Witam wszystkich.
Ze 3 lata temu miałem problem z rozrządem, mechanik stwierdził, że koło KZFR jest uszkodzone i nie przełącza się (zablokowało się w jednej pozycji).
Wówczas koło wymieniłem przy okazji wymiany całego rozrządu.
Sporo km przejechałem i znów to samo - znów kółko zepsute (albo mechanik mi nakłamał).
Ponieważ do dziś stare koło wożę w bagażniku, tak się zacząłem mu przyglądać i zastanawiać czy takie koło da się "naprawić"? Skoro "coś" się zablokowało to pewnie dałoby się to "coś" odblokować? A pomysł kuszący zważywszy, że nowe koło kosztuje 500-600zł.
Czy ktoś podejmował próby naprawy koła? Lub chociaż rozebrania go na części pierwsze?
Ze 3 lata temu miałem problem z rozrządem, mechanik stwierdził, że koło KZFR jest uszkodzone i nie przełącza się (zablokowało się w jednej pozycji).
Wówczas koło wymieniłem przy okazji wymiany całego rozrządu.
Sporo km przejechałem i znów to samo - znów kółko zepsute (albo mechanik mi nakłamał).
Ponieważ do dziś stare koło wożę w bagażniku, tak się zacząłem mu przyglądać i zastanawiać czy takie koło da się "naprawić"? Skoro "coś" się zablokowało to pewnie dałoby się to "coś" odblokować? A pomysł kuszący zważywszy, że nowe koło kosztuje 500-600zł.
Czy ktoś podejmował próby naprawy koła? Lub chociaż rozebrania go na części pierwsze?