Witam,
po reballingu RSX (naprawa YLOD) mam takie objawy, że po pierwszym uruchomieniu konsola uruchomiła się ale złapała freez na powitalnej "fali" w XMB. Wyłączyłem i włączyłem konsolę i teraz mam cały czas czarny ekran pomimo, że jest dźwięk powitalny i słychać jak chodzę po XMB. Mogę jednak wejść do Recovery i są widoczne opcje ale po chwili łapie freez. Konsola jak się wyłącza to kilka sekund miga zielona dioda, następnie 3 sygnały, miga zielona dioda i się normalnie wyłącza do standby. Teraz moje pytanie jest takie czy to ja ubiłem ten układ podczas reballingu? Dla pewności zrobiłem drugi raz reballing i dalej te same objawy.
Dodam, że konsola normalnie ładuje pada.
po reballingu RSX (naprawa YLOD) mam takie objawy, że po pierwszym uruchomieniu konsola uruchomiła się ale złapała freez na powitalnej "fali" w XMB. Wyłączyłem i włączyłem konsolę i teraz mam cały czas czarny ekran pomimo, że jest dźwięk powitalny i słychać jak chodzę po XMB. Mogę jednak wejść do Recovery i są widoczne opcje ale po chwili łapie freez. Konsola jak się wyłącza to kilka sekund miga zielona dioda, następnie 3 sygnały, miga zielona dioda i się normalnie wyłącza do standby. Teraz moje pytanie jest takie czy to ja ubiłem ten układ podczas reballingu? Dla pewności zrobiłem drugi raz reballing i dalej te same objawy.
Dodam, że konsola normalnie ładuje pada.