po prostu rozejżyj się lokalnie. Usiądź za kierownicą tego czy innego samochodu. Moje pierwsze auta to były takie, żebym nie musiał się denerwować że coś w nich jest za drogie/zepsułem/skasowałem. Moim pierwszym samochodem przejechałem jakieś 100 km i musiałem oddać na szrot. I nie chciałem nikogo słuchać, bo co inni mogą wiedzieć o moich potrzebach (albo będą gadać "po co ci to, kup lepsze"). No to pierwsze pieniądze miałem wyrzucone, ale nie na darmo. Bo wiedziałem już troszkę więcej na co mam zwracać uwagę.

    No, ale wracając do twojej sprawy. Jak wnioskuję póki co zrobiłeś rozeznanie co byś chciał i jaką możesz na to wyłożyć kasę. To dużo, ale... po pierwsze ogłoszenie któremu się przyglądasz juz dawno może być nie aktualne. Bo to jest tylko ogłoszenie. Po drugie nawet jak nie jestes "samochodziarzem" to i tak powinieneś przed kupnem sprawdzić czy to auto ci odpowiada. Jaki ma rzeczywisty kolor (nie podkręcony w photoshopie), czy siedzenia ma w całości, czy ci się w nim wygodnie siedzi, czy dobrze ci się go prowadzi. Jak obejrzysz auto i wsiądziesz do niego, przejedziesz się nawet kilka minut to będziesz wiedział czy to jest to co ci odpowiada. Wymyśliłeś że dobrze ci się będzie jeżdziło A3, a skąd wiesz że np. meganka nie będzie ci pasować? fakt że to już stary model, ale mi bardzo fajnie się jeździło hatchbackiem megane z silnikiem 1.6 produkcja 1998 rok (to było kilka lat temu). Zresztą miałem już kilka "francuzów" i po przesiadce na VAG-i (a4 i passat b5fl) mogę powiedzieć że zarówno peugeot jak i renault są przyjemniejsze w prowadzeniu (ale nie wiem czy miałbym to samo zdanie jakbym wrócił do francuzów)
    Po prostu jak szukasz auta to nie patrz tylko co ci się wydaje że jest ok. Wsiądź do auta, przejedź się i wtedy będziesz wiedział że to jest to. A może jakis fordzik zeteo 1.6 litra?
    I na koniec - w zyciu nie kupuj samochodu zdalnie. na żywo prosisz się o to żeby kupić cegłę zapakowaną w złoty papier, a co dopiero na odległość. Lepiej jest mieć coś innego ale pewnego (bo w ręku) niz obiecanego zale nieprawdziwego

    0
  • #26 27 Wrz 2014 11:53
    tehaceole

    Poziom 28  

    MrMalo82 w ubiegłym roku nastawiłem się na kupno Renault Trafic. Na początku przejrzałem ofertę z województwa. Nic ciekawego. Następnie przyglądnąłem się ofercie z województw ościennych. Znalazłem kilka egzemplarzy "godnych uwagi". Ustaliłem trasę: Koszalin, Chojnice, Poznań, Piła, Koszalin (ok 10 punktów do objechania w jeden dzień). Wziąłem ze sobą znajomego mechanika. Ucieszyłem się, że pierwsze auto na trasie (Chojnice) to niemalże perełka. Na zdjęciach wyglądał jakby dopiero co wyjechał z salonu... Jakież było moje zdziwienie, gdy na miejscu okazało się, że sprytny pan sprzedawca "nieco" podretuszował zdjęcia auta w Photoshopie... Myślałem, że gościa zatłukę na tym placu jak okazało się, że auto to totalny trup z gnijącą budą. Ale cóż.. Przecież na zdjęciach wyglądał tak pięknie...
    Kolejne punkty - podobne spostrzeżenia. Jednak tam sprzedający ograniczyli się tylko do robienia zdjęć pod odpowiednim kątem i przy odpowiednim oświetleniu. Pierwszego gościa nie przebili...
    Gdzieś pomiędzy Piłą a Poznaniem trafiłem na komis handlujący dostawczakami (nie miałem go na liście bo nie ogłaszał się z tym modelem w necie). Zajeżdżam. Patrzę: stoi... Piękny, niebieski, błyszczący lakier. Wyposażenie takie jak chciałem... Już sobie myślę: jest mój, wracam nim do Koszalina. Jazda testowa wypadła pomyślnie. Wróciłem na plac, gościu ucieszony, że zaraz będzie papiery wypełniać. Już nawet na dzień dobry zaproponował, że zjedzie 2 tysiące... Jednak coś mnie właśnie wtedy tknęło i zacząłem ze znajomym bardzo dokładnie oglądać karoserię. Wszelkie dziwne miejsca pod uszczelkami itp. itd. I co się okazało? Auto "bezwypadkowe" miało na bezczelnego przednią lewą ćwiartkę wstawioną. Matoły pomalowały to to pod kolor reszty budy, zapomnieli tylko o starym lakierze, którego dobrze nie zamaskowali. I tak oto stałbym się kolejnym frajerem jeżdżącym bezwypadkowym "karawanem"... Bezczelność sprzedawców nie zna granic.
    Po tamtym wyjeździe kolejną trasą miało już być południe kraju. Na szczęście na 2 dni przed kolejną "wycieczką" zupełnym przypadkiem trafiłem igiełkę w Kołobrzegu. Tam nie kryto przede mną historii auta. Co więcej: niemal całą historię serwisową mogłem prześledzić w Renault - włącznie z wymianą silnika robioną już w PL.

    Po co Ci to piszę? hmm... Sam nie wierzyłem w "opowieści o duchach" krążące nt. komisów i sprzedawców. Może to moja wrodzona uczciwość, lub wręcz naiwność nakazywała mi w to nie wierzyć. Jednak samemu przekonałem się jak bezczelni bywają ci ludzie. Gonisz kilkadziesiąt, ba! kilkaset km żeby obejrzeć pojazd, który na zdjęciach wygląda perfekcyjnie. A na miejscu okazuje się, że gnojek fotki przerobił a faktycznie sprzedaje zardzewiałe truchło.
    Nie chcę generalizować i obrażać uczciwych sprzedawców - suma sumarum udało mi się w końcu na takiego trafić. Jednak zalecam daleko idącą ostrożność.

    Jedno wiem na pewno na przyszłość:
    - na odległość bez dokładnego obejrzenia auta na miejscu nie zamierzam ryzykować
    - wolę nie obarczać nikogo ze znajomych odpowiedzialnością za obejrzenie auta "w moim imieniu". Najpewniej może się to skończyć utratą znajomego...
    - zlecić ekspertyzę firmie? Jest to dobre rozwiązanie. Firma bierze na siebie odpowiedzialność za taką ekspertyzę. Jednak jeżeli masz kilka aut na oku to sumarycznie może to wyjść znaaacznie drożej niż przejechanie się w te miejsca samemu.

    0
  • #27 27 Wrz 2014 12:18
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    MrMalo82 napisał:

    @deus.ex.machina - te linki są okej, fajne ogłoszenia tylko problem - że takie auto musiało by kosztować ma 2 tys euro..bo ściągnięcie do PL + opłaty/rejestracja + ubezpieczenie to obawiam się że ledwo zmieszczę się w 15 tys..
    a za 2 tys euro takie auto to trochę ryzykowne. (chociaż w PL jest sporo do 99 roku)


    A ty myslisz ze to auto ktore kupisz za 12 tys to kosztowalo wiecej niz 2 tys euro? Generalnie ja w zyciu widzialem rozne rzeczy - prawdziwy handel odbywa sie tak ze przyjezdza duza lora z przyczepa na taki plac z samochdami i bierze na raz 20 sztuk - potem w kraju docelowym robi sie z tego igielki...- kazdy samochod na lawecie to szrot, wyrejestrowany i bez prawa do ponownej rejestracji np w Niemczech. U nas przechodzi cerowanie - polowkowane czy tam cwiartkowanie, troche bazy na to klar i jest ok. Potem ty se cieszysz ze kupiles samochod od dziadka co to plakal jak sprzedawal Polakowi...
    To na co wydasz 12 tys zazwyczaj kosztowalo handlarza ok 600 - 800 euro albo i mniej - w Polsce zostalo zrobione bo u nas nizsze sa koszty pracy i to jest wlasnie zysk sprzedawcy - koszt reanimacji trupa na zachodzie bylby niewspolmiernie wysoki dlatego trup idzie na szkode calkowita, przyjezdza Polak czy Litwin i bierze takiego trupa i reanimuje.

    Samochod z waznym przegladem (czy to w Niemczech czy w Holandi) ma te zalete ze przede wszystkim dopuszczony jest do ruchu a wiec nie ma powazniejszych usterek natury konstrukcyjnej - buda jest cala, nie przestawiona w taki samochod warto np wlozyc troche kasy i czasu bo zwyczajnie najwazniejsza czesc auta czyli buda jest cala.
    Z tego powodu ja nie kupuje samochodow w komisach w Polsce - po prostu wiekszosc z tych auto jes powypadkowa, pokolizyjna, nie byly naprawiane w Niemczech czy Holandi z powodu wysokich kosztow tego typu napraw a po drugie nikt nie zgodzi sie na wypuszczenie na ulice samochodu z wspawana cwiartka - to po prostu szkda calkowita - tu sie owszem naprawia samochody ale po kolizjach gdzie nie ma uszkodzen nienaprawialnych budy.

    Zachodni komis ktory sprzedaje auto zwlaszcza jesli klient bierze auto w kredyt bankowy moze przyciac na akumulatorze, oponach czy na jakosci czesci uzytych do naprawy ale ma to swoje granice - w Polsce mozna wspawac polowke czy cwiartke i takie auto pzejdzie przeglad w zaprzyjaznionej stacji i zostanie wpuszczone na rynek - to podstawowa roznica.

    0
  • #28 27 Wrz 2014 13:55
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Staracie się aż miło poczytać, tyle się człowiek dowiaduje.

    A kolega autor tematu i tak kupi tego Golfa z innym znaczkiem, bo "pancerny", "niezniszczalny" i przede wszystkim "niemiecki". Wszyscy poprzedni właściciele też tak uważali, więc wszelkie podejrzane odgłosy naprawiali ustawiając głośniej radyjko, a filtr powietrza otrzepywali zamiast wymienić. O pałowaniu na zimnym i gaszeniu bez wystudzenia turbiny szkoda wspominać, przecież pancerny jest, nic mu nie będzie.

    Dziwiłem się kiedyś, z czego prowadzący warsztaty samochodowe budują sobie takie ładne domki, skoro polecają dobre niezniszczalne niemieckie samochody każdemu. Teraz już się nie dziwię.

    0
  • #29 27 Wrz 2014 18:35
    elemen_th
    Poziom 29  

    Ogólnie można kupić takie auto, koleś, który pracuje niedaleko mnie kupił B5 przed FL 1.8 turbo, szukał pół roku, budżetu za bardzo nie mógł zwiększyć więc z B5 FL na początku kupił przed FL kilka lat starsze, miał być "hajlajn" a ma klimę na korbe i szyby w prądzie tylko z przodu ale auto warte grzechu, nie kręcone i nie zużyte. Jak słyszę o wszystkich VW i AUDI okazjach i najaranych kupujących co muszą kupić już zaraz to mi się śmiać chce ale to dobrze, mechanicy mają pracę.

    0
  • #30 27 Wrz 2014 22:24
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    MrMalo82 napisał:
    Idąc tym tokiem rozumowania to w PL samochodami VAG jeżdzą młodociani idioci amatorzy napaleńce,

    To na szczęście Ty napisałeś i jesteś bliski prawdy.Tu mogłbym jeszcze dopisac kilka modeli ( golf, civic, E36 itd) .Mam pytanie : Ile masz lata, który z kolei to Twój wóz. I dlaczego nie chcesz kupić auta o klasę wyższą ( bezpieczniejsze, wygodniejsze) i tańsze ( i ) lub o 2-3 lata w tej samej cenie?

    Dodano po 2 [godziny] 16 [minuty]:

    elemen_th napisał:
    Jak słyszę o wszystkich VW i AUDI okazjach i najaranych kupujących co muszą kupić już zaraz to mi się śmiać chce ale to dobrze, mechanicy mają pracę.

    Kilka razy widziałem jak na stacji benzynowej wieczorem pod lampą auto kupowali... Zgadnij jaka to była marka? ...Cztery kółka na masce- to przypadek?

    0