Witam. Mam problem z tylnym lewym zamkiem.
Chodzi o to że jakiś czas temu, zamek przestał reagować na zamykanie i otwieranie. Reszta zamków działa prawidłowo. Pomyślałem że sprawdzę co się dzieje gdyż zaczęło mnie denerwować otwieranie tych drzwi ręcznie. No i rozebrałem. Wymontowałem cały zamek i odłączyłem przewody. We wtyczce są trzy przewody. Podpiąłem miernik i przy zamykaniu pilotem pojawia się na chwilkę napięcie. Czyli kable chyba dobre. Więc podpiąłem miernik do siłownika (piny widoczne na zdjęciu). Ustawiłem na omy i echo. Żadnego przejścia nie odnotowałem. Czy to jest potwierdzenie że siłownik zdechł? Chciałbym go rozebrać ale nie mam jak gdyż garażu nie mam a pod blokiem nie zostawię otwartego auta. Czy mogę spokojnie kupować nowy zamek czy ta zerowa oporność jest normalna?
Ktoś może podpowiedzieć?
Pozdrawiam.
Chodzi o to że jakiś czas temu, zamek przestał reagować na zamykanie i otwieranie. Reszta zamków działa prawidłowo. Pomyślałem że sprawdzę co się dzieje gdyż zaczęło mnie denerwować otwieranie tych drzwi ręcznie. No i rozebrałem. Wymontowałem cały zamek i odłączyłem przewody. We wtyczce są trzy przewody. Podpiąłem miernik i przy zamykaniu pilotem pojawia się na chwilkę napięcie. Czyli kable chyba dobre. Więc podpiąłem miernik do siłownika (piny widoczne na zdjęciu). Ustawiłem na omy i echo. Żadnego przejścia nie odnotowałem. Czy to jest potwierdzenie że siłownik zdechł? Chciałbym go rozebrać ale nie mam jak gdyż garażu nie mam a pod blokiem nie zostawię otwartego auta. Czy mogę spokojnie kupować nowy zamek czy ta zerowa oporność jest normalna?
Ktoś może podpowiedzieć?
Pozdrawiam.