Witam!
Zablokowałem skrzynię biegów. Głowy nie dam, ale wydaje mi się że podczas redukcji z trójki na dwójkę został na czwórce - w zasadzie już w trakcie redukcji wyczułem, że coś poszło nie tak. Lewarek na boki jakoś się porusza, choć w kierunku od kierowcy wyczuwalny opór, ale przód-tył wyraźny opór/ krótki skok. Dodam, że usterka się powtórzyła. Pierwszy raz - jeszcze na gwarancji - co zrobili, konia z rzędem
- powiedzieli, że wymienili (jakiś) wałek bo się skrzywił ...ok! Kilka lat później podobna usterka, ale auto zostało na luzie - poruszałem lewarkiem, trochę pod maską wodzikami i puścił... Pojeździłem kolejnych kilka lat, do dziś...
Obawiam się, że za "ciasno" wykonałem manewr redukcji.
Teraz pytanie: czy jest szansa na odblokowanie? Myślę czy nie puknąć lekko w wodzik. Tylko czy bardziej nie zamieszam?
Proszę o opinie, sugestie.
Zablokowałem skrzynię biegów. Głowy nie dam, ale wydaje mi się że podczas redukcji z trójki na dwójkę został na czwórce - w zasadzie już w trakcie redukcji wyczułem, że coś poszło nie tak. Lewarek na boki jakoś się porusza, choć w kierunku od kierowcy wyczuwalny opór, ale przód-tył wyraźny opór/ krótki skok. Dodam, że usterka się powtórzyła. Pierwszy raz - jeszcze na gwarancji - co zrobili, konia z rzędem
Obawiam się, że za "ciasno" wykonałem manewr redukcji.
Teraz pytanie: czy jest szansa na odblokowanie? Myślę czy nie puknąć lekko w wodzik. Tylko czy bardziej nie zamieszam?
Proszę o opinie, sugestie.