Witam, może tutaj będziecie potrafili mi pomóc. Chodzi o to że ja mam problem z kontrolerem Wii Remote, kupiłem kontroler jako uszkodzony, po wylaniu baterii.
Jak kontroler do mnie przyszedł to rozebrałem go i wszystko dokładnie wymyłem z resztek kwasu (mobo wymyte w benzynie ekstrakcyjnej i wysuszone, myte było nasączonym penzelkiem) w niektórych miejscach jak zdrapywałem resztki kwasu (nie zeszło przy użyciu benzyny) z mobo to odpadały malutkie kawałki pcb ale nigdzie nie odpadlo mi tak aby zwarcie się robiło. W padzie również została wyrwana wibracja? przez poprzedniego właściciela razem z padami z mobo -,-, wiec na drugiej stronie mialem jeden dobry styk - i styk + z wyrwanym padem, zeskrobałem trochę pcb na ścieżce po której szedł i przylutowałem po przedłużeniu kabelków na nowo wibracje? lecz Wiilot ma nadal zero reakcji na baterie, nic nie mruga itd.
Blaszki wyczyszczone z kwasu i potraktowane szczotką drucianą, więc już płynie prąd, bo na stykach na mobo ukazuja się 3V.
Pad jest w oryginalny i bez M+ (RVL-003). Czy jest szansa na jego ratunek Może jakieś bezpieczniki spalone czy coś? Mógłby mi ktoś z was pomóc? Bo to dla mnie bardzo ważne aby go naprawić.
Mierzyłem F1 i F3 miernikiem przełączonym na Ohmy (20k lub 2000) i wychodzi na to że one są sprawne
Dodam jeszcze że pad już przed naprawą nie dawał oznak życia ale miałem nadzieję że po czyszczeniu da jakiś znak że coś zadziała, a tu zonk, bo dalej zero reakcji, nawet diody led nie mrugają
Zdjęcia :

Jak kontroler do mnie przyszedł to rozebrałem go i wszystko dokładnie wymyłem z resztek kwasu (mobo wymyte w benzynie ekstrakcyjnej i wysuszone, myte było nasączonym penzelkiem) w niektórych miejscach jak zdrapywałem resztki kwasu (nie zeszło przy użyciu benzyny) z mobo to odpadały malutkie kawałki pcb ale nigdzie nie odpadlo mi tak aby zwarcie się robiło. W padzie również została wyrwana wibracja? przez poprzedniego właściciela razem z padami z mobo -,-, wiec na drugiej stronie mialem jeden dobry styk - i styk + z wyrwanym padem, zeskrobałem trochę pcb na ścieżce po której szedł i przylutowałem po przedłużeniu kabelków na nowo wibracje? lecz Wiilot ma nadal zero reakcji na baterie, nic nie mruga itd.
Blaszki wyczyszczone z kwasu i potraktowane szczotką drucianą, więc już płynie prąd, bo na stykach na mobo ukazuja się 3V.
Pad jest w oryginalny i bez M+ (RVL-003). Czy jest szansa na jego ratunek Może jakieś bezpieczniki spalone czy coś? Mógłby mi ktoś z was pomóc? Bo to dla mnie bardzo ważne aby go naprawić.
Mierzyłem F1 i F3 miernikiem przełączonym na Ohmy (20k lub 2000) i wychodzi na to że one są sprawne
Dodam jeszcze że pad już przed naprawą nie dawał oznak życia ale miałem nadzieję że po czyszczeniu da jakiś znak że coś zadziała, a tu zonk, bo dalej zero reakcji, nawet diody led nie mrugają
Zdjęcia :

