logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skutki hamowania silnika trójfazowego przez odwrócenie kierunku zasilania?

Polikon 03 Paź 2014 15:59 7098 12
REKLAMA
  • #1 14011710
    Polikon
    Poziom 14  
    Posty: 179
    Pomógł: 1
    Ocena: 28
    Witam.
    Piszę ten post, bo wszelkie posty na ten temat są albo stare albo pozamykane.
    A chodzi o hamowanie silnika trójfazowego.
    Ostatnio sporo przeglądałem na ten temat i znalazłem tylko hamowanie prądem stałym (mało skuteczny) i jakiś jeden temat hamowania tyrystorem.
    A ja mam pytanie. Jakie są skutki hamowania podłączając zasilanie w odwrotnym kierunku?
    Taki pomysł wpadł mi do głowy całkiem przypadkiem, po prostu już jakieś kilka lat temu (pewna) suwnica ( około 25m długości i 3.2T udźwigu) straciła częściowo hamulce przy silnikach jezdnych. I każdy jak potrzebuje zahamować suwnicę prawie natychmiast to po prostu wciska na pilocie przeciwny kierunek jazdy i suwnica zatrzymuje się. Jak widać po tylu latach i styczniki i silniki jakoś wytrzymują te przeciążenia.
    Zastanawiam się nad użyciem fabrycznego modułu do rozpędzania silników. Lub zrobieniem takiego modułu. Z tego, co widziałem na wykresach działania tych „rozrusznikach” to nic innego jak ściemniacz do oświetlenia na tyrystorach. Tylko działa na trzy fazy. I teraz podłączyć taki „rozrusznik” w przeciwnym kierunku obrotów i mam regulowany hamulec.
    Co o tym sądzicie?
  • REKLAMA
  • #2 14012517
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 14034282
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    Taki temat jest dokładnie rozpracowany w dowolnym podręczniku do maszyn elektrycznych. Zamiast odkrywać Amerykę, proponuję zapoznanie się z literaturą.
  • REKLAMA
  • #4 14038005
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    Kolego, Polikon

    Pomysł z tzw przeciwprądem znany początku istnienie suwnic. Zmiany są oczywiście możliwe, ale pamiętaj że suwnica to urządzenie DOZOROWE a co za tym idzie:

    - wszystko MUSI być zgodnie z dokumentacją techniczną urządzenia
    - wszelkie zmiany konstrukcyjne, w tym w obwodzie elektrycznym MUSZĄ zostać zatwierdzone przez UDT (musi być aktualizacja w dokumentacji) a następnie ten że sam urząd musi daną suwnicę podobnie odebrać czyli urzędowo dopuścić do ruchu.
    - każda zmiana techniczna może być wykonana tylko i wyłącznie przez człowieka/serwis z odpowiednimi uprawnieniami na konserwację urządzeń dozorowych (UDT) - i ta osoba podpisując się podczas przeglądu odpowiada za obecny stan suwnicy a w szczególności za przeróbki.

    To tylko z najważniejszych rzeczy. Niesprawne hamulce (lub luzowniki) powinny być przesłanką do natychmiastowego unieruchomienia urządzenia, ale w praktyce wiem, że różnie bywa, szczególnie w dużych fabrykach.

    Lepiej, taniej i prościej będzie naprawić oryginalne układy hamowania niż kombinować.
    Jeśli nie razi Cie to co napisałem wyżej i zdecydujesz się zmiany to najekonomiczniej jest połączyć to z jakimś czasowym remontem kiedy suwnica i tak jest zatrzymana.

    Tematu nie zamykam - zachęcam do dalszej dyskusji bo temat bardzo ważny.
  • REKLAMA
  • #5 14038104
    Polikon
    Poziom 14  
    Posty: 179
    Pomógł: 1
    Ocena: 28
    A kto tu pisze o suwnicy. Wyraźnie napisałem, że przyszedł mi do głowy taki pomysł hamowania, gdy zaobserwowałem jak ludzie w firmie hamują suwnice. Po za tym w tej suwnicy nie ma falowników, silniki (z dwoma prędkościami) są sterowane stycznikami. Przecież piszę, że chcę wyhamować silnik, który napędza pewnego rodzaju koło zamachowe, które obecnie ludzie zatrzymują (jak im się spieszy) różnymi materiałami, takimi jak deski, okrawki kamieni polerskich itp. Szkoda tych usuniętych postów, bo tam wszystko było wyjaśnione.
  • #6 14038242
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    W porządku, jeśli nie suwnica, to zmienia całkowicie postać rzeczy.

    Większość falowników potrafi wyhamować silnik z zadanym czasie np. 1s, 5s, itp. Jeśli bezwładność duża to trzeba będzie zastosować dodatkowo do falownika rezystory hamujące, mające na celu wytracenie energii. Ogólnie na falowniku problemu z tym nie będzie.

    Jeśli falownika w Twoim układzie nie ma i nie będzie to można zrobić układ hamujący samemu wykorzystując zasadę, że silnik po odłączeniu napięcia działa jak prądnica. Można zastosować prostownik 3f i na jego wyjściu za pomocą stycznika załączać jakiś dużej mocy rezystor powiedzmy 10R 500W (może być np. spirala grzejnika)
    Pamiętaj jednak, że taki rezystor można włączyć w układ tylko podczas hamowania. Włączenie go razem ze stycznikiem zasilającym silnik spowoduje nieszczęście...
  • #7 14038688
    Polikon
    Poziom 14  
    Posty: 179
    Pomógł: 1
    Ocena: 28
    Diody by się znalazły, spirala też ale, 10KW (nie używamy w firmie mniejszych). Ale taki układ wyhamowałby silnik tylko do pewnych obrotów. Przy niższy obrotach nic by go nie hamowało. Ja mam na myśli (Tak jak wcześniej pisałem) jakiś układ na tyrystorach (używam w firmie takowe właśnie do sterowania grzałek o mocy 10KW) i podłączenie tego układu tak, że fazy będą ułożone w przeciwnym kierunku pracy silnika. Oczywiście musi być regulacja działania tyrystorów, bo inaczej wszystko wyleci w „kosmos”. Pisałem w skasowanych postach, że spotkałem się z takim rozwiązaniem w tokarce. Tokarz miał dźwignię do hamowania elektrycznego, ale jak za długo trzymał dźwignię na hamowaniu to wrzeciono zaczynało się kręcić w przeciwnym kierunku. A to było jakieś 30 lat temu i wątpliwe, aby Bułgarzy montowali w tamtych czasach jakieś inwertery czy falowniki. Jakby „dorwał” schemat tamtej tokarki bym miał problem z głowy.
    Teraz szukam jakiegoś schematu płynnego sterowania tyrystorów, lub jakiegoś gotowego układu, który wysterowałby jednocześnie trzy lub dwa tyrystory, jedna faza byłaby podłączona bez regulacji. Jeden schemat już mam, hamowanie jednym tyrystorem ze starej frezarki.
  • #8 14038693
    jarek_krakow
    Poziom 17  
    Posty: 207
    Pomógł: 12
    Ocena: 9
    Takie hamowanie to nic dobrego (dla silników klatkowych)
    Przy wcale niewielkich bezwładnościach wałki silników będą się ukręcać.
    Praktycznie z hamowaniem przeciwprądem w maszynie spotkałem się w dwóch przypadkach :
    - silnik przy "kontrowaniu" był zasilany obniżonym napięciem
    - silnik napędza małe sprzęgło hydrokinetyczne

    z praktyki też:
    Przy awarii (zwarciu w obwodzie wirnika silnika pierścieniowego) następowało prawie natychmiastowe ukręcenie wałka w silniku o mocy ok 6kW , który napędzał sprzęgło hydrokinetyczne o średnicy mniej więcej 20cm .
    Obudowa sprzęgła była "na oko" aluminiowa więc o dużych bezwładnościach nie było mowy
  • REKLAMA
  • #9 14038750
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    Polikon napisał:
    Teraz szukam jakiegoś schematu płynnego sterowania tyrystorów, lub jakiegoś gotowego układu, który wysterowałby jednocześnie trzy lub dwa tyrystory, jedna faza byłaby podłączona bez regulacji. Jeden schemat już mam, hamowanie jednym tyrystorem ze starej frezarki.


    To co kombinujesz możesz podłączyć pod dwa zaciski silnika czyli jednofazowo.
  • #10 14038873
    wolf
    Poziom 14  
    Posty: 120
    Pomógł: 6
    Ocena: 9
    Kol. Polikon
    Szukasz rozwiązania dla firmy czy do "garażu" ?
    Kto Ci powiedział, że hamowanie DC jest mało skuteczne ?
    Zapnij na 2 fazy silnika wyprostowane napięcie, a spali Ci paski na silniku.
    Właściwie nie wiem czego szukasz(czytałem te skasowane posty).
    Masz na myśli tyrystory a może jednak triaki ?
    Jeśli ma to pracować w firmie, z układem o dużej inercji, zastosuj falownik z hamowaniem dynamicznym, dobierz moc rezystorów aby były w stanie zapewnić hamowanie w akceptowalnym czasie(pamiętaj o zalecanej oporności w DTR).
    Gratis masz łagodny rozruch, dłuższy żywot pasków, łożysk itd...
  • #11 14038937
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #12 14039386
    jarek_krakow
    Poziom 17  
    Posty: 207
    Pomógł: 12
    Ocena: 9
    Możesz spróbować hamować przeciwprądem przy obniżonym napięciu i przy zmniejszeniu prędkości zwiększać napięcie .
    Takie rozwiązanie pozwala zatrzymać płynnie obrót żurawia wieżowego (kilka - kilkanaście ton balastu przeciwwagi rozpędzonych na promieniu 10-15m , wysięgnik ze względu na długość też ma pewną bezwładność) w ciągu kilku sekund
    Widziałem takie rozwiązanie z bodajże trafo z odczepami lub dłąwikiem trójfazowym w obwodzie stojana.
    Do prób hamowania można spróbować użyć rezystorów zwieranych przez jakiś stycznik
  • #13 14040171
    Polikon
    Poziom 14  
    Posty: 179
    Pomógł: 1
    Ocena: 28
    jarek_krakow napisał:
    Możesz spróbować hamować przeciwprądem przy obniżonym napięciu i przy zmniejszeniu prędkości zwiększać napięcie .
    Takie rozwiązanie pozwala zatrzymać płynnie obrót żurawia wieżowego (kilka - kilkanaście ton balastu przeciwwagi rozpędzonych na promieniu 10-15m , wysięgnik ze względu na długość też ma pewną bezwładność) w ciągu kilku sekund
    Widziałem takie rozwiązanie z bodajże trafo z odczepami lub dłąwikiem trójfazowym w obwodzie stojana.
    Do prób hamowania można spróbować użyć rezystorów zwieranych przez jakiś stycznik
    Właśnie o tym cały czas piszę. Tylko mam bardzo ograniczony (czasowo) dostęp do podzespołów elektronicznych. Jak coś zamówię to dostaję to po około miesiącu. Więc staram się coś złożyć z tego, co mam. Znalazłem w googlu fotkę przedstawiającą wykres płynnego rozruchu silnika na tyrystorach
    Skutki hamowania silnika trójfazowego przez odwrócenie kierunku zasilania?
    I jakby zrobić taki układ na tyrystorach. Coś na wzór tego https://obrazki.elektroda.pl/9731450300_1376648778.jpg z tego tematu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2628948.html
    To hamowanie odbywało się z regulacją bez zbytnich przeciążeń.
    A zastosowanie jakiegoś falownika raczej mija się z celem, raz że musiałby to być falownik na bardzo duży amperaż a dwa że za takowe sporo się cenią a potrzebowałbym takich trzy.

    Właśnie zastanawiam się nad kupnem takiego softstatera, SOFTSTART DS7-342SX032N0-N 15kW 400V

    Dodano po 3 [godziny] 25 [minuty]:

    Tym, którzy piszą o hamowaniu napięciem stałym, odpowiem, że nie ma żadnej reakcji. Sprawdzałem podłączając trafo 30V 10A z mostkiem bez żadnych oporników i zero zauważalnych zmian w hamowaniu.
    A dla tych, co piszą o ukręcających się wałkach i szkodach w silniku oraz w całej maszynce. Mam taką informację. Silnik startuje do pełnych obrotów w jakieś 5 sekund, pobierając dziesięciokrotnie więcej mocy niż podczas normalnej pracy (zmierzone). A ja chcę go wyhamować w jakieś 30-60 sekund. Zawsze to trochę mniej niż 15-20min, w zależności ile materiału zgromadziło się w filtrze. Więc przypuszczam, że żadna szkoda nie stanie się ani silnikowi (średnica osi silnika 25mm) ani samej maszynie, bo ośka bębna, który wiruje to 35mm, oczywiście bęben jest osadzony na osobnych łożyskach.
    Jakbym chciał robić takie wynalazki z innym silnikiem, który mam pod opieką to bym się mocno zastanawiał czy w ogóle o tym myśleć. 950KW 1400obr/min i napędza wirnik, 2,5m średnicy. Hałas wytwarzany to około 130 decybeli. To, jakby się urwało to zanim by się zatrzymało to kilka sąsiednich firm by przecięło na pół.
    A ja chcę zrobić hamulec do czegoś takiego tylko starszego modelu, bo ten ma już softstart i dlatego ma słabszy silnik i paski są cieńsze.
    Fotka ze strony producenta.
    Skutki hamowania silnika trójfazowego przez odwrócenie kierunku zasilania?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat hamowania silnika trójfazowego poprzez odwrócenie kierunku zasilania. Użytkownik zauważył, że w przypadku suwnicy, w sytuacji awaryjnej, operatorzy często stosują metodę przeciwną do jazdy, co skutkuje zatrzymywaniem maszyny. Odpowiedzi wskazują na różne aspekty tego rozwiązania, w tym zmiany w poślizgu silnika, ryzyko przeciążeń oraz konieczność przestrzegania norm i przepisów dotyczących urządzeń dozoru technicznego. Wskazano na możliwość zastosowania falowników z hamowaniem dynamicznym oraz układów hamujących opartych na tyrystorach. Podkreślono również, że hamowanie przy obniżonym napięciu może być skuteczne, ale wymaga odpowiedniego zarządzania energią, aby uniknąć uszkodzeń silnika.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA