logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

auto, Fiat 126p Zapytanie dotyczące czy warto napawić.

Prestiogio123 04 Paź 2014 21:14 2178 23
REKLAMA
  • #1 14015035
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    Witam, nie mogę znaleźć odpowiedniego działu, więc proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu i przepraszam za fatygę i dziękuje z góry. Otóż jestem w 1klasie technikum na kierunku technik pojazdów samochodowych i na praktykach nic nie robimy oprócz sprzątania albo siedzenia. Mam pomysł by kupić fiata 126p do samodzielnej nauki. Pytanie moje czy ma to sens czy lepiej na początek jakiś motorek próbować kupić i zrobić? Malucha mam gdzie trzymać. Dziękuje z góry za odpowiedź.
  • REKLAMA
  • #2 14015057
    wqq
    Poziom 22  
    Jeśli będziesz miał odpowiednią osobę nad sobą, która będzie "nadzorowała" wasze postępy w próbie naprawy, przywrócenia do życia maluszka to czemu nie...
  • #3 14015064
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    Otóż jest taki problem, że do nadzorowania nie mam nikogo :(
  • #4 14015224
    bodziot
    Poziom 21  
    Kup "Sam naprawiam polski fiat 126p" i próbuj. Wielkich szkód nie narobisz, a coś się na pewno nauczysz. Po za tym pisać umiesz, dostęp do internetu masz, elektroda zawsze będzie ci służyć pomocą.
  • #5 14015250
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Maluch kosztuje już nie raz więcej niż golf III więc ja kupując coś do nauki wolałbym jakiegoś Golfa III w benzynie lub jakieś Tico, przynajmniej będziesz miał okazję liznąć odrobinę elektryki.
  • #6 14015446
    markslew
    Poziom 27  
    Kupuj samochód i śmiało rób, bardzo dobry pomysł a dużo się nauczysz, książek jest pełno. Golf III to też dobry pomysł.
  • #7 14015610
    Jackall
    Poziom 27  
    Ale odsprzedając Kaszla wyremontowanego ładnie, więcej mu się zwróci. Poza tym lepiej ratować maluchy bo jest ich o wiele mniej niż golfów 3 :-)
  • REKLAMA
  • #8 14015790
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Tyle że na maluchu nie nauczy się niczego ciekawego (zobaczy jak wygąda na żywo tłok, panewki i koniec). Ja jeżeli bym miał wydawać pieniądze na "eksponat naukowy" to kupić taki w którym po tygodniu nie stwierdziłbym "tutaj niczego ciekawego nie ma". Poza tym argument że malucha można sprzedać z zyskiem jest marny, bo golfa III u nas w kraju nadal chciało by mieć jakieś 40-50% społeczeństwa, następne 30% chciało by Passata b5 w TDI :D. Wbrew temu co Ci się Jackall wydaje wiele osób chciało by mieć malucha tylko w opowiastkach i swojej bujnej wyobraźni, a gdyby ktoś chciałby im takiego sprzedać powiedzieli by że za te pieniądze mogą kupić sobie właśnie wspomnianego golfa II czy III :D
  • #9 14015917
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zdecydowanie auto nieco nowszej generacji. Ze sterownikiem silnika i możliwością diagnozy elektroniki. Czasy, gdzie na maluchu się zaczynało, już przeszły do historii. Golf z silnikiem benzynowym, dobry pomysł. I budowy silnika nauczy, jak malec, i elektroniki liźnie, pozna osprzęt.
  • REKLAMA
  • #10 14015935
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    A ewentualnie Reanult clio I czy golf III ?
  • #11 14015938
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Do Golfa masz więcej dostępnych części, za grosze. Z Clio już nie jest tak łatwo. Zwłaszcza z automatyczną skrzynią. Tam możesz polec na duże pieniądze.
  • #12 14016097
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    Tylko, że patrze też na fundusze a żeby kupić golfa z średnią blachą to już koszt około 2000tyś zł i włożyć też trzeba w niego.
  • REKLAMA
  • #13 14016158
    Alfred_92
    Poziom 33  
    W cenie do 2 tys zł to możesz szukać niezgnitego jedynie Saaba ew. jakieś stare duże Volvo, ale to słaby materiał do nauki ponieważ jest kłopot z częściami czy schematami, i możesz jedynie się odstraszyć. A do Golfa III dostaniesz już siatkę części za 50 zł. Tylko nie bierz TD-ka bo tam też nie ma zbyt wiele ciekawego. Jak dobrze poszukasz to znajdziesz już jakieś TDI.
  • #14 14017717
    markslew
    Poziom 27  
    Możesz brać Golfa III, ale też i VW Vento, Seat Toledo I z tych lat... toż to niemal to samo, tylko nadwozie inne. Skoda Felicia też jest dobrym pomysłem.
  • #15 14018162
    Alfred_92
    Poziom 33  
    markslew Szczerze mówiąc zapomniałem o tych samochodach, ale jak najbardziej się z Tobą zgadzam :D
  • #16 14019016
    wqq
    Poziom 22  
    Wszyscy macie rację tylko zwróćcie uwagę czy z takim Golfem sobie poradzi. Na początek uważam że maluch jest bardzo dobrym towarem do nauki. Autor wspomniał że będzie się raczej sam uczył więc na prostszej konstrukcji będzie mu chyba łatwiej a jak się już nauczy wtedy zawalczy ze wspomnianym przez was Golfem...

    To jest tylko moje zdanie a co będzie chciał zrobić autor to zrobi...
  • #17 14019201
    Alfred_92
    Poziom 33  
    wqq Poradzi poradzi, chociażby dlatego że pomocnych materiałów szkoleniowych czy to w postali literatury czy for internetowych na temat tego samochodu jest tak dużo że nie będzie wstanie przeczytać tego przez całe swoje życie. A jeżeli faktycznie sobie nie będzie w stanie poradzić to oznacza że pora wrócić jeszcze raz do książek i się dokształcić.
  • #18 14021156
    pipałosia
    Poziom 28  
    Chęć i zapał to podstawa, kasa pewnie też. Kończyłem technikum samochodowe w Koszalinie w1990 roku.Uczyli nas tylko teorii.Warsztaty ?,raz w tygodniu. W pierwszej klasie jedynie ślusarnia, tzw. obycie z pilnikiem. Przez pięć lat niczego konkretnego się nie dowiedziałem. W kontakcie z zachodnim samochodem wiedziałem gdzie jest kierownica i silnik ponieważ nawet gaźniki tamte samochody miały już bardziej rozbudowane chociaż zasada działania niby taka sama. Więc polecam próbować z takimi pojazdami które już mają trochę tej elektroniki. To już nie jest świat Żuków,Nys czy innych pojazdów z silnikiem od Poloneza z tamtych lat. Dla mnie ciężarówki są drugie po rodzinie a i tak nie wiele da się zrobić w trasie, przy czym właśnie nie zdarzyło mi jeszcze żeby coś w mechanice padło, zawsze jakaś pierdoła elektroniczna dała znać mózgowi komputerowi że coś nie halo. Okazywało się że bez tych ograniczeń mocy dało by się do bazy wrócić. Trudno radzić, sam w sobie silnik i zasada działania się nie zmieniła. Jeżeli wiesz jak to działa, to zabierz się za coś co ma silnik i jakieś elektroniczne gówno co nim steruje.
  • #19 14022860
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    Jeszcze trochę pomyśle, ponieważ zamierzam zakupić jakieś autko tak na wiosnę.
  • #20 14023444
    tzok
    Moderator Samochody
    Taniej można kupić Polo albo Ibizę - silnik 1.4 benzyna MPI ten sam co w Golfie... konstrukcja przedpotopowa ale czegoś tam się można nauczyć. Na maluchu czegoś się nauczy? Ustawiać zapłon, regulować gaźnik? Po co mu to? To już choćby CC 900SPI. No chyba, że będzie chciał naprawić kosiarki, ew. zajmie się restaurowaniem starych samochodów.
  • #21 14025425
    żałosna udręka
    Poziom 34  
    Ja bym sugerował Peugeota 205. Tani, niezardzewiały i można jeszcze będzie pojeździć. Chyba się koledzy za bardzo rozpędzacie. O nauce diagnostyki elektroniki w technikum można zapomnieć. Chyba nie orientujecie się, jaki obecnie jest poziom. Chłopak pisze, że nawet przy mechanice malucha nie będzie miał wsparcia.
  • #22 14025628
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #23 14025634
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Chłopak ma chęci, więc zakładamy że jest ambitny i chce kształcić się Sam, i VAG będzie tutaj lepszy tylko pod tym względem że w internecie jest mnóstwo przydatnych pomocnych informacji a same samochody zostały rozpracowane co do najdrobniejszej śrubki. Poza tym potwierdzam że taki peugeot będzie kosztował pewnie połowę tego co Golf i będzie w nie gorszym stanie.
  • #24 14025699
    Prestiogio123
    Poziom 9  
    O to już lepiej finansowo. Teraz próbuje na praktykach sobotnich w dużym zakładzie a na wiosnę planuję już zakup by mieć co robić na wakacje. Podstaw trochę sam się nauczyłem i wyprzedziłem to co mam na lekcjach.
REKLAMA