Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

noel200 07 Paź 2014 00:06 34590 35
  • Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Witam, chciałbym w tym temacie przedstawić zbudowaną przeze mnie wycinarkę do opon.
    Pewnego razu szwagier zwrócił się do mnie z pytaniem o takie urządzenie. Jest od niedawna w posiadaniu dużego samochodu ciężarowego, robi dużo kilometrów, a opony do tego pojazdu kosztują ponad 2kzł/szt.
    Po lekkim rozpoznaniu tematu dowiedziałem się, że nacinanie ponowne bieżnika w oponach jest całkowicie normalnym procesem, pod warunkiem, że opona została do tego przygotowana przez producenta.
    Gotowe tego typu urządzenie to koszt ok. 1kzł.
    A że już z pierwszego filmiku na YouTubie odnośnie nacinania opon widać dokładnie zasadę działania urządzenia i akurat niedawno stałem się posiadaczem starego ale sprawnego transformatora z mikrofalówki, postanowiłem to zbudować mu samodzielnie.

    Pierwszą czynnością było nabycie odpowiednich noży nacinających. Nie będę przecież sam ich produkował, skoro kosztują 30zł/20szt.

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Zmierzyłem ich oporność i zaskoczenia nie było. Opór mniejszy niż przewody od miernika. Transformator należało więc przezwoić na niskie napięcie i wysoki prąd. Coś na wzór lutownicy transformatorowej. Kupiłem więc płaskownik miedziany, najgrubszy, jaki udało mi się znaleźć (2x7mm 1m) i dokonałem tego czynu. Napięcie na wtórnym wyszło 3,3V. Prąd pomimo posiadania miernika cęgowego do 400A był właściwie trudny do zmierzenia. Udało mi się max odczytać 240A, później przewód 2,5mm2 łączący oba końce uzwojenia wtórnego odparował.
    Kolejnym etapem było zbudowanie głowicy na noże tak, by wstępnie dało się już podłączyć transformator do nożyka. Dokonałem więc pomiaru noża, zrobiłem jego model 3D:

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Następnie zaprojektowałem odpowiedni uchwyt pozwalający na mocowanie noża z odpowiednimi regulacjami:

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Kolejna sprawa to podróż do hurtowni metali kolorowych i nabycie płaskownika miedzianego. Później program Cam i na frezarkę z tym.
    Dorobić trzeba było jeszcze jakąś rączkę do tego i podstawę.
    W efekcie wyszło coś takiego:

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Tu już z przykręconymi przewodami. Następnie zacząłem wszystko składać do kupy.

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Nie widziałem tego na żadnym filmie z pogłębiania bieżnika, ale przyszło mi do głowy coś takiego, że trzeba zrobić jakiś włącznik jak we wspomnianej wcześniej lutownicy transformatorowej. Potrzebna jest jeszcze regulacja mocy. Tu przyszedł z pomocą odkurzacz, którego silnik spalił się dosłownie kilka tygodni wcześniej i nie było ochoty wywalić go na śmietnik. Z niego pozyskałem regulator. Po sprawdzeniu na oscyloskopie działania i konsultacji wniosek był taki, że można go stosować z transformatorem. No ale wracając do włącznika. Pojemność cieplna tego malutkiego nożyka stalowego jest bardzo mała. Po ustawieniu mocy by uzyskać odpowiednią temperaturę noża, ta gwałtownie spadnie po wprowadzeniu noża w bieżnik. Guma gwałtownie odbierze ciepło. Postanowiłem jeszcze dodać włącznik w rączce. Wewnątrz dołożyłem przekaźnik na zasilaniu regulatora. Regulator oprócz możliwości regulacji posiada funkcję łagodnego załączania, co zapobiega przygasaniu światła przy naciskaniu guzika na rączce i przepalaniu bezpiecznika.
    Z tego etapu prac niestety bardzo ubogo ze zdjęciami. Tak mi fajnie szło, że w kilka godzin zanim się obejrzałem było już praktycznie wszystko zamknięte. Jeszcze na etapie kompletowania części zaprojektowałem przedni panel i wykonałem front również na frezarce:

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    W środku jest przykręcona listwa zaciskowa, końcówki przewodów pobielone, wszystko skręcone porządnie, a nawet na przekaźnik zrobiłem kawałek płytki dedykowanej na której z resztą jest chyba z 5 terminali na śrubki.
    Opis panelu miał być zalaminowany, ale po pierwszej próbie z laminarką (niestety nieudanej) nie miałem już do niej dostępu. Wyszło więc tak jak widać. Estetyka nie jest na pierwszym miejscu, więc się tym nie przejmowałem szczególnie. I tak budowa całości zajęła mi sporo czasu.

    Wewnątrz obudowy jest założony zasilacz 12VDC/5,4W mean well, przekaźnik jak wspomniałem wcześniej, transformator oczywiście, wentylator na 12V, regulator z odkurzacza na układzie 501-2B... No i to wszystko.
    Przewody połączeniowe głowicy noża i transformatora nie wiedziałem jakie założyć, nie wiedziałem jak je obliczyć tak, by pomimo bardzo niskiego napięcia na uzwojeniu wtórnym transformatora większość energii wytracała się w nożu. Kupiłem więc 50mm2. Dedykowane do spawarki. Nie grzeją się :) Połączenia przewodów są śrubami wykonane. Sam transformator też się nie grzeje. Ma nadmiar mocy. Do transformatora przyklejony jest termostat na 70*C, który spowoduje po przekroczeniu tej temperatury i naciśnięciu przycisku na rączce zapalenia diody "przegrzanie" na panelu zamiast "praca".
    Przy cięciu ustawienie pokrętła było na 4 w trakcie prób. A jeszcze w szereg z potencjometrem 470k regulatora wlutowałem opornik 220k, by przesunąć zakres regulacji, bo nawet na najniższym ustawieniu wydawało mi się za dużo.
    Poniżej krótki filmik z uruchomienia:


    Link


    I fotka z próbnych cięć na starej oponie.

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych

    Filmu z samego wycinania niestety nie mam. Ktoś by musiał trzymać telefon, a z natury wszystko robię sam.
    Znalazłem jeszcze kawałek filmu z frezowania frontu:


    Link


    Aha, obudowa jest ze sklejki, bo to przyjazny materiał. Tani i łatwy w obróbce, a do takich zastosowań absolutnie wystarczający. Przydałoby się pomalować, ale szkoda mi było kasy na bejcę.
    Koszt całości to ok. 250zł licząc jedynie elementy, które musiałem nabyć, a jest w tej kwocie 100zł na paliwo, więc same części poniżej 150zł.
    Szwagier już dwie opony naciął i jest bardzo zadowolony. Mówi, że robota to czysta przyjemność, a maszynka idzie lekko jak w masło.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    noel200
    Poziom 25  
    Offline 
    Specjalizuje się w: automatyk
    noel200 napisał 1451 postów o ocenie 569, pomógł 34 razy. Mieszka w mieście Białystok. Jest z nami od 2005 roku.
  • Computer Controls
  • #2
    pipałosia
    Poziom 25  
    Daj bóg, niech pomaga i niech służy. Ale w miarę bezpiecznie jest tylko raz i do pewnej głębokości. Żeby naciąć bezpiecznie najpierw należy pewną warstwę gumy nadlać, w każdej szkole o tym było w tym profilu. To że firma oznacza to fakt, ale nie nakazuje nacinać zjechanej opony. Jak walnie a w końcu musi to i tak się na forum nie pochwalisz, prawda? Znacie wymiary takiej opony w przekroju? Musi być mocne i jest a efekty rozwalonych opon widać po drogach i polskich i za granicą. Tu cena przedstawia jednak jakość , nie jednemu się trafiło ciekawe tylko dlaczego to nigdy nie były opony firmowe po raz pierwszy założone które strzeliły. Nie wpadło ci na myśl dlaczego czasami są aż tak wytarte? Bo choć łyse to jeszcze bezpieczne, jak z tej reszty chcesz coś nacinać? Pewnie że się da i idzie jak w masło a co później? Nie życzę ci wymiany w drodze , bywa że i się kapcia złapie ale tyle na plus firmy że takiego syfu już nie stosują. Dziękuje ,proszę o opinię jeżeli się mylę wezmę to na klatę. A co do tematu ,pewnie że super skoro spełnia założenia dla rolników na pole nie daleko od domu pewnie przydatne będzie.Ten filmik nie wiele daje i niczego nie pokazuje, ja też mogę na swój zasilacz walnąć napis wycinarka i nacisnąć przycisk.
  • Computer Controls
  • #3
    SQLmaster
    Poziom 24  
    pipałosia napisał:
    Żeby naciąć bezpiecznie najpierw należy pewną warstwę gumy nadlać , w każdej szkole o tym było w tym profilu. To że firma oznacza to fakt,ale nie nakazuje nacinać zjechanej opony. Jak walnie a w końcu musi to i tak się na forum nie pochwalisz, prawda?


    Aby usuwanie warstwy gumy było możliwe producenci opon już w fazie koncepcyjnej przewidują odpowiednią warstwę gumy, umożliwiającą wykonanie wysokiej jakości pogłębienia, które nie obniża trwałości i wytrzymałości opon. Więc nic nie trzeba nadlewać. A skoro pogłębianie bieżnika takiej opony jest przez producenta uwzględnione, to jest wskazane i byłoby ekonomiczną głupotą wyrzucanie takiej opony, dopiero w połowie zużytej.

    Kolega chyba pomylił opony osobowe z ciężarowymi lub ostrzega o wielokrotnym nacinaniu aż do drutów osnowy - takich "spryciarzy" zapewne jest cała masa. Ale w jednokrotnym nic zdrożnego nie ma. Jest to proces oczywisty i przewidziany przez producenta.

    Moderowany przez androot:

    Na tym koniec dyskusji odbiegającej od tematu. Wszystko zostało już wyjaśnione

  • #4
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    Dwa pytania (a w zasadzie jedno pytanie i jedna dygresja):
    - Czy jest jakaś podpórka pod nożem, żeby otrzymywać stałą głębokość cięcia? -nie widać tego na zdjęciu. Jeśli nie to chyba przydałby się jakiś opór (najlepiej chyba kawałek płytki ceramicznej), żeby odsunąć nóż od tej miedzi, która pewnie też się trochę nagrzewa. i ułatwiłoby to pracę, może jednocześnie umożliwiło regulację głębokości rowków.
    - Fajnie wygląda frezarka,- też samoróbka, czy jakiś fabryczny produkt?- tylko zupełnie nieprzemyślany sposób wycinania otworu. No i do czego tam używałeś CAMa? bo nie wierzę, że te konektory tego wymagały.
  • #5
    noel200
    Poziom 25  
    Uchwyt miedziany i podstawa rączki ze sklejki robi za ten zderzak. Miedź się nie nagrzewa i zachowuje się ustaloną głębokość cięcia bez żadnego problemu.
    Frezarka samoróbka, a taka ścieżka narzędzia akurat bo to jeszcze nauka cama i testowanie różnych strategii obróbki. Cam w zasadzie niepotrzebny, ale szybciej zrobić tam niż z palca napisać. Szczególnie, że cam się nie pomyli, a przy takiej ilości linii nie trudno o pomyłkę, a jeden mały błąd i frez w plecy.
  • #6
    Tommy82
    Poziom 40  
    Te uchwyty miedziane działką troszkę jako akumulator ciepła.
    Są opony pozwalające na pogłębianie ale nie wszystkie a nacinane są wszystkie jak leci.
    Na tym zdjęciu próbnym na moje to jechałeś już nożem po kordzie.
  • #7
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    Właśnie o to mi chodzi. Od oporu na pewno się nie nagrzeją, ale po nacięciu sporego kawałka bieżnika od gorącego noża trochę ciepła i im się dostanie i mogą się zacząć kleić do gumy.

    Z tym CAMem to mnie rozbawiłeś ;)
  • #8
    noel200
    Poziom 25  
    Tommy82 napisał:
    Są opony pozwalające na pogłębianie ale nie wszystkie a nacinane są wszystkie jak leci.

    Tego zdania nie rozumiem. Nikt z nas nie zamierza pogłębiać opon do tego nie przeznaczonych. Raz dla szwagra strzeliła opona w ciągniku siodłowym. Osobówka na pasie obok została uszkodzona jak ciężarówkę zaczęło miotać po drodze. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Była to nie pogłębiana opona. Firmy nie znam. Wiec tu nie ma zasady. Jeżeli proces przeprowadzony jest prawidłowo to nie wydaje mi się, żeby ryzyko użytkowania takiej opony wzrosło.

    Tommy82 napisał:
    Na tym zdjęciu próbnym na moje to jechałeś już nożem po kordzie.

    Zgadza się. To szrot od znajomego z warsztatu. Czekała na śmietnik.

    sTERYDZIOCH napisał:
    Od oporu na pewno się nie nagrzeją, ale po nacięciu sporego kawałka bierznika od gorącego noża trochę ciepła i im się dostanie i mogą się zacząć kleić do gumy.

    Z informacji które otrzymałem nic takiego nie wynika, ale dokładne obserwacje nie były prowadzone. Jak spotkam szwagra to zapytam, choć może już nie pamiętać, bo teraz pojechał gdzieś do Włoch i nie wiem kiedy wraca. Z resztą nie wydaje mi się, że zwracał uwagę na to.

    sTERYDZIOCH napisał:
    Z tym CAMem to mnie rozbawiłeś

    Jestem na etapie nauki programów cam przy każdej możliwej okazji. Co cię rozbawiło?
  • #9
    karol-jaskulski
    Poziom 14  
    witam
    Ciekawy projekt, bardzo prosty i praktyczny.

    1. Znajomy prowadzi serwis opon i niejednokrotnie widziałem jak się je nacina. Twoja kolego nacinarka moim zdaniem ma zbyt dużą moc, poznałem to po tym, że drut oporowy robi się zbyt szybko "biały" a tego co widziałem to moc była zaledwie na "trójce"

    2. Jak zachowuje się regulacja mocy, czy to ile przekręcisz na potencjometrze idzie liniowo z prądem, który masz na uzwojeniu wtórnym ?

    Z innej beczki - regulacja mocy w nacinarce u mojego znajomego odbywa się przez przełączanie uzwojeń na pierwotnym - też dobry sposób...
  • #10
    sTERYDZIOCH
    Poziom 12  
    noel200 napisał:
    Co cię rozbawiło?

    To, że CAM się nie pomyli. Nie pomyli się bo jest narzędzie- młotek też się nie pomyli, a palec potrafi zaboleć ;)
    A Poważnie programowanie czy to z użyciem CAM czy "z łapy" wymaga trochę wiedzy od programującego. Prawdę mówiąc prędzej złamiesz frez programując z CAMem niedbale dobierając parametry (bo przecież z automatu jakieś tam już są) niż programując "z łapy" przez pomyłkę w kodzie. Co najwyżej może Ci nie wyjść geometria, ale od czego mamy symulację ;)
  • #11
    noel200
    Poziom 25  
    karol-jaskulski napisał:
    Twoja kolego nacinarka moim zdaniem ma zbyt dużą moc, poznałem to po tym, że drut oporowy robi się zbyt szybko "biały" a tego co widziałem to moc była zaledwie na "trójce"

    Owszem, dlatego z potencjometrem regulacyjnym został dodany szeregowo opornik 220k. Regulator pochodzi z odkurzacza, a tam nie było regulacji od zera.

    karol-jaskulski napisał:
    Jak zachowuje się regulacja mocy, czy to ile przekręcisz na potencjometrze idzie liniowo z prądem, który masz na uzwojeniu wtórnym

    Nie mierzyłem tego i nie wiem. Charakterystyka silnika obciążonego wentylatorem nie jest liniowa, więc należy się spodziewać, że tu regulacja mocy te nie jest.

    sTERYDZIOCH napisał:
    To, że CAM się nie pomyli. Nie pomyli się bo jest narzędzie- młotek też się nie pomyli, a palec potrafi zaboleć

    Dokładnie o to chodziło. Program sam w sobie się nie pomyli, co najwyżej programista. Ale o wiele łatwiej o pomyłkę klepiąc z palca kilkaset linii niż przy obsłudze programu.
    sTERYDZIOCH napisał:
    Prawdę mówiąc prędzej złamiesz frez programując z CAMem niedbale dobierając parametry (bo przecież z automatu jakieś tam już są) niż programując "z łapy" przez pomyłkę w kodzie.

    Zanim zacząłem używać programów cam pisałem z palca kody ponad rok. Fakt, że już pod koniec pomyłek nie było, ale to czasochłonne, jak nie patrzył. Dało mi to jednak niezbędną wiedzę o maszynie, narzędziach, które mam i tego jak dobierać parametry. I szczerze mówiąc żadne z gotowych w programie mi nie pasowały ani razu. Ale teraz mam w programie już cały swój magazyn ustawiony, utworzone wszystkie narzędzia z parametrami, tylko modyfikuję je w zależności od materiału, dokładności jaką chcę uzyskać (maszyna moja nie jest szczególnie sztywna), powierzchni itd.
  • #12
    _JAG_
    Poziom 15  
    W fabrycznych urządzeniach włącznik znajduje się w głowicy i jest uruchamiany poprzez docisk głowicy do ciętego materiału w kierunku cięcia.
    Wykonany w formie wielkiego styku podobnego do części stykowej elektromagnesu rozrusznika. Ale pewnie łatwiej i wydajniej jest zastąpić go stycznikiem.
    Moc urządzenia to 370-500W.

    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych
  • #13
    JarekZ.
    Poziom 10  
    Na co dzień używam fabrycznej nacinarki. Każda radialna opona ciężarowa oznaczona REGROVABLE nadaje się do nacięcia. Producent nie może wyprodukować opony od razu z pełnym nacięciem, bo po prostu rowki bieżnika byłby zbyt głębokie i opona nie trzymałaby ciężarówki. Wystąpiłoby chybotanie na boki i problem z przeniesieniem mocy i hamowaniem. Nacinanie jest procesem jak najbardziej zgodnym z prawem. Jeśli tylko w oponie nie zostanie uszkodzona osnowa i nie będą widoczne druty wychodzące spod bieżnika, opona nadaje się do bieżnikowania. Opon bieżnikowanych z reguły nie nacina się. No chyba, że do jazdy po polu w przyczepie rolniczej.
  • #14
    Zbyszek_64
    Poziom 21  
    W latach 90-tych wykonywałem takie wypalarki. Brak takich urządzeń (wtedy) na rynku pozwolił mi na zdobycie wielu nabywców. Wykonywałem je w 2 wersjach.
    W pierwszej wersji transformator był umieszczony w głowicy i załączany mikro wyłącznikiem po dociśnięciu do opony. W drugiej podobnie jak kolega transformator był w osobnej obudowie. Głowica posiadała wyłącznik załączający przekaźnik , a styki przekaźnika trafo.
    Parametry samych transformatorów to napięcie max 5V i regulacja odczepami po str. pierwotnej. Uzwojenie wtórne nawijałem linką 25mm² owiniętą bawełną i zaizolowaną lakierem izolacyjnym. Przekrój rdzenia od 10 - 16 cm². Zrobiłem możliwość założenia grotów o rozstawach 3 , 4 , 6 i 8 mm.
    Moja uwaga do kolegi projektu to jak zauważył karol-jaskulski grot za bardzo się rozgrzewa. Powinien rozgrzewać 2/3 powierzchni grota.
  • #15
    _JAG_
    Poziom 15  
    Dla mnie temat super i wykonanie ok.
    Parę lat temu chciałem zrobić coś podobnego z wykorzystaniem zasilacza ATX.
    Niestety zakończyło się tylko na planach, a myślę, że spokojnie można go adaptować.
  • #16
    noel200
    Poziom 25  
    _JAG_ napisał:
    Parę lat temu chciałem zrobić coś podobnego z wykorzystaniem zasilacza ATX.
    _JAG_ napisał:
    myślę, że spokojnie można go adaptować.

    Nie dałoby się. Opór odbiornika to max kilkadziesiąt miliomów. Zabezpieczenie w zasilaczu atx nie pozwoli na pracę z takim odbiornikiem.
  • #17
    dodek10
    Poziom 15  
    Dla mnie koncepcja takiej naprawy jest naganna!!!!!!
    - po obróbce widac już druty w oponie, - i to nie tak ze to wybrzuszenie , ale widać je prawie gołym okiem tj kolor drutów czy tam osnowy.
    Opona jak się rozgrzeje wypruje druty raz dwa- co może spowodować wybuch i wypadek który może zabić mnie ciebie czy kogoś innego z forum , o zgrozo jeszcze jak zginie dziecko opony takie mają naciski po kilka ton i jeździ sie po szybko drodze nie zawsze nowej i gładkiej.
    Przepraszam jak kogoś nie stać na podstawową rzecz jaką są opony w aucie/ motocyklu/ ciężarowce to nich jeździ na hulajnodze.
  • #18
    xdiax
    Poziom 22  
    Kolega noel już wcześniej pisał, że opona przedstawiona na zdjęciu została specjalnie powycinana "do oporu". A co do kwestii pieniężnej to przy cenie 2k zł za sztukę, to logiczne że wymiana wszystkich - kilka k w plecy. Skoro opony są przeznaczone do ponownego nacinania to nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla uczestników ruchu. I jednocześnie można zarobić.
  • #19
    Tommy82
    Poziom 40  
    To się robi i producenci to przewidują. Niestety polska pomysłowość często pokonuje przewidywania producentów. To rozwiązanie powstało po to żeby mając częściowo zużyte opony przywrócić im pełną sprawność.
    To urządzenie służy do pogłębiania bieżnika a nie robienia nowego w łysej oponie i o tym trzeba pamiętać

    Problem jest inny bieżnik jest czasem nierówno zużyty w ciężarówkach i tnąc bieżnik w odniesieniu do nierówno zużytego czoła opony można sobie zrobić krzywdę. Na pewno nie nacinał bym w ciągniku przednich opon, tył ok bo w bliźniaku, w naczepie to samo bo 3 na stronie. Tu trzeba wiedzy i doświadczenia mnie sie wydaje ze takie urządzenie powinno pozycjonować głębokość ciecia według rowka w bieżniku.
  • #20
    Zbyszek_64
    Poziom 21  
    Tu jest mowa o nacinaniu opon samochodów ciężarowych. Tym urządzeniem nie można nacinać innych opon. Ingerencja w bieżnik to zaledwie 5-8 mm. Dlatego oprócz regulacji szerokości cięcia potrzebna jest również głębokość.
    Ceny oryginalnych urządzeń tego typu nie są małe. Dlatego przy wykonaniu samoróbki można mówić o oszczędnościach liczonych w tysiące zł. Tak jak w każdej dziedzinie tak samo jest tutaj. Trzeba wiedzieć które opony można nacinać, a jeśli do tego dojdzie praktyka to efekt pracy jest zadowalający.
  • #21
    tomason2
    Poziom 15  
    Myślę, że wycinarka miała by też zastosowanie do opon pełnych w wózkach widłowych. Bardzo fajny projekt !
  • #22
    _JAG_
    Poziom 15  
    Nacina się rownież opony sportowe - nawet motocyklowe. Oczywiście takie opony są specjalnie do tego przystosowane. Właśnie dlatego w ofercie producentów nacinarek są rownież tak małe nożyki do nacinania. Opony wózków widłowych (pełne) maja od razu płótna i bardzo cieżko je naciąć, ale da się - warstwa pod bieżnikiem jest zacznie bardziej miękka i na długo to nie starcza.
  • #23
    kakashi_PL
    Poziom 11  
    Ilość opon w ciągniku siodłowym: 10(średnio, w zależności od liczby osi)
    Koszt wymiany: 2k zł sztuka
    Szybka kalkulacja: 20 tysięcy zł za sam ciągnik. Plus do tego przyczepa licząc po 3 sztuki na stronę...

    32 tysiące złotych za wymianę opon na ciężarówkę. No rzeczywiście tylko kilka tysięcy. Czekaj, niech właściciel firmy poszuka w tylnej kieszeni...
    xdiax - gdzie ty byłeś jak mnożenia uczono?

    Btw. zakładając że to jest porządna firma to tych ciężarówek będzie z 5-10. Takie urządzonko to zbawienie dla kieszeni, oczywiście pamiętając żeby było bezpiecznie i dobrze nacięte.
  • #24
    rafal131313
    Poziom 26  
    JarekZ. napisał:
    Każda radialna opona ciężarowa oznaczona REGROVABLE nadaje się do nacięcia.


    Są jeszcze jakieś oznaczenia opon nadających się do tego.

    W fabrycznym sprzęcie za dużo części to nie ma:) Za co tyle kasują :)
    WYRZYNARKA BIEŻNIKA NACINARKA OPON + NOŻYKI 60 szt - 1200zł
    https://www.youtube.com/watch?v=gfCZOxJtols

    Dodano po 31 [minuty]:

    Tommy82 napisał:
    Na pewno nie nacinał bym w ciągniku przednich opon


    Też bym nie chciał prowadzić tira z takimi oponami przednimi. Zapewne przyda się doświadczenie aby po wycięciu wyglądała ok.
    Na przód to ostatecznie po takim zabiegu.
    https://www.youtube.com/watch?v=k7GvEBM5_TU
  • #25
    SQLmaster
    Poziom 24  
    rafal131313 napisał:
    Tommy82 napisał:
    Na pewno nie nacinał bym w ciągniku przednich opon
    Też bym nie chciał prowadzić tira z takimi oponami przednimi.

    A to niby czemu? Producenci opon przewidują pogłębianie. Opona ma kontrolne dziurki i pogłębienie nie może być głębsze jak ta dziurka. Wtedy opona ma 100% wytrzymałości i jest bezpieczna.

    Tu macie przykłady jak się mierzy i dobiera głębokość cięcia tak, aby wszystko było ok.

    Link


    Link

    Przy okazji jak widać ich głowica tnąca ma możliwość regulacji głębokości noża tnącego. Autor przedstawionej tu konstrukcji tak właśnie tę głowicę wykonał więc duże brawa - wie co robi i dlaczego. A dostęp do frezarki CNC się bardzo przydał, efekt choć nie idealny to bardzo dobry (wyfrezowanie elementy może nie są wzorcowo ładne) to na potrzeby wycinarki bieżnika wystarczający. To nie ma być super ładne tylko ma działać. I działa.

    A że urządzenie dużo tańsze jak fabryczne, a przy tym równie dobre - no to brawa. Zaoszczędzone pieniądze zawsze są mile widziane.

    Ale tak sobie myślę... może te wycinarki za 1000zł są razem z tym stelażem to obracania opony podczas cięcia i stąd taka cena?
  • #26
    spidi351
    Poziom 8  
    Witam

    Bardzo mi się podoba ten pomysł ogólnie tylko tak się zastanawiam nad tą rączką i uchwytami do ostrza które sam frezowałeś. Natknąłem się na coś takiego w internecie rillfit.pl/akcesoria

    Pozostaje tylko pytanie ile to będzie kosztować bo nie ma cen na stronie.

    Zastanawiam się poważnie nad zbudowaniem własnej takiej maszynki w związku z tym mam kilka pytań:

    1. Parametry jakie znalazłem na stronie jednego z producentów są następujące:
    Napięcie 230v / 50-60 HZ
    Natężenie 240 W
    4 poziomy regulacji: 1 - 80 W = 1,67 V = 48 A
    2 - 120 W = 1.91 V = 63 A
    3 - 160 W = 2.24 V = 71,5 A
    4 - 240 W = 2,71 V = 88,5 A

    2. Czy można do budowy tej nacinarki wykorzystać np. zasilacz ok komputera
    stacjonarnego? Jeśli tak to jakim przeróbką musiał bym go poddać. Jeśli nie
    to czy jakiś inny gotowy zasilacz można zaadaptować, czy raczej muszę go
    budować od podstaw.
    3. Jak uzyskać te 4 zakresy w takim zasilaczu. Większości wyda się to pytanie
    banalne ale jestem początkujący w elekrotechnice :D
  • #27
    kotuniunia
    Poziom 29  
    Zrobiłem wersję mikro tej wypalarki i użyłem do regeneracji opony rowerowej, na której po regeneracji zrobiłem już ok. 5000-6000km (w tym parę setek po Gorcach). Pierwotnie moja wypalarka była do drewna, ale przerobiłem głowicę i mam nawet do rowerka. Prawdą jest by nie przeciąć osnowy i nie regenerować byle dziada (w moim wypadku Schwalbe Advancer i nie do zdobycia, a fajnie trzyma w terenie i nie tylko). Akurat pierwszy raz rowki wypalałem lutownicą, a to była mordęga.
  • #28
    noel200
    Poziom 25  
    spidi351 napisał:
    Natknąłem się na coś takiego w internecie rillfit.pl/akcesoria
    Pozostaje tylko pytanie ile to będzie kosztować bo nie ma cen na stronie.

    Ja gdzieś na internecie trafiłem na gotową rączkę do kupienia. Jak dobrze pamiętam to coś koło 600zł.

    spidi351 napisał:
    Natężenie 240 W

    A to dobre...

    spidi351 napisał:
    Czy można do budowy tej nacinarki wykorzystać np. zasilacz ok komputera
    stacjonarnego?

    Nie nadaje się. Za wysokie napięcie, za niski prąd, zabezpieczenie przeciwzwarciowe.

    spidi351 napisał:
    czy jakiś inny gotowy zasilacz można zaadaptować

    Do tego zastosowania zasilacz impulsowy musi być jakiś specjalizowany, więc nie budowany przez byle kogo. Najlepszym rozwiązaniem jest transformator.
  • #29
    azala
    Poziom 16  
    Bardzo interesujący post. Właśnie zastanawiam się nad budową takiej 0ogłebiarki. W USA pogłębianie opon to normalka w każdych kategoriach opon. U nas niestety producenci wolą sprzedać nowe a klienta czarować ambitnymi sloganami
  • #30
    noel200
    Poziom 25  
    W takiej osobówce, gdy rzeźba bierznika wygląda np tak:
    Wycinarka bieżnika do opon ciężarowych
    (ja mam teraz założone takie opony)
    taką wycinarką w miarę dokadnie zrobisz tylko te główne rowki. W przypadku jazdy po mokrym zmienia się całkowicie zachowanie auta na tak naciętej oponie, dlatego robienie tego jest skrajnie niebezpieczne. Moim więc zdaniem dobrze, że ludzie sami w osobówkach nie nacinają opon.