Kupilem zly przekaznik elmotu, taki ktory nie ma styku87a, ma tylko 2x87, 30, 86 i 85. Z tego co zauwazylem alarm podaje "-" na styk 85 w momencie WLACZENIA alarmu... Wiec dziala to z tym zlym przekaznikiem odwrotnie, tzn WYLACZAM alarm i nie moge odpalic samochodu, natomiast przy WLACZENIU alarmu auto da się odpalic ale alarm wyje Juz wiem ze po kupnie wlasciwego przekaznika z wyjsciem 87a (cos moze dobiore w sklepie mot, chyba ze zna ktos oznaczenie takiego przekaznika, prosze o info) powinno byc ok, ale ciekawy jestem czy przy odlaczeniu + od alarmu bedzie mozna odpalic auto?? Wtedy to zabezpieczenie nie bylo by nic warte. Chronilo by tylko w momencie odciecia samej syrenki (przez zlodzieja) ale co bedzie gdy odetnie się tez zasilanie alarmu? Przekaznik caly czas rozlacza przeciety obwod bez "-" ?
Zabezpieczone jest zasilanie pompy.
PS: czy wszystkie wstrzasowki sa takie oporne? Czulosc na max; bujam autem a tu zadnej reakcji, dopiero mocne walniecie piescia czasami daje pozytywny efejt. Czujnik to 2 w jednym : ultradzwieki i udar. Byc moze na poczcie niezbyt ostroznie obchodzili sie z paczka? Jest to b. delikatne urzadzenie?
Zabezpieczone jest zasilanie pompy.
PS: czy wszystkie wstrzasowki sa takie oporne? Czulosc na max; bujam autem a tu zadnej reakcji, dopiero mocne walniecie piescia czasami daje pozytywny efejt. Czujnik to 2 w jednym : ultradzwieki i udar. Byc moze na poczcie niezbyt ostroznie obchodzili sie z paczka? Jest to b. delikatne urzadzenie?