Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ASUS R510 LB - uszkodzona karta graficzna (BSOD)

02 Paź 2014 08:29 3033 19
  • Poziom 6  
    Dzień Dobry,
    Na wstępie bardzo chciałbym prosić o pomoc, jakąś radę.
    Około 3 tygodnie temu został zakupiony laptop (w Komputroniku), który od początku użytkowania zawieszał się (BSOD) i był ewidentnie niesprawny. Po przeszukaniu internetu postanowilismy zwrócić go na zasadzie niezgodności z umową. Niestety dosłownie w momencie pakowania laptopa w celu transportu do oddziału komputronika, nastąpił nieszczęśliwy wypadek. Laptop będąc w torbie spadł z niewielkiej wysokości (około 30 cm). Nie miało by to żadnego wpływu na laptop, gdy by nie to że razem z laptopem zapakowany był zasilacz który ma charakterystyczny spiczasty kształt. Niestety zasilacz dokonał wgniecenia na obudowie, na tylnej częsci obudowy monitora.

    Mimo to postanowilismy reklamowac laptopa. Sprzedawca w Komputroniku przyjął reklamacje, i uznał ze to uszkodzenie mechaniczne nie ma żadnego związku i sprawdzi co w nim jest problemem.
    Po paru dniach oddzwonił że problemem jest karta graficzna która od początku użytkowania powodowała zawieszenia laptopa (blue screeny). W celu naprawy komputer został wysłany do serwisu komputronika.

    Po tygodniu telefon. Laptop wrócił i głowna siedziba serwisu nie uznanła reklamacji przez uszkodzenie mechaniczne. Sprzedawcy w oddziale głęboko ubolewali nad tym, szczególnie że pogwarancyjna naprawa takiego laptopa moze sie wiązac z kosztem ok. 1000 zl (potrzebna wymiana karty razem z płytą główną). I wszystko przez male wgniecenie, ktore nie ma wpływu na to co sie dzialo z laptopem.
    Ponadto sprzedawcy poradzili mi bym spróbował wysłać laptop bezpośrednio do serwisu producenta (ASUS), z nadzieją że mogą się zlitować i wymienić feralny podzespół który powoduje problemy z komputerem. Niestety boję się że to też nic nie da więc piszę aby poradzić się jakie mam opcje. Czy jest jeszcze jakaś inna możliwa droga reklamacji...

    Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Skoro uszkodzenie nie wpływało na pracę już uszkodzonego (wadliwego elementu), to sprzedawca ma obowiązek wymienić wadliwy układ na nowy. Jeżeli będzie się upierał, to możesz wysłać mu wezwanie przedsądowe, w każdym razie ważne jest udowodnienie że uszkodzenie jakie powstało , nie wpływało na pracę laptopa.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Rzeczywiście to są jakieś delikatnie mówiąc jaja, że wgniecenie jest na matrycy, padła karta graficzna, a oni twierdzą, że karta padła przez wgniecenie... Jedynie co mnie przychodzi do głowy to możesz spróbować zadzwonić do tego seriwsu i pogadać z nimi. Jak się nie dadzą przekonać, to ja poszedł bym do UOKiK razem z tym kwitem co otrzymałeś z serwisu i dowiedział się co mogę z tym zrobić. Ja bym tego tak nie został na pewno i jakbym miał blisko, podjechałbym nawet do tych baranów z tym laptopem i niech udowodnią jak są takimi specami, że wgniecenie obudowy matrycy ma wpływ na uszkodzenie grafiki . Z tego co ja wiem od decyzji serwisu można próbować się odwołać i jak nic to nie da walczyć o swoje przez UOKiK i dlatego tak bym też zrobił. W sumie coś mnie się wydaje, że ktoś Cię tu robi w jajo, bo przy uszkodzeniu karty grafiki wcale nie trzeba wymieniać mobo, nawet jak jest w formie przylutowanego chipu, ponieważ wystarczy dysponować sprzętem do lutownia elemtów BGA i można bez problemu odlutować wadliwy chip i wstawić nowy, chyba że nie mają takiego sprzętu i dlatego mowa jest o wymianie całej płyty.
  • Poziom 6  
    Tylko teraz co wybrać, wkroczyć odrazu na ścieżke wojenną i próbować odwoływać sie od decyzji komputronika czy zareklamować go bezpośrednio u producenta (ASUS) i liczyć na pozytywne rozpatrzenie.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Wiesz co, ciężko mi stwierdzić, chociaż wydaje mnie się, żeby z nimi walczyć, bo musisz mieć na uwadze, że ten laptop sobie poleży tam dwa tyg., albo nawet dłużej i wiesz - mogą być potem zgrzyty, że teraz dopiero przychodzisz, a nie od razu. Zastanawiam się nawet, czy nie iść na beszczelnego, skontaktować się z tym serwisem i zapytać, czy jak udowodnisz im oddając do ekspertyzy tego laptopa uznają Ci tą gwarancję, albo i nawet lepiej nie będzie od razu dać, napisać odwołanie od decyzji serwisu i załączyć ekspertyzę.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Serwis ASUS za diagnostykę usterki poza gwarancją (usterka mechaniczna) może ci naliczyć dodatkowe koszty - do poczytania. Wysyłając do nich sprzęt musisz być pewny, że obsłuży go gwarancja :) Ja co prawda mam z serwisem ASUSa zgoła inne doświadczenia, ale przezorny... ;)
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Ja na twoim miejscu zrobiłbym tak:

    1 Poszedłbym do serwisu z zażądał wyjaśnień na piśmie dlaczego odstąpiono od przysługujących ci praw ? (wyjaśnić co wgniecenie na obudowie matrycy ma do niesprawnego od początku zakupu układu graficznego).

    2 Domagać się od Komputronika, usunięcia usterki (obudowy na matrycy oczywiście cie nie wymienią, bo stało się to z twojej winy)

    3 W razie odmowy kierujesz sprawę do powiatowego rzeczniku UOPKiK (nic nie zapłacisz) i czekasz ok miesiąca na odpowiedz (14 dni mają na odpisanie + oczywiście oczekiwanie na listy z poczty polskiej).

    4 Jeżeli i to nie pomoże grozisz że skierujesz sprawę do sądu i zakładasz sprawę cywilną a Komputronik będzie obciążony kosztami sądowymi i kosztami ekspertyz.

    5 Jeżeli nie zmiękną zakładasz sprawę w sądzie to koszt bodajże 50-70, w zależności od wartości przedmiotu, lecz nie ma się co bać bo masz sprawę wygraną i możesz się pochwalić że Komputronik nie nabił cię w butelkę.

    W każdym razie nie idź do asusa, ty zawarłeś umowę z sprzedawcą (Komputronikiem) a nie z producentem (Asus), to oni mają załatwiać to z nim. Widać tutaj że Komputronik ewidentnie chce się wymigać od odpowiedzialności.
  • Poziom 37  
    luzik1980 napisał:
    Ja na twoim miejscu zrobiłbym tak:

    1 Poszedłbym do serwisu z zażądał wyjaśnień na piśmie dlaczego odstąpiono od przysługujących ci praw ? (wyjaśnić co wgniecenie na obudowie matrycy ma do niesprawnego od początku zakupu układu graficznego).

    2 Domagać się od Komputronika, usunięcia usterki (obudowy na matrycy oczywiście cie nie wymienią, bo stało się to z twojej winy)

    3 W razie odmowy kierujesz sprawę do powiatowego rzeczniku UOPKiK (nic nie zapłacisz) i czekasz ok miesiąca na odpowiedz (14 dni mają na odpisanie + oczywiście oczekiwanie na listy z poczty polskiej).

    4 Jeżeli i to nie pomoże grozisz że skierujesz sprawę do sądu i zakładasz sprawę cywilną a Komputronik będzie obciążony kosztami sądowymi i kosztami ekspertyz.

    5 Jeżeli nie zmiękną zakładasz sprawę w sądzie to koszt bodajże 50-70, w zależności od wartości przedmiotu, lecz nie ma się co bać bo masz sprawę wygraną i możesz się pochwalić że Komputronik nie nabił cię w butelkę.

    W każdym razie nie idź do asusa, ty zawarłeś umowę z sprzedawcą (Komputronikiem) a nie z producentem (Asus), to oni mają załatwiać to z nim. Widać tutaj że Komputronik ewidentnie chce się wymigać od odpowiedzialności.

    No, fakt. Tak najlepiej będzie zrobić... Również jestem tego zdania, że to nie ma sensu wysyłać do Asusa, ponieważ tak jak poprzednik pisał - umowę zawarłeś z Komputronikiem, a nie Asusem, tak więc faktycznie mogą być takie jaja, że Asus Cię obciąży kosztami jak do nich wyślesz. Sprawa jest na 200% do wygrania, bo oni na 100% postępują niesłusznie...
  • Poziom 31  
    Piotr160292 Umowę zawarł z Komputronikiem, ale gwarancję na sprzęt daje Asus jako producent. Czym innym jest gwarancja, a czym innym odpowiedzialność sprzedawcy za sprzedawany towar. I wbrew pozorom sprawa wcale nie jest
    Piotr160292 napisał:
    na 200% do wygrania, bo oni na 100% postępują niesłusznie...

    Dlaczego? Śpieszę z wyjaśnieniami:
    Odnosząc się do wypowiedzi kolegi luzik1980 :
    - odpowiedź na piśmie będzie zawierała stwierdzenie, że wady powstałe w wyniku uszkodzeń mechanicznych/nieprawidłowego użytkowania sprzętu nie podlegają reklamacji, ze wskazaniem na dowody w postaci uszkodzonej obudowy,
    - rzecznik praw konsumenta nie ma żadnych narzędzi do "zmuszenia" przedsiębiorcy - może ew. podsunąć odpowiednie cytaty z ustaw/wystąpić w imieniu konsumenta, na dobrą sprawę na tych mniej "obieganych" nazwa działa deprymująco, jako "straszak"; ci bardziej obeznani wiedzą o tym i generalnie pismami od rzecznika nie zawracają sobie głowy. Nieco więcej może Inspekcja Handlowa, ale to też niewiele.
    - do UOKIK nie ma sensu iść, ponieważ urząd ten z zasady nie zajmuje się konsumentami indywidualnymi, do tych spraw powołani są właśnie Rzecznicy i WIIH; po prostu zostaniesz odesłany do wspomnianych instytucji.
    - jeśli chodzi o rzeczoznawcę i biegłych sądowych - co innego gdyby śladów udaru mechanicznego by nie było, wtedy sprawa byłaby dla nich ciężka do udowodnienia. Tu ślad mechanicznego działania jest, a o związku przyczynowo-skutkowym można poczytać w tym temacie.

    Piotr160292 napisał:
    W sumie coś mnie się wydaje, że ktoś Cię tu robi w jajo, bo przy uszkodzeniu karty grafiki wcale nie trzeba wymieniać mobo, nawet jak jest w formie przylutowanego chipu, ponieważ wystarczy dysponować sprzętem do lutownia elemtów BGA i można bez problemu odlutować wadliwy chip i wstawić nowy, chyba że nie mają takiego sprzętu i dlatego mowa jest o wymianie całej płyty

    Naprawa w autoryzowanym serwisie polega na procedurach producenta sprzętu. Procedury każdego znanego mi producenta w instrukcji serwisowej wskazują na wymianę uszkodzonego podzespołu. A płytę główną traktuje się jako jeden element (przypominam, że technologia budowy maszyn uznaje lutowanie za połączenie nierozłączne). Eliminuje to konieczność posiadania w każdym serwisie specjalistów - wystarczy gość mający jako-takie zdolności manualne i umiejący czytać (wymień uszkodzony element na ten o takim samym numerze serwisowym, naprawa zakończona :)). Żaden producent nie naprawia sprzętu on-site poprzez lutowanie nowych podzespołów - byłoby to czasowo i ekonomicznie nieuzasadnione. Dopiero po wymianie podzespołu ten uszkodzony jest odsyłany do centrum serwisowego, gdzie w zależności od uszkodzenia dokonuje się refurbishingu lub utylizacji. Stąd też właśnie wysokie koszta napraw niegwarancyjnych w autoryzowanym serwisie.
  • Poziom 37  
    To dlaczego w takim razie wadliwe chipy nVidii sprzed 2009 roku były wymieniane w laptopach, a nie była wymieniana cała płyta?
  • Poziom 31  
    Piotr160292 napisał:
    To dlaczego w takim razie wadliwe chipy Nvidii sprzed 2009 roku były wymieniane w lapch, a nie była wymieniana cała płyta?

    To jest inna sytuacja - w tej zawinił producent konkretnego podzespołu. Mowa tu o wadzie fabrycznej występującej masowo, a nie jednostkowym uszkodzeniu. I właśnie z uwagi na to wymiana płyty byłaby bezcelowa - ponieważ te już wyprodukowane (jako części zamienne) posiadały uszkodzony podzespół.

    Abstrahując od tego, autor tematu poprosił o pomoc:
    Co mogę doradzić w takiej sytuacji? Znajdź właściwego miejscowo rzeczoznawcę do spraw sprzętu IT, poproś o wydanie opinii. Z tą opinią (oczywiście jeśli będzie dla ciebie korzystna :)) zakładasz sprawę sądową - masz dwie ścieżki: sąd polubowny (na to muszą wyrazić zgodę obie strony) lub zwykły sąd cywilny. Inne drogi w tej chwili będą tylko niepotrzebnie wydłużały sprawę; jak wspomniałem, rzecznik nie zdziała nic, Inspekcja Handlowa również. Pozostaje tylko udowodnienie przed sądem, że wskazane uszkodzenie mechaniczne nie jest powiązane z niesprawnością sprzętu. A to niestety niekoniecznie będzie łatwe.
  • Poziom 20  
    Serwisy zawsze tak robią że jak tylko zobaczą wgniecenie albo ślady po upuszczeniu odmawiają naprawy, bo samo uderzenie mogło uszkodzić płytę i nawet w sądzie nie będziesz w stanie udowodnić że było inaczej.
  • Poziom 19  
    duzyzory napisał:
    Laptop będąc w torbie spadł z niewielkiej wysokości (około 30 cm). Nie miało by to żadnego wpływu na laptop, gdy by nie to że razem z laptopem zapakowany był zasilacz który ma charakterystyczny spiczasty kształt. Niestety zasilacz dokonał wgniecenia na obudowie, na tylnej częsci obudowy monitora.
    Dlatego nie bądźmy śmieszni, gdyby z takiej odległości padały laptopy to nikt by ich nie kupował, chociaż jest jeszcze inna opcja , duzyzory możesz zawsze powiedzieć że wgniecenie powstało przy nacisku zasilacza na obudowę laptopa, co nie jest już upadkiem samego laptopa.
  • Poziom 29  
    Ale nadal jest uszkodzeniem mechanicznym. Moim zdaniem za nic nie wpływającym na BSOD i uszkodzenie karty graficznej (no chyba że przeciąłeś taśmę matrycy itd itd...), niestety serwis komputronika widocznie polega na odrzucaniu czegokolwiek i kupowaniu podzespołów na allegro (co do tego drugiego to jestem jak najbardziej pewny i poważny)

    Errata: to nie Komputronik kupuje podzespoły na allegro -> tylko Idea Nord (będąca jakąś odnogą grupy)
  • Poziom 19  
    maras2003 napisał:
    Ale nadal jest uszkodzeniem mechanicznym.
    Tak , ale w takiej sytuacji jest jasne że chipset nie mógłby być uszkodzony mechanicznie.
  • Poziom 31  
    maras2003 napisał:
    Moim zdaniem za nic nie wpływającym na BSOD i uszkodzenie karty graficznej

    luzik1980 napisał:
    Tak , ale w takiej sytuacji jest jasne że chipset nie mógłby być uszkodzony mechanicznie.

    maras2003 napisał:
    Ale nadal jest uszkodzeniem mechanicznym.

    Kolego luzik1980, dla kolegi może to być jasne. Dla serwisu Komputronika już niekoniecznie. Dlaczego? Ponieważ serwis nie wie, jak było rzeczywiście - my również wiemy to tylko z opowieści kolegi duzyzory. Oni wiedzą jedynie, że sprzęt był narażony na jakiś udar mechaniczny, czego dowodem jest widoczne uszkodzenie. Nie wiedzą, jak silny, ale był. Wiemy, że tworzywo jest dość sprężyste, czego nie można powiedzieć o połączeniach lutowanych, zwłaszcza wykonanych lutowiem bezołowiowym. I o ile nie sądzę, żeby kolega nam mówił nieprawdę, bo raczej nie ma w tym interesu, to w przypadku Komputronika ten konflikt interesów już się pojawia. On chce mieć sprawny sprzęt, ale jeśli serwis naprawi mu to mimo uszkodzenia mechanicznego, to może nie odzyskać pieniędzy od Asusa - pamiętać należy, że producent zwraca serwisom autoryzowanym tylko za naprawy podlegające gwarancji. Jako, że niestety wielu Polaków ma w naturze kombinowanie, to serwisy są z zasady wyczulone na każdą nieścisłość (licząc na ludzką uczciwość łatwo w tym kraju pójść z torbami :|). Inna sprawa, że w Polsce mimo 25 lat kapitalizmu, przedsiębiorcy dopiero teraz uczą się obsługi klienta, a przykładem były m.in. notoryczne odrzucanie reklamacji przez Regenersis (ten temat i w jego treści linki do poczytania).

    W żadnym wypadku nie zamierzam poddawać w wątpliwość uczciwości kolegi duzyzory - chcę tylko podkreślić, że każdą sytuację należy rozpatrywać z kilku punktów widzenia, które mogą się diametralnie różnić. A jak już wspominałem, tu sytuacja jest dość ciężka. Mogę zaproponować również wizytę u radcy prawnego, celem określenia szans oraz kroków, jakie jeszcze należałoby podjąć dla zabezpieczenia swoich interesów. Mimo wszystko, życzę koledze duzyzory uznania naprawy.

    Mam nadzieję, że zacytowani koledzy wybaczą tę żonglerkę cytatami ;).
  • Poziom 6  
    Z czystej ciekawości zadzwoniłem jeszcze do serwisu Asusa i opowiedziałem moją historię. Dowiedziałem się że nie potrzebnie wogóle oddawałem na gwarancje do komputronika. Pani twierdziła że można spróbować że jednak takie uszkodzenie jakie przedstawiłem nie wyklucza bezpłatnej naprawy.
    Z drugiej strony niewiem czy nie mówiła tak tylko aby przysłać i mieć potencjalnego klienta naprawy pogwarancyjnej...

    Tak czy owak, oddałem laptopa jeszcze raz do komputronika, tym razem w trybie niezgodności z umową. Jak tak teraz myślę to czuję że to też nic nie da, ale przynajmniej wrazie czego będe mieć już na papierze oficjalną odmowę naprawy. Mają 14 dni, co potem zobaczymy.

    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, natchnęły mnie one do dalszego działania ;)
  • Poziom 37  
    Tak, i pewnie będzie ta sama akcja, że każą Ci zapłacić za ekspertyzę...
  • Poziom 29  
    Serwis asusa - z własnego doświadczenia - traktuje swoich klientów naprawdę dobrze.
    Kiedyś klient oddał sprzęt z zalaną klawiaturą + uszkodzenie gniazda. O klawiaturze w ogóle nie wspominaliśmy, żeby nie unieważnili czasem przez to gwarancji. Wymienili ją za darmo !
    Innym razem wysłaliśmy chyba ten sam model laptopa ;) na gniazdo. Pojechał z wyrwaną spacją. Asus zaproponował wymianę klawiatury za 25zł brutto. Dostaliśmy paczkę za pobraniem + osobny list z Holandii z fakturą (a to przecież też kosztuje). Nie ponieśliśmy żadnych dodatkowych kosztów tych przesyłek.

    Dodam, że nie potrzebnie mąciłeś wodę stosując różne przepisy (reklamacja do sprzedawcy, później niezgodność z umową itd) -> skoro sprzedawca kiedykolwiek stwierdził że to Twoja wina przez uszkodzenie mechaniczne, to nie ma co zgłaszać tego samego inną drogą/innym przepisem do sprzedawcy, bo powód odrzutu będzie pewnie za każdym razem taki sam. Ewentualnie trzeba było podważać decyzję odrzucenia ze względu na wgniecenia na matrycy).
  • Poziom 6  
    Dziękuję za pomoc.

    Serwis ASUSa ostatecznie sam naprawił laptopa pomijając sklep Komputronik.