Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary

dt1 26 Wrz 2014 03:21 13209 0
  • #1 26 Wrz 2014 03:21
    dt1
    Moderator - Komputery Serwis

    Wpadł w me ręce Fortron FSP460-60HCN. Kilka razy był polecony gdzieś na Forum, ale nie znalazłem żadnych pomiarów tego dość mało popularnego modelu. Zdecydowałem się go kupić, przetestować i podzielić wynikami. Nie jest to w żadnym wypadku "profesjonalny" test - nie mam porządnego regulowanego obciążenia, a pomiary wykonuję średniej klasy multimetrami - mimo wszystko z tych informacji może będzie wynikać już coś, co pomoże podjąć decyzję dotyczącą zakupu tego zasilacza.

    Tabliczka zasilacza:
    Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary

    Zasilacz został zakupiony w wersji bulk - czyli w woreczku foliowym. Już na starcie widać, że jest to niskobudżetowy model. Żaden z kabli, nawet najgrubsza wiązka zasilająca płytę, nie jest w oplocie (teraz już wiem, czemu na wszystkich zdjęciach, nawet na stronie producenta, nie pokazują całego zasilacza - okablowanie jest skrupulatnie wycięte z kadru bądź przesłonięte). Oszczędność poszła do tego stopnia, że na tylnej ściance zabrakło nawet wyłącznika - jest tylko gniazdo na podłączenie kabla zasilającego. Okablowanie przeciętne, chociaż do większości zestawów powinno być wystarczające (o tym za moment). Sama puszka jest zrobiona z dość sztywnej blachy, połówki są spasowane dobrze i bez luzów - więc raczej nie powinno to brzęczeć. Z tabliczki wynika, że mamy do dyspozycji 2x17A na liniach 12V, czyli 408W.

    Poniżej zasilacz z rozciągniętymi kablami w pełnej okazałości i z miarką w tle dla oszacowania długości kabelków - kable są puszczone dość luźno, więc kilka centymetrów wypada im doliczyć:
    Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary

    Na obrazkach widać całe okablowanie. Mamy nie za długi kabel główny ATX 24pin, nie jest on dzielony na 20+4pin, jest to pojedynczy wtyk. Przyglądając się uważnie można zauważyć, że z głównej wtyczki przy czarnym kablu masy wystaje jedna blaszka - wtedy tego jeszcze nie widziałem, dopiero podłączając wtyk do płyty jeden czarny kabel wyskoczył - niby nic strasznego i łatwe do naprawienia, ale nie powinno się coś takiego stać nawet w średniej klasy zasilaczu. Dalej dość długi kabel ATX12V (4+4pin). Na kolejnym kablu, na jednej wiązce, zamontowane są dwie wtyczki PCI-E 6pin plus dociągnięte są dwa kabelki z dwupinową wtyczką - tak więc z jednej z wtyczek 6pin da się zrobić 8pin. Na pozostałych dwóch wiązkach mamy na jednej 3x SATA, na drugiej 1x SATA, 1x MOLEX, 1xFDD. Niby MOLEXy już powoli nie są używane, ale na przykład w Zalmanie Z1 chcąc zasilić wentylator na tylnym panelu (jest na MOLEX) i jednocześnie dysk twardy (bo drugą wiązkę wypada puścić na górę do zasilenia napędu optycznego) - nie zostaje za dużo luzu przy takim połączeniu. Tak to wygląda zmontowane na szybko w Zalmanie Z1 z kartą R9-270 na pełnowymiarowej płycie (MSI H81-P33):





    Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary

    Zdjęcie nieco nieostre, za co przepraszam - niestety zrobione telefonem. Ale widać co trzeba. Główna wiązka mocno na styk, jeśli chce się ją puścić po ludzku, ale gdyby gniazdo zasilania płyty było nieco wyżej - już kabel musiałby iść "na skróty" i nie byłby ładnie schowany. Z resztą okablowania nie było większego problemu (poza wspomnianą wiązką molex+sata, co na zdjęciu średnio widać).

    Zaglądając przez kratki do wnętrza zasilacza widać po stronie pierwotnej kondensator 330µF/400V 85°C firmy Teapo. Kondensatory po stronie wtórnej są również firmy Teapo. Nie jest to najwyższa półka, jeśli chodzi o kondensatory elektrolityczne, ale mogło być gorzej.

    Platforma testowa pokazana na zdjęciu składa się z Core I5-4590 oraz grafiki R9-270 MSI. Komputer obciążałem programem OCCT (43W to bez obciążenia, potem kolejno testowałem obciążając w różnym stopniu GPU i CPU). Podana moc jest mierzona przez watomierz wpięty do gniazdka, a więc aby oszacować moc dostarczaną przez zasilacz należałoby tę wartość pomnożyć przez coś w przedziale 0,8..0,85 - czyli przez faktyczną sprawność energetyczną tego urządzenia. Pomierzone napięcia podaję w tabelce i na wykresach:

    Fortron FSP460-60HCN - Mini test - pomiary

    Pomiar linii 12V multimetrem KEMOT KT890 (klon M890G), pomiar linii 5V multimetrem Voltcraft 90S, pomiar poboru prądu przez zasilacz watomierzem GreenBlue GB-202.

    Cieńsza linia to trend linowy. Jako że nie byłem w stanie obciążyć zasilacza do więcej niż około 220W (260W z gniazdka) to dorysowałem dalsze przewidywane zmiany napięć (zakładając, być może nie do końca poprawnie, ich liniowe zmiany). Co prawda powinienem przeciągnąć ten wykres do 500W (co przy sprawności 80% znaczyłoby oddawane 400W przez zasilacz), ale nie jest to aż tak istotne (ani specjalnie miarodajne). Patrząc na te pomiary widać, że napięcie 12V spada wraz ze wzrostem obciążenia, natomiast jeśli spadek rzeczywiście jest liniowy (zgodny z linią trendu) - przy pełnym obciążeniu zasilacza nadal powinniśmy być sporo powyżej minimum - czyli 11.4V. Obciążenie zasilacza od stanu IDLE do około 50% jego maksymalnej wydajności spowodowało spadek napięcia o 0.14V na linii 12V, więc jest nie najgorzej :)

    Napięcie StandBy 5V przy wyłączonym i włączonym komputerze miało wartość 5.16-5.17V. Po dwóch godzinach obciążenia zasilacza wyżej wspomnianym zestawem (około 260W z gniazdka) wentylator w zasilaczu był mało słyszalny - został zagłuszony przez BOXowe chłodzenie CPU, na wylocie z zasilacza była temperatura 26°C (w pokoju 21°C), czyli zasilacz przy 50% obciążenia w zasadzie się nie grzeje.

    Podsumowując zasilacz w niskiej cenie, dość cichy i chłodny, spokojnie nada się do zestawu nawet z kartą graficzną ze średnim zapotrzebowaniem na prąd (załóżmy, że karty graficznej z TDP do 200W nie wahałbym się pod ten zasilacz podłączyć), do cięższych kart wybrałbym już coś mocniejszego. Mankamenty estetyczno-oszczędnościowe da się w tej cenie przeżyć (chociaż byłoby miło, gdyby kable były jednak w oplotach). Zasilacz mimo braku certyfikatu 80+ rzekomo ma sprawność ponad 80%.

    Dla zainteresowanych - firma Ace of Sweden sprzedaje ten zasilacz pod nazwą Ace AC-FSP460, różni się obudową i okablowaniem, ale bebechy te same. Znalazłem test tego zasilacza, w którym wykonano pomiary dla wyższych obciążeń, a także między innymi pomiar tętnień. Biorąc pod uwagę, że to praktycznie ten sam zasilacz, można spodziewać się zbliżonych wyników dla naszego FSP460-60HCN. Tutaj link do testu wspomnianego zasilacza, przepuszczony przez translator:
    http://tiny.pl/q6l2k


    Fajne!
 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME