Witam,
mam problem, z którym serwis Audi nie może sobie poradzić od 2 lat. Na zimnym silniku silnik odpala bez żadnego problemu. Jednak na rozgrzanym silniku nie mozna go uruchomić za pierwszym razem. Objawy są następujące ( typowa sytuacja - zatrzymanie na stacji benzynowej).
Po wyłączeniu w pełni rozgrzanego do prawidłowej temperatury silnika, jeśli następuje próba uruchomienia to rozrusznik przy pierwszej próbie " nie kręci" - objaw jak przy rozładowanym akumulatorze. Wyłączenie i włączenie stacyjki i ponowna próba zazwyczaj to samo. Odczekanie 5-10 min i ponowna próba jest pozytywna - silnik odpala jakby nic się nie działo - tzn normalnie, szybko i bez wysiłku. Nie wyświetlają się żadne komunikaty i nie ma żadnych błędów. Po wymianie akumulatora na nowy (w ASO) 2-3 miesiące spokoju i potem znowu to samo. Ładowanie sprawdzone, akumulator od czasu do czasu podładowuję ( jeżdżę głównie w mieście krótkie odcinki po 20-30 km). I pierwszy tydzień po ładowaniu jest ok, potem znowu się zaczyna. Trochę to denerwujące, jak się np. próbuje odpalić na stacji benzynowej a to ścierwo nie chce zapalić
. Ludzie się tak dziwnie patrzą... Czy ktoś ma pomysł co to może być?
mam problem, z którym serwis Audi nie może sobie poradzić od 2 lat. Na zimnym silniku silnik odpala bez żadnego problemu. Jednak na rozgrzanym silniku nie mozna go uruchomić za pierwszym razem. Objawy są następujące ( typowa sytuacja - zatrzymanie na stacji benzynowej).
Po wyłączeniu w pełni rozgrzanego do prawidłowej temperatury silnika, jeśli następuje próba uruchomienia to rozrusznik przy pierwszej próbie " nie kręci" - objaw jak przy rozładowanym akumulatorze. Wyłączenie i włączenie stacyjki i ponowna próba zazwyczaj to samo. Odczekanie 5-10 min i ponowna próba jest pozytywna - silnik odpala jakby nic się nie działo - tzn normalnie, szybko i bez wysiłku. Nie wyświetlają się żadne komunikaty i nie ma żadnych błędów. Po wymianie akumulatora na nowy (w ASO) 2-3 miesiące spokoju i potem znowu to samo. Ładowanie sprawdzone, akumulator od czasu do czasu podładowuję ( jeżdżę głównie w mieście krótkie odcinki po 20-30 km). I pierwszy tydzień po ładowaniu jest ok, potem znowu się zaczyna. Trochę to denerwujące, jak się np. próbuje odpalić na stacji benzynowej a to ścierwo nie chce zapalić