Witam.
Tyle się już naczytałem że zgłupiałem.
Problem polega na tym że silnik odpala elegancko jak zimny czy ciepły tylko jak dodam mu trochę gazu to zaczyna przerywać. Jazda w tym momencie jest koszmarem i z wydechu leci niebieski dym. Po nagrzaniu silnika auto chodzi jakby mu nic nie było.
Co zauważyłem:
Nie zapala się kontrolka od świec żarowych (a le jest sprawna bo sprawdziłem).
Błędów rzadnych nie ma.
Na zgaszonym silniku do swiec dochodzi 12v (po zalaczeniu sterownika świec przez diagnoskop) a podczas pracy silnika napiecie sie wacha od 7-9v.
Gdzieś wyczytałem że świece żarowe grzeją nawet podczas gdy silnik chodzi a jak jakas jest uszkodzona to mosze silnikiem czarpać. Czy może ktoś to potwierdzić??
Jeśli to świece to jak je sprawdzić bez wykręcania?
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.
Tyle się już naczytałem że zgłupiałem.
Problem polega na tym że silnik odpala elegancko jak zimny czy ciepły tylko jak dodam mu trochę gazu to zaczyna przerywać. Jazda w tym momencie jest koszmarem i z wydechu leci niebieski dym. Po nagrzaniu silnika auto chodzi jakby mu nic nie było.
Co zauważyłem:
Nie zapala się kontrolka od świec żarowych (a le jest sprawna bo sprawdziłem).
Błędów rzadnych nie ma.
Na zgaszonym silniku do swiec dochodzi 12v (po zalaczeniu sterownika świec przez diagnoskop) a podczas pracy silnika napiecie sie wacha od 7-9v.
Gdzieś wyczytałem że świece żarowe grzeją nawet podczas gdy silnik chodzi a jak jakas jest uszkodzona to mosze silnikiem czarpać. Czy może ktoś to potwierdzić??
Jeśli to świece to jak je sprawdzić bez wykręcania?
Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.