Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Corsa B - Na rozgrzanym silniku dusi się - nie zawsze.

PiotrBukowski 03 Paź 2014 14:37 3852 10
  • #1 03 Paź 2014 14:37
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Witam.

    Mam następujący problem z Corsą B 1996 1,2 benzyna 45KM Oznaczenie silnika 12NZ. Kiedy silnik się nagrzeje to obroty zaczynają mieć wahania. Towarzyszy temu też taka przypadłość, że kiedy auto się przechyli na prawo lub do tyłu (np. gdy zaparkuję na krawężniku, albo stanę na wzniesieniu), albo wykonam ostry zakręt, Corsa zaczyna się dusić. Czasami nie zgaśnie, tylko wskoczy na wysokie obroty a po kilku sekundach się unormuje. Częściej jednak gaśnie i wtedy mam problem z odpaleniem - długo trzeba kręcić rozrusznikiem - a kiedy załapie, to zanim zacznie pracować prawidłowo to dusi się, kaszle i chrząka, żeby po chwili wejść na wysokie obroty i po paru sekundach się unormować. Na zimnym silniku odpala na dotyk, silnik chodzi jak zegarek szwajcarski. Zaczyna się po nagrzaniu silnika. Paliwa w baku ponad połowa pojemności. Wymienione dotychczas Silniki krokowe (dwa sprawdzone), kable WN, czujnik temperatury silnika, czujnik temperatury płynu chłodniczego, czujnik podciśnienia, kopułka, palec, wyregulowany zapłon, filtry powietrza, paliwa, oleju, wyczyszczony bak, pompa paliwa wymieniona, udrożnione przewody paliwowe i odpowietrzające, silnik nie bierze ani grama oleju. Czasami przy duszeniu załącza się kontrolka Check Engine, po sprawdzeniu kodu błędu wychodzi, że czujnik temperatury płynu chłodniczego ma za wysokie napięcie - ale sam czujnik jest sprawny i załącza wentylator przy temp. około 100 stopni C. Wiem też, że mam niesprawny termostat (cały czas otwarty).
    Podejrzewam czujnik położenia wału korbowego, ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji czy ten silnik 12NZ ma taki czujnik. Więc moje pytanie brzmi: czy ktoś ma taką wiedzę na temat tego silnika, albo czy ktoś ma pomysł co innego jeszcze może być nie tak? Jeśli ten silnik ma czujnik wału, to gdzie on jest umiejscowiony?

    0 10
  • #2 03 Paź 2014 15:28
    113673
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 03 Paź 2014 16:43
    heretapawel
    Poziom 23  

    Według schematu ten silnik nie ma czujnika wału korbowego.

    0
  • #4 06 Paź 2014 08:57
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Skoro nie ma czujnika wału korbowego, to czy przyczyna może leżeć w czujniku wałka rozrządu?

    0
  • Pomocny post
    #5 06 Paź 2014 14:34
    heretapawel
    Poziom 23  

    Podmień cały aparat zapłonowy,to będziesz wiedział,bo inaczej sam nie dojdziesz do przyczyn tych niedomagań.

    0
  • #6 14 Paź 2014 10:02
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Ostatnim czasem trochę poczytałem w internecie i z wyczytanych materiałów wywnioskowałem, że może mam zbyt wysoki poziom oleju. Myślicie, że takie objawy jak opisane na początku, mogą być wynikiem niewłaściwego poziomu oleju czy raczej nie ma to związku? Poziom oleju na zimnym silniku mam maksimum (górny poziom znacznika na bagnecie). Znajomy mówi, że gdybym miał za wysoki poziom oleju to silnik by go przepalił.

    0
  • #7 20 Lip 2015 16:09
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Problem rozwiązany. Po wymianie zespołu wtryskiwacza z czujnikami położenia przepustnicy i silniczkiem krokowym (wszystko w jednym module) obroty się ustabilizowały. Temat zamknięty.

    0
  • #8 23 Lip 2015 11:28
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Zipa dumna. Po kilku dniach, obroty znowu szaleją. Na pewno jest lepiej niż było bo po około 0,5 do 1 minuty obroty się stabilizują, ale po odpaleniu rano, na zimnym silniku (latem. Zimą nie sprawdzane jeszcze) obroty wchodzą do góry, nie mam obrotomierza więc nie wiem dokładnie ile, ale na ucho jakieś 1300 - 1500 RPM. Poczytałem cały temat na forum astra-g, tam mają identyczne objawy jak ja. 34 strony tematu pozwalają dojść do wniosku, że wymienianie czujników, silników, i innych guzików... guzik daje. Moje podejrzenia padają na coś mechanicznego. Może jakieś węże podciśnienia (chociaż były sprawdzane), może jakieś uszczelki, może coś z kablami - w końcu auto stare, ma prawie 19 lat. Nic to, będę sukcesywnie szukał we własnym zakresie. Umówmy się, że jak poradzę sobie z problemem to napiszę, a jak nie... to nie napiszę bo i po co pisać coś niekonstruktywnego.

    0
  • #9 09 Lis 2015 20:41
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Wygląda na to, że po dłuuuugich bojach udało się rozwiązać problem. Naprawa polegała na wymianie czujnika prędkości obrotowej silnika (czujnik halla), który znajduje się w aparacie rozdzielacza zapłonu. Po wymianie czujnika nie było poprawy, wręcz się pogorszyło, za każdym razem gdy zatrzymałem samochód np. przed skrzyżowaniem,gasł gdy był już rozgrzany do około 95 stopni . Raz zgasł nawet w czasie jazdy. Zostawiłem temat i skapitulowałem. Ale po kilkunastu uruchomieniach silnika sytuacja diametralnie się zmieniła. Całkiem możliwe, że komputer z czasem zaadaptował nowy czujnik. Od kilku dni, silniczek chodzi jak w zegarku. Żadnych skoków obrotów, żadnego duszenia i na zimnym i na gorącym silniku. Póki co jest dobrze. Oczywiście życie pokazuje, że nie należy się przedwcześnie cieszyć, dlatego nie zamykam tematu, gdyby jednak się okazało, że to tylko krótkotrwała poprawa.

    0
  • #10 26 Lis 2015 17:07
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Po wymianie sondy lambda silnik chodzi jak nowo narodzony. Żadnego falowania, żadnych skoków obrotów. Reasumując problem leżał w uszkodzonym czujniku prędkości obrotowej w aparacie zapłonowym oraz w niespawnej sondzie lambda.

    0
  • #11 29 Gru 2015 17:28
    PiotrBukowski
    Poziom 11  

    Nie wspomniałem o wymienionym czujniku temperatury płynu chłodzącego. Już wcześniej wymianiłem ten czujnik i nie było żadnej poprawy. Przyczyną był nowy czujnik (tani zamiennik), który działał tak samo jak stary. Po wkręceniu oryginału od boscha w końcu wszystkie parametry są właściwe. Najpewniej ten czujnik wydatnie się przyczyniał do duszenia się i gaśnięcia silnika. Chociaż wymiana czujnika halla w rozdzielaczu zrobiła dużo dobrego bo obroty się ustabilizowały, to dopiero wymiana czujnika temperatury sprawiła, że auto nie jest zalewane zbyt dużą ilością paliwa, które było lane jak na ssaniu mimo, że silnik był już rozgrzany.

    Jeżdżenie z zepsutym czujnikiem temperatury i niedziałającą sondą pociągnęło za sobą katalizator, którego zapchanie było przyczyną braku mocy i ogromnego spalania rzędu 12l/100km. Wymiana tego elementu dała efekt w postaci powrotu mocy oraz unormowania poziomu zużycia paliwa.

    0
  Szukaj w 5mln produktów