Witam.
Sprawa dotyczy opla astry H.Problem polega na tym ze auto po dwóch dniach postoju ma rozładowany akumulator.Wymieniony został mostek prostowniczy w alternatorze,akumulator naładowany .Po tych czynnościach sprawdzam ładowanie u pana który sprzedaje akumulatory bo ma przyrzad dokładniejszy od mojego miernika i wychodzi ,że ładowanie jest ale miesci sie w tej dolnej granicy ,na wyższych obrotach dochodzi do 14,2V.Po kolejnych 2 dniach postoju,auto odpala już resztką sił,na mierniku i wyświetlaczu w aucie (bo ma taka opcje )pokazuje ,że jednak tego ładowania nie ma ,napięcie nie podskoczyło ani troche.Kolejne dni to czyszczenie wszystkich połączen i sprawdzanie czy nie ma zbyt duzego poboru prądu na postoju.Auto po zamknięciu stopniowo zmniejsza pobór a po 10-12 min jest już 0,02 mA więc wszystko w normie.obecnie to juz podejrzewam wewnętrzne uszkodzenie aku ,może jest zbyt mocno zasiarczony?Dlaczego po naładowaniu aku alternator wg przyrządów ładuje a kiedy akumulator postoi w aucie 2 dni i auto odpali ostatkiem sił ale odpali!! to alternator nie ładuje.Czy może być tak ,że elektronika samochodu wykrywa zdojony akumulator i pozwoli na uruchomienie silnika ale np nie da sygnału ,który wzbudziłby alternator?
Sprawa dotyczy opla astry H.Problem polega na tym ze auto po dwóch dniach postoju ma rozładowany akumulator.Wymieniony został mostek prostowniczy w alternatorze,akumulator naładowany .Po tych czynnościach sprawdzam ładowanie u pana który sprzedaje akumulatory bo ma przyrzad dokładniejszy od mojego miernika i wychodzi ,że ładowanie jest ale miesci sie w tej dolnej granicy ,na wyższych obrotach dochodzi do 14,2V.Po kolejnych 2 dniach postoju,auto odpala już resztką sił,na mierniku i wyświetlaczu w aucie (bo ma taka opcje )pokazuje ,że jednak tego ładowania nie ma ,napięcie nie podskoczyło ani troche.Kolejne dni to czyszczenie wszystkich połączen i sprawdzanie czy nie ma zbyt duzego poboru prądu na postoju.Auto po zamknięciu stopniowo zmniejsza pobór a po 10-12 min jest już 0,02 mA więc wszystko w normie.obecnie to juz podejrzewam wewnętrzne uszkodzenie aku ,może jest zbyt mocno zasiarczony?Dlaczego po naładowaniu aku alternator wg przyrządów ładuje a kiedy akumulator postoi w aucie 2 dni i auto odpali ostatkiem sił ale odpali!! to alternator nie ładuje.Czy może być tak ,że elektronika samochodu wykrywa zdojony akumulator i pozwoli na uruchomienie silnika ale np nie da sygnału ,który wzbudziłby alternator?