witam mam fiata jak w temacie i problem dotyczy tego że nie ma zbytnio ochoty palić na zimnym silniku. Muszę go zawsze chwile pokręcić i wtedy chwile popyrka aż w końcu wchodzi na obroty i chodzi. Generalnie nie jest to wielki problem w tej chwili ale lada moment będzie zima a w zimę mój aku słabnie i wtedy może juz nie odpalić. Czy to jest wina pompki czy czegoś innego? dodam że przewody i świece wymienione nie cały rok temu więc raczej nie to jest przyczyną. Wielkie dzięki za podpowiedzi...
Dodano po 15 [minuty]:
aha i dodam jeszcze że przerywa na benzynie i tak jakby pluje benzyną bo po chwili robi się plama pod tłumnikiem i czuć benzynę a na lpg nic wszystko działa jak trzeba. A może to coś z zaworami co?
Dodano po 15 [minuty]:
aha i dodam jeszcze że przerywa na benzynie i tak jakby pluje benzyną bo po chwili robi się plama pod tłumnikiem i czuć benzynę a na lpg nic wszystko działa jak trzeba. A może to coś z zaworami co?